Pracownicy najczęściej pytają, czy należy im się dodatkowy dzień wolny, jeżeli święto ustawowe wypada w sobotę (bądź w inny dzień dla nich wolny od pracy, z wyłączeniem niedzieli). Pracodawcy z kolei chcą się dowiedzieć, dlaczego w ogóle mają dawać dzień wolny w zamian za dzień, w którym pracownik, z powodu święta, i tak nie pracował, oraz, jeżeli już muszą to robić, gdzie taka zasada jest zapisana.
Żeby odpowiedzieć na te pytania i rozwiać wątpliwości lub zastrzeżenia wszystkich zainteresowanych, trzeba będzie powołać się na uchwałę Sądu Najwyższego z 2001 r. oraz odpowiednie przepisy Kodeksu pracy.
W uchwale SN z dnia 14 listopada 2001 r. sygn. akt III ZP 20/01 stwierdza się, że "czas pracy nie może przekraczać w przyjętym okresie rozliczeniowym norm określonych w art. 129 § 1 Kodeksu pracy w przeciętnie 5-dniowym tygodniu pracy. Wystąpienie święta będącego dniem wolnym od pracy (art. 138 § 1 K.p.) w innym niż niedziela dniu tygodnia powoduje odpowiednie zmniejszenie liczby dni, a tym samym godzin pracy".
Jak widzimy, w treści powołanej wyżej uchwały nie ma bezpośrednio zapisanej regulacji nakazującej udzielanie dnia wolnego za święto przypadające w dzień powszedni wolny. Jest za to odwołanie się do przepisów Kodeksu pracy, a konkretnie do przepisów dotyczących norm czasu pracy.
Przejdźmy więc teraz do interesujących nas artykułów działu szóstego K.p. normującego problematykę czasu pracy.
W art. 129 § 1 K.p. zapisana jest zasada pięciodniowego przeciętnie tygodnia pracy. Co to oznacza ?
Zgodnie z treścią ww. artykułu, czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy, w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.
W taki sposób zdefiniowany został podstawowy system czasu pracy, podstawowy - ponieważ wiele dalszych artykułów tego działu przewiduje jego modyfikacje. My jednak, na użytek tematu poruszanego w tym omówieniu, skupimy się tylko na art. 129 § 1 K.p.
Znać jego treść, wskazaną powyżej, to jedno, a zrozumieć go i zastosować w kontekście tego "sobotniego święta" to drugie.
Praca świadczona przeciętnie przez 5 dni w tygodniu (na ogół od poniedziałku do piątku) po 8 godzin dziennie, przy wolnej sobocie i oczywiście niedzieli - tak w większości wypadków wygląda w praktyce zakładowej podstawowy system czasu pracy.
Tu trzeba koniecznie wtrącić jedną uwagę. Wbrew występującym jeszcze do dzisiaj potocznym opiniom, tzw. wolna sobota wcale nie jest "odgórnie" wolna. Jest to powszedni dzień pracy, taki sam jak pozostałe dni tygodnia, z wyjątkiem niedzieli i świąt ustawowych. To, czy będzie ona wolna od pracy dla danego pracownika, będzie zależeć od przyjętego u pracodawcy rozkładu czasu pracy. Jest faktem, że tam gdzie realizowany jest system podstawowy, to najczęściej sobota jest dla pracowników dniem wolnym, co nie oznacza jednak, że musi tak być w każdym przypadku.
Przyjmijmy teraz wyżej opisaną sytuację jako podstawę do przykładu, na którym postaramy się obrazowo pokazać, dlaczego pracownikowi przysługiwać ma dzień wolny, w sytuacji wystąpienia święta w dzień powszedni, wolny dla niego od pracy.
Załóżmy, że praca w zakładzie X świadczona jest w systemie podstawowym, w jego odmianie typowej (praca od poniedziałku do piątku, sobota i niedziela wolna). Okres rozliczeniowy w tym zakładzie niech będzie trzymiesięczny. W okresie tym pracownikowi przysługiwać będą: 13 niedziel oraz 13 dni wolnych od pracy, z tytułu 5-dniowego przeciętnie tygodnia pracy (przyjmijmy, że tym dniem będzie sobota).
Teraz wprowadźmy nowy element do tego opisu, a mianowicie wystąpienie święta ustawowego (załóżmy, że wypadnie tylko jedno w okresie rozliczeniowym), które wypada w dzień tygodnia inny niż niedziela. Możliwe są dwa warianty takiej sytuacji.
1) Święto przypada w dzień powszedni tygodnia, np. w środę - dla danego pracownika pracującą. Wówczas zachowa on prawo do 13 wolnych niedziel i 13 wolnych sobót, plus będzie miał wolną środę, z uwagi na wystąpienie w tym dniu święta ustawowego - art.1519 § 1 i art. 130 § 2 K.p.
2) Święto przypada w dzień powszedni, dla danego pracownika wolny od pracy, np. w sobotę. W takim przypadku pracownik będzie miał do swojej dyspozycji: 13 niedziel i uwaga! tylko 12 wolnych sobót, rozumianych jako dni wolne z tytułu 5-dniowego przeciętnie tygodnia pracy. Trzynasta sobota zostanie bowiem zaliczona na poczet święta, w tym dniu występującego (gdyby nie święto, pracownik wykorzystałby ją tak jak w wariancie 1). I nie wpłynie tu na prawną ocenę sytuacji fakt, że pracownik de facto w tę sobotę pracować i tak nie będzie.
Jeżeli bowiem należy mu się określona, w danym okresie rozliczeniowym, liczba dni wolnych z tytułu 5-dniowego przeciętnie tygodnia pracy, to mu się należy. Nie wolno, w związku z tym, tej puli dni wolnych uszczuplać, z uwagi na to, że akurat w tych dniach wypadło święto ustawowe. Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli w tygodniu zdarzą się dwa święta (w dni powszednie, wolne dla pracownika) to pracownik otrzyma z tego tytułu tylko jeden dodatkowy dzień wolny.
Reasumując:
W razie wystąpienia święta ustawowego w dniu, który u danego pracodawcy jest dniem wolnym od pracy z tytułu 5-dniowego przeciętnie tygodnia pracy, pracownikom będzie przysługiwał inny dzień wolny od pracy, udzielony za ten dzień wolny, w którym wystąpiło święto.
Uwaga: To, co napisaliśmy, odnosi się nie tylko do sytuacji, w której święto ustawowe wypada w sobotę, wolną od pracy. Dotyczy to każdego przypadku, gdy świętowanie przypada w dniu powszednim, dla pracownika wolnym. Może to być np. poniedziałek lub czwartek. W tym roku kalendarzowym święta wypadają również w te dni, będą to: 3 maja, 10 czerwca, 1 i 11 listopada. Co istotne, regulacjom powyższym podlegać będą tylko ci pracownicy, których czas pracy określony jest przez Kodeks pracy. Zatrudnieni, których czas pracy ustalony jest na podstawie przepisów odrębnych, będą "mieli wolne" o ile przepisy te tak stanowią bądź wydane zostanie odpowiednie zarządzenie wewnętrzne przez pracodawcę.
Podstawa prawna: ustawa z dnia 26.06.1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.).
Twoja Gazeta Podatkowa nr 26/2004, strona 7
Autor: Agata Barczewska






























































