Czerwone otwarcie sesji w Nowym Jorku sprawiło, że giełdowe indeksy przy Książęcej zakończyły dzień pod kreską. W górę poszły akcje firm telekomunikacyjnych, za to słabo wypadły walory banków.


Jeszcze wczesnym popołudniem mogliśmy mówić o leniwej, piątkowej sesji. WIG20 utrzymywał się blisko linii wyznaczanej przez czwartkowe zamknięcie i tylko nieznacznie poniżej czerwcowych szczytów.
Obraz dnia odmieniło wejście na rynek inwestorów zza Atlantyku. Amerykanie najwyraźniej wstali lewą nogą i rozpoczęli sesję od solidnych, blisko 2-procentowych spadków. O ile główne indeksy europejskie jakoś się jeszcze trzymały (londyński FTSE100 nawet utrzymywał się ponad kreską), to byki na GPW zarządziły pełny odwrót.
WIG20 zaliczył spadek o 1,89% i zakończył tydzień na poziomie 1759,43 pkt. Pod kreską dzień zakończyły walory aż 17 blue chipów. Najmocniej przeceniano akcje CD Projektu (o 4,2%), Lotosu (o 4,4%) oraz JSW (o 4,1%). Wzrosły jedynie notowania telekomów (Playa i Orange Polska) oraz Dino. Generalnie słabo spisały się banki – indeks WIG-Banki zniżkował o 2,2%.
Czerwień spadków dominowała też na szerokim rynku. mWIG40 poszedł w dół o 2,17%, a przed przeceną uchroniło się tylko 7 walorów: Biomed Lublin (+4,9%), GPW (+2,5%), 11 bit (+1,3%), Comarch i Asseco Poland (po niespełna 0,5%) i Livechat (+0,2%). sWIG80 zakończył piątkową sesję ze stratą 0,95%. Obroty na rynku główny podsumowano na 910 milionów złotych.

Na tle zniżkującego rynku wyróżniły się trzy spółki, których akcje podrożały o przeszło 20%. Były to walory Airway, Rank Progres oraz Coal Energy. Kanały ESPI wszystkich tych trzech spółek nie przyniosły dziś żadnych nowych informacji.
KK



























































