REKLAMA
ZAPISY

Sopot idzie na wojnę z Cocomo

2014-09-03 04:50
publikacja
2014-09-03 04:50
Sopot idzie na wojnę z Cocomo
Sopot idzie na wojnę z Cocomo
/ EastNews

Prezydent Sopotu składa w sądzie pozew przeciwko właścicielowi klubów go-go Cocomo, dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". Jacek Karnowski chce też zachęcić prezydentów miast, w których są kluby, by przyłączyli się do pozwu lub wystosowali własne.

Źródło: EastNews
Władze Sopotu domagają się zaprzestania przez Cocomo prowadzenia nieuczciwej konkurencji oraz naruszania dobrego imienia miasta.

Cocomo to słynna sieć klubów ze striptizem. Właścicielem jest krakowska spółka Event. Klubów jest dotąd 23 - w Trójmieście, Łodzi, Białymstoku, Bydgoszczy, Wrocławiu, Warszawie, Zakopanem. Działalność klubów - według opinii ich klientów - polega na wyłudzaniu pieniędzy, a na to nie godzą się nie tylko władze miasta, ale też lokalna społeczność.

W kraju prowadzonych jest ponad 50 śledztw w sprawie Cocomo. Wszystkie historie są podobne. Mężczyźni twierdzą, że wypili kilka drinków, zapłacili za striptiz, a dobę później obudzili się z rachunkami na kwoty średnio od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Postępowania kończą się zwykle umorzeniami. Powód: brak dowodów. Obsługa zapewnia, że rachunki klienci płacili dobrowolnie, czego nie można wykluczyć, w klubach jest monitoring, a ceny drogich drinków i szampanów (najdroższy sięga 15 tys. zł) znajdują się w menu. (PAP)

mp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~endi
15 000 zł za jednego drinka ... jedna popijawa i dług do końca życia
~MamaTancerki
Miasto ma zysk a dziewczyny pracę, więc chyba to dobrze. Gdyby nie Cocomo, niejedna z nich klepałaby biedę, albo była na łasce MOPSu. A jak facet lubi sobie popatrzeć na tańczące dziewczyny, to niech ma taką możliwość. Ale za to płaci więcej za drinka czy szampana niż w sklepie. To normalne i nic złego. mamy przecież wolny kraj!
~wwff
Bo panowie po 40-ce to trafili tam przez pomyłkę. Myśleli, że to biblioteka.
~Szymon
Ostatnio w Krakowie jakiś gość pracujący dla Cocomo podszedł do mnie na ulicy i spytał czy nie wstąpiłbym do klubu. Spytałem tylko, czy on tam będzie tańczył? Bo jeśli tak, to ja nie idę. Gość spalił buraka i poszedł sobie. Może to jest metoda? Trzeba przyznać, że oni zaczepiają nawet facetów idących z żonami/dziewczynami... Powinni Ostatnio w Krakowie jakiś gość pracujący dla Cocomo podszedł do mnie na ulicy i spytał czy nie wstąpiłbym do klubu. Spytałem tylko, czy on tam będzie tańczył? Bo jeśli tak, to ja nie idę. Gość spalił buraka i poszedł sobie. Może to jest metoda? Trzeba przyznać, że oni zaczepiają nawet facetów idących z żonami/dziewczynami... Powinni przyjąć do wiadomości, że część społeczeństwa nie akceptuje takich klubów w centrach turystycznych miast, a niektórzy czują się nawet zakłopotani. Bardzo dziękuję prezydentowi Sopotu za odwagę i gratuluję! Niech z takimi klubami wynoszą się poza miasta, na obrzeża i niech nie prowadzą takiego nachalnego marketingu.
~szefuf
Podobnie mogliby przestać dzwonić do mnie i wciskać mi jakieś ubezpieczenia których nie chcę... Czy nie rozumieją, że gdybym chciał, sam bym zadzwonił? Kiedy się za nich wezmą?
~Szymon odpowiada ~szefuf
Właśnie o to chodzi. Nachalny marketing po prostu denerwuje. Mnie nawet odpycha, a nie przyciąga.
~szefuf odpowiada ~Szymon
No i tu się zgadzamy. Ale uważam, że to nie powód, aby ich zamykać. Zróbmy jedynie tak, jak z wódką - zakaz reklamy. Wolno im mieć jeden baner nad drzwiami ileś na ileś centymetrów i po problemie z nachalnością.
~Biały
Ciekawe czy prezydent Truskolaski w Białymstoku też się odwarzy.
~raf2004
Dziwię się władzom Sopotu. Przecież kur..y wytwarzają znaczącą część dochodu narodowego, a Cocomo pewnie odprowadza podatki do kasy miasta
~turysta
Myślę, ze to najwyższy czas by tego typu kluby w bardzo atrakcyjnym miejscu zamykać, w Sopocie w budynku multikina , na tym samym piętrze, byłem na filmie o 20-tej, po seansie wychodziliśmy przejściem ppoż bo szaleństwo tej firmy się zaczęło

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki