Ostatnia przedświąteczna sesja na Wall Street przyniosła odbicie na Nasdaqu oraz flautę na szerokim rynku. Teraz w centrum uwagi znajdą się dane z amerykańskiego rynku pracy.


Po środowych spadkach tylko Nasdaq zdołał się jako tako otrząsnąć i w czwartek poszedł w górę o 0,76%. Wsparciem dla tego indeksu były przede wszystkim mocno zwyżkujące akcje technologicznych gigantów. Notowania Alphabetu wzrosły o 3,8%, Microsoftu o 2,6%, a Mety o 2,2%. Na plusie były też walory Amazonu i Apple’a.
Reszta rynku wypadła jednak blado. S&P500 zdołał zyskać tylko 0,36% i zakończył dzień na poziomie 4 105,02 pkt. Dow Jones pozostał praktycznie bez zmian, zyskując symboliczne 0,01%.
Była to ostatnia giełdowa sesja w Nowym Jorku w tym tygodniu. W piątek amerykański rynek akcji jest zamknięty. Amerykanie wracają za to do handlu już w poniedziałek, który jest dniem wolnym na większości rynków europejskich.

Nie oznacza to jednak, że w piątek zabraknie rynkowych emocji. Jako że Wielki Piątek jest zarazem pierwszym piątkiem miesiąca, to BLS opublikuje comiesięczny raport z rynku pracy. Ekonomiści spodziewają się po nim 240 tys. nowych etatów w sektorach pozarolniczych oraz stabilizacji stopy bezrobocia na bardzo niskim poziomie 3,6%.
Tymczasem w czwartek dość sensacyjnie wypadły cotygodniowe statystyki podań o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Wynik na poziomie 228 tys. był wyższy od prognozowanych 200 tys. Jednak ważniejsze jest, że rezultat za poprzedni tydzień zrewidowano w górę ze 198 tys. do 246 tys. To pierwsza od dłuższego czasu rysa na statystykach z amerykańskiego rynku pracy.
Dane z rynku pracy obok statystyk inflacyjnych będą zapewne główną przesłanką przy podejmowaniu decyzji przez Federalny Komitet Otwartego Rynku. Uczestnicy rynku terminowego są podzieleni w opiniach. Rynek wycenia mniej więcej pół na pół szanse na to, że na majowym posiedzeniu FOMC zapadnie decyzja albo o podwyżce stóp procentowych o 25 pb., albo o ich utrzymaniu bez zmian, co w praktyce mogłoby oznaczać koniec cyklu zacieśniania polityki monetarnej w USA. Niezależnie od tego rynek jest przekonany, że do końca tego oku Fed dokona istotnej obniżki stóp procentowych.
Pamiętajmy też, że za nieco ponad tydzień na Wall Street rozpocznie się sezon publikacji wyników kwartalnych. Zdaniem analityków będzie to dołek cyklu wynikowego, a korporacyjne zyski przypadające na indeks S&P500 były o ponad 6% niższe niż rok wcześniej. W kolejnych kwartałach EPS przypadający na S&P500 ma jednak być wyższe – tak przynajmniej wynika z prognoz ekspertów.
KK


























































