REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

ENERGETYKA Spór o ogromne farmy fotowoltaiczne na Pogórzu Izerskim

2024-01-05 09:34
publikacja
2024-01-05 09:34
Dodaj Bankier.pl w Google

W gminie Mirsk na Pogórzu Izerskim pojawili się inwestorzy, którzy chcą budować ogromne farmy fotowoltaiczne. Ekolodzy i część mieszkańców mówią stanowcze nie, bo ich zdaniem ucierpi przyroda i oszpecone zostaną naturalne krajobrazy. Niechcianym inwestorom sprzyja bałagan administracyjny.

Spór o ogromne farmy fotowoltaiczne na Pogórzu Izerskim
Spór o ogromne farmy fotowoltaiczne na Pogórzu Izerskim
fot. Karsten Würth / / Unsplash

Pogórze Izerskie to malowniczy obszar w południowo-zachodniej części Dolnego Śląska. Pobliskie góry są chętnie odwiedzane przez turystów, którzy przyjeżdżają tam odpocząć od miejskiego zgiełku. Część mieszkańców wsi Giebułtów obawia się, że turyści przestaną się tam pojawiać. Wszystko przez planowaną farmę fotowoltaiczną.

"To jest mała wieś na Pogórzu Izerskim, niedaleko Mirska. Chodzi o to, że jest tam ustanowiona bardzo duża strefa Natura 2000, gdzie inwestor prywatny wystąpił o budowę farmy fotowoltaicznej. Tam miałaby powstać największa farma fotowoltaiczna w Polsce, z czego ponad 50 proc. ma zajmować obszar Natura 2000" - powiedziała PAP Ewa Domańska, ekolożka zaangażowana w sprawę.

Wedle planów inwestora, farma w tym miejscu ma mieć powierzchnię ponad 100 hektarów. Jak przekazał PAP burmistrz Mirska, "wielkoobszarowe farmy fotowoltaiczne ani charakterem, ani skalą nie nawiązują zazwyczaj do obecnego zagospodarowania terenu".

"Stanowią nowe elementy przemysłowe, które zaburzają integralność istniejącego krajobrazu, w tym krajobrazu przyrodniczego i stanowią negatywne dominaty krajobrazowe. Wobec powyższego należy indywidualnie ocenić realizację planowanych inwestycji w tym wielkoobszarowych farm fotowoltaicznych na krajobraz" - przekazał PAP Andrzej Jasiński, burmistrz miasta i gminy Mirsk.

Wakacje na giełdzie

Urzędnicy zapewniają, że ze względu na oddziaływanie inwestycji na środowisko, burmistrz podjął działania administracyjne.

"W tym celu wystąpił o opinię co do potrzeby przeprowadzenia oceny o oddziaływaniu na środowisko do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu, Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we Lwówku Śląskim i Dyrektora Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Zarząd Zlewni we Lwówku Śląskim oraz powiadomiono społeczeństwo o postępowaniu poprzez obwieszczenia i Biuletyn Informacji Publicznej" - napisano w komunikacie.

Na razie inwestycja została wstrzymana, bo RDOŚ wydał decyzję o odmowie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanej inwestycji. Zdaniem Domańskiej, to nie zamyka sprawy, bo pojawiają się kolejni inwestorzy. Sprzyja im brak uchwalonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP) dla tej okolicy.

"Jedynym teraz ratunkiem jest, żeby powstało jak najszybciej MPZP dla tego terenu. Natomiast burmistrz nie odpisuje na pytania mieszkańców, na jakim etapie to się znajduje, czy ma się ku końcowi, czy w ogóle jakakolwiek forma informacji dla mieszkańców jest utajniana, nic nie wiemy. Nikt nic nie wie, a w tym czasie już są dwie prawomocne decyzje nowych inwestorów, które gmina będzie musiała normalną drogą procedować" - powiedziała PAP Ewa Domańska.

Z kolei burmistrz Mirska deklaruje, że z projektem "będzie można zapoznać się na etapie jego wyłożenia do publicznego wglądu".

"W trakcie wyłożenia do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, każdy kto kwestionuje ustalenia planu przyjętego w projekcie będzie mógł wnieść uwagi w terminie wyznaczonym w ogłoszeniu. Tak więc mówienie o braku konsultacji społecznych jest przedwczesne, gdyż ten etap opracowania planu dopiero nastąpi" - przekazał PAP burmistrz Andrzej Jasiński.

Nie wiadomo, kiedy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zostanie uchwalony. Do tej pory mieszkańcom będą towarzyszyć obawy przed kolejnymi niechcianymi inwestycjami.

autor: Michał Torz

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (47)

dodaj komentarz
ekscelencja
Bankier wielokrotnie pisał (czym mnie zaskoczył) o stanie niemieckiej
gospodarki . Koszty energii dla przemysłu skoczyły w 6 lat o blisko 250 %.
Właśnie przez takie farmy i wiatraki . Europa żyje z przemysłu . Czy my musimy zaorać
naszą gospodarkę w imię jakiegoś obłędu ?
komu to potrzebne , kto na tym zarobi .....
Bankier wielokrotnie pisał (czym mnie zaskoczył) o stanie niemieckiej
gospodarki . Koszty energii dla przemysłu skoczyły w 6 lat o blisko 250 %.
Właśnie przez takie farmy i wiatraki . Europa żyje z przemysłu . Czy my musimy zaorać
naszą gospodarkę w imię jakiegoś obłędu ?
komu to potrzebne , kto na tym zarobi .....przecież Azja tylko na to czeka !
Zaraz nie będzie żadnego towaru który produkowany w Europie mógłby konkurować
na rynkach światowych .
Popatrzcie kto wydaje decyzje , na przepływ kasy , kto na tym zarabia ....
Garstka lobbystów i niemieccy producenci tej technologi .Miliony tracą , a są tak zmanipulowani przekazem mediów ,że idą jak barany pod nóż .
Obok tej lokalizacji do której tyczy się ten artykuł są wyrobiska po kopalniach bazaltu .
Kopalnia w Rębiszowie i Kopalnie w Lubaniu Śląskim tak około 15 km . Tam jest wielki szum okolicznych mieszkańców bo te wyrobiska są zasypywane śmieciami z Niemiec .
Unia w ramach KPO daje miliardy , znaczy pożycza . Natomiast my pompujemy to w ich przemysł sami robiąc sobie krzywdę . Dlaczego nie ma o tym żadnej informacji w szerszym przekazie .
Media żyją cyrkiem Hołowni .....naprawdę jesteśmy tacy głupi ?
prawnuk
A coż poradzisz skoro politycy wolą wydać na 13 emeryturę dla 48 letniego górnika, mającego ledwo 7000 zł emerytury netto, albo dla 38 letniego prokuratora wegetującego za 20.000 zł netto w stanie spoczynku?

Taki kraj - od zbijania palet.

akurat co do fotowoltaiki to niekoniecznie Niemcy i np pomysł by każdy /prawie/
A coż poradzisz skoro politycy wolą wydać na 13 emeryturę dla 48 letniego górnika, mającego ledwo 7000 zł emerytury netto, albo dla 38 letniego prokuratora wegetującego za 20.000 zł netto w stanie spoczynku?

Taki kraj - od zbijania palet.

akurat co do fotowoltaiki to niekoniecznie Niemcy i np pomysł by każdy /prawie/ dach był fotowoltaiczny wcale mnie nie przeraża, i może to jest kierunek ?

A Niemcy odeszli od atomu - bo tych wiatraków i OZE to mają dużo od znacznie ponad 6 lat.
Pamiętaj, że tam było odwrotnie niż u nas.....
U nas przemysł pokrywał koszty, a tam ludzie......

Pytanie o ile prąd byłby droższy u nas, gdyby nie bazsensowne tarcze
lutobor
Trzeba to Niemcom przyznać, że ich sposób na utylizację starych wiatraków to po prostu mistrzostwo świata.
arzab
Może nas oświecisz i napiszesz jak oni z tych "starych wiatraków" robią panele fotowoltaiczne !
Prezes ze świtą już tak sprał mózgi swoim wyznawcom, że nie odróżniają wiatraka od panela. Do tego jeszcze oczywiście domieszka "złego Niemca" i mamy kompletnego trola !
lutobor odpowiada arzab
Ślepy jesteś?
isengrimster
Klimatyzm.
Nowa religia.
Smutne.
lutobor
Wiecznie nie można być ciemnogrodem, te farmy należy budować nie zważając na wrzaski pisowców
arzab
Odciąć ich od dostaw energii to szybko zmądrzeją ! Jak nie będą mieli turystów to niech idą po rekompensaty na Nowogrodzką !
1984
Jestem właścicielem 3 kW PV. Sam je zaprojektowałem i wykonałem. I nie podłączyłem do sieci bo wiedziałem co będzie. A będzie (właściwie już jest) fatalnie. Nie da się z PV pozyskiwać wiecej energii niż konsumujemy, system musi być zbilansowany. W każdej sekundzie zbilansowany. Polska ma ponad 16 GW PV i moc ciągle rośnie, a latem Jestem właścicielem 3 kW PV. Sam je zaprojektowałem i wykonałem. I nie podłączyłem do sieci bo wiedziałem co będzie. A będzie (właściwie już jest) fatalnie. Nie da się z PV pozyskiwać wiecej energii niż konsumujemy, system musi być zbilansowany. W każdej sekundzie zbilansowany. Polska ma ponad 16 GW PV i moc ciągle rośnie, a latem w dni wolne zużywamy ok. 15 GW i ta wartość maleje. Z tego powodu coraz częściej są odłaczenia co KOSZUTJE!

Duże farmy PV licytują ceny na aukcjach. Jak wylicytują 250 zł/MWh to tyle dostają przez 15 lat. I nie jest ważne czy prąd jest potrzebny czy nie. Jak niepotrzebny i operator odłącza farmę PV od sieci to 250 zł dostaną. Im więcej farm (podkreślam FARM nie domów z PV) w Polsce tym wyższy koszt energii z PV chciaż cena ciagle wynosi ok. 250 zł/MWh. Po prostu trzeba wiecej płacić za coś czego nie potrzebujemy. Ja jako ciemnogrodzianin wolę u siebie konsumować to co PV wyprodukuje i tyle. A ty jako jasnogrodzianin płać za energię której nikt nie chce. Kropka!
ekscelencja
to jest dokładnie tu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojkowa_(g%C3%B3ra)


powiem wam ,że 1,2 km2 na tej górze chcą pokryć plastikiem i ogrodzić ....to pewnie będzie początek

Powiązane: Energia wiatrowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki