REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sprzedaje produkty do szpiegowania. Żony i mężowie są klientami

2014-08-24 06:00
publikacja
2014-08-24 06:00

Swoją przygodę z biznesem rozpoczynał w 2007 roku, kiedy powstał jego pierwszy sklep z akcesoriami szpiegowskimi. W swojej ofercie ma zarówno kamery czy mikrofony dla agencji detektywistycznych, jak i testy wierności wykrywające ślady nasienia na pościeli. Paweł Wujcikowski na brak klientów nie narzeka i domyśla się jakiego sprzętu używali kelnerzy podsłuchujący polityków w tzw. aferze taśmowej.

Sprzedaje produkty do szpiegowania. Żony i mężowie są klientami
Sprzedaje produkty do szpiegowania. Żony i mężowie są klientami
fot. spyshop.pl /

Źródło: ThinkstockNa sprzęcie do szpiegowania można nieźle zarobić


Pomysł na biznes w głowie Pawła Wujcikowskiego zrodził się podczas studiów, kiedy poznał urządzenia podsłuchowe od strony technicznej. Przeglądając ofertę podobnego sprzętu w Polsce doszedł do wniosku, że jest potencjał na założenie własnego sklepu z akcesoriami detektywistycznymi. W ten sposób na rynku pojawił się pierwszy, a później kolejne sklepy o nazwie Spy Shop. Dziś przedsiębiorca zarządza sklepem internetowym Spyshop.pl oraz siecią punktów stacjonarnych zlokalizowanych w Szczecinie, Poznaniu, Krakowie, Katowicach, we Wrocławiu, a od niedawna także w Gdyni.

Oferta skierowana jest zarówno do firm detektywistycznych, przedsiębiorców jak i osób prywatnych. Dla właścicieli firm przygotowano szeroką gamę produktów: od urządzeń podsłuchowych i kamer, przez specjalistyczny sprzęt kryminalistyczny, po akcesoria obronne. Do firm skierowane są także takie produkty jak: szyfrujące telefony komórkowe dla biznesmenów i menedżerów czy systemy zabezpieczające sale konferencyjne przed szpiegostwem gospodarczym. Klienci indywidualni również znajdą coś dla siebie. Studentów może zainteresować mikrosłuchawka lub zestaw egzaminacyjny z zakamuflowaną kamerą. Podejrzewający zdradę partnerzy mogą pomyśleć o kamerze ukrytej w budziku lub lampie wykrywającej ślady spermy na pościeli. Przebojem są minikamery, których sprzedaż wzrosła w 2013 roku o 110%.

- Afera taśmowa, ale też zainteresowanie mediów tematem bezpieczeństwa informacji, pomogły społeczeństwu zrozumieć, jak ważna jest ochrona naszej prywatności. To wpływa bezpośrednio na zainteresowanie naszą ofertą – przyznaje właściciel SpyShop.



Czy żona kupująca sprzęt do podsłuchiwania męża i odwrotnie to częsty obrazek czy raczej mit?

Wakacje na giełdzie

Zdarzają się sytuacje, kiedy pomyślny przebieg sprawy rozwodowej wymaga przedstawienia jasnych i ostatecznych dowodów. Nasz sprzęt to ułatwia. Nie powiedziałbym jednak, że zdradzani partnerzy stanowią największy odsetek naszych klientów. To jedna z grup, na której potrzeby staramy się odpowiadać najlepiej, jak potrafimy.

O tym, jakiego sprzętu mogli użyć kelnerzy w restauracji Sowa i Przyjaciele oraz czy zdradzani partnerzy są częstymi klientami sklepu przeczytaj w rozmowie z Pawłem Wujcikowskim na portalu MamBiznes.pl.

Grzegorz Marynowicz

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Pelegrino
Jak tak pomyśleć, to chyba lepiej kupic na własną rękę jakiś sprzęt nagrywajacy niż np. wynając detektywa, który potrafi niezle z człowieka zedrzec. Podsłuchy można juz kupić od ok. 20 zł: www.sklep-seko.pl/?pages=radiowe/podsluch_regulowany_czas no a ile by wział detektyw?
~Manager
Ciekawa profesja :) Ale rzeczywiscie chyba jest moda na nagrywanie, a przykłąd idzie z góry od polityków. Kurczę, w dzisiejszych czasach kamerka czy podsłuch mogą być ukryte wszędzie, choćby w zegarku: www.spy-center.pl/kamera-w-zegarku-z-metalowa-bransoleta-p-101.html wiec trzeba uwazac co sie robi i mowi :)

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki