Datę protestu wybrano symbolicznie - w rocznicę pierwszego strajku wymiaru sprawiedliwości, który odbył się w 2009 roku. Przez cały dzień pod budynkami sądów odbywają się wiece. Największe odbyły się już w Madrycie i Barcelonie. Kilka dni po pierwszym strajku sędziów ówczesny minister sprawiedliwości podał się do dymisji. Dzisiaj strajkujący domagają się tego samego. Niepokoi nas, sędziów i prokuratorów, upolitycznianie wymiaru sprawiedliwiści. Rozdział władzy wykonawczej od ustawodawczej zaczyna być w Hiszpanii teorią - uzasadaniał protest jeden z jego uczestników.
Protestujący nie zgadzają się też z nowymi, wysokimi opłatami sądowymi. Twierdzą, że podniesienie kosztów odbiera prawo do szukania sprawiedliwości osobom najniżej uposażonym.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Ewa Wysocka - Barcelona/em/
Źródło:IAR



























































