Dotychczas ceny windował chiński sektor budowlany. Wiele jednak wskazuje, iż boom na tym rynku może się wkrótce zakończyć. Wprawdzie Chiński Bank Ludowy próbuje stymulować gospodarkę, wpompowując raz za razem płynność w system bankowy (ostatnia taka operacja miała miejsce we wtorek), jednak te działania w dłuższym terminie będą niewystarczające. Potwierdzają to opublikowane w tym tygodniu prognozy Banku Światowego, który obniżył perspektywę wzrostu gospodarczego Chin z 8,2 do 7,2 procent.
Czynnik chiński, jako główny powód słabych wyników finansowych oraz pesymistycznych prognoz przyszłorocznych, podał również w swoim komunikacie największy w USA producent aluminium, spółka Alcoa. Opublikowane przez nią we wtorek słabe wyniki nie były zaskoczeniem, jednak obawy inwestorów wzbudziło obcięcie prognoz zużycia aluminium, co natychmiast odbiło się na notowaniach cen zarówno tego metalu, jak i sporej części azjatyckich indeksów.
Obecna globalna awersja do ryzyka, potęgowana przez strach inwestorów przed kolejnymi publikacjami wyników kwartalnych amerykańskich spółek powoduje, iż w najbliższych dniach metalom może być ciężko „wejść na ścieżkę wzrostów”. Ratunkiem mogą być przyszłotygodniowe publikacje danych makro, między innymi tych z amerykańskiego rynku nieruchomości (środa, czwartek i piątek) oraz dotyczących tamtejszego przemysłu (wtorek).
Maciej Leściorz, specjalista rynku CFD i Forex, City Index
Źródło:City Index





























































