Fabryka Farb i Lakierów Śnieżka planuje wypłacić dywidendę z zeszłorocznego zysku na poziomie nie wyższym niż rok wcześniej. Spółce nie udało się zrealizować wewnętrznych planów finansowych, w tym roku jednak planuje poprawę wyników. Liczy na odbicie po trudnym 2013 r.
"Ubiegły rok był dla nas trudny. Zakładaliśmy, że będzie lepiej, nie udało nam się jednak zrealizować naszych planów. Natomiast jestem przekonany, że na tle rynku osiągnęliśmy całkiem dobry wynik" - powiedział PAP prezes spółki Piotr Mikrut.
Ocenił, że w 2013 roku rynek farb i lakierów spadł wartościowo o kilka procent. W tym roku spodziewa się jego odbicia.
"Mamy nadzieję, że ten rok będzie lepszy. Zakładamy w naszym budżecie poprawę wyników" - powiedział.

Dodał, że optymizmem napawa styczniowa sprzedaż w Polsce, tym bardziej, że rośnie zainteresowanie droższymi produktami spółki, bardziej zaawansowanymi technologicznie. Gorzej jest za granicą, na rynkach wschodnich.
"Na Wschodzie jest jeszcze zimniej niż u nas, a tam styczniowe obroty są bardzo mocno uzależnione od pogody. Dodatkowo na Ukrainie jest niestabilna sytuacja polityczna, co nie służy gospodarce" - powiedział prezes.
Śnieżka chce rozwijać swoją sprzedaż w Rosji. W ubiegłym roku nie udało jej się jednak zrealizować celów sprzedażowych na tamtym rynku.
"Będziemy intensyfikować swoje działania w tym kraju w najbliższych miesiącach" - powiedział Mikrut.
W Rosji sprzedawane są produkty wytwarzane w polskim zakładzie spółki.
Śnieżka w zeszłym roku była najbardziej zadowolona z rynku białoruskiego. Największe rozczarowanie to z kolei Mołdawia. Jednak skala działalności firmy w tym kraju jest stosunkowo nieduża, nie ma to więc istotnego przełożenia na jej przychody.
Mimo problemów na ukraińskiej scenie politycznej spółka nie zmienia swoich planów wobec tego rynku. Tak jak założyła, w tym roku będzie nieznacznie zwiększać swoje moce produkcyjne w tym kraju. Poza Ukrainą niewielki wzrost mocy nastąpi jeszcze tylko w Polsce.
"Nie będą to jednak istotne inwestycje, bo wciąż mamy średnio 20-30 proc. rezerw w mocach produkcyjnych" - szacuje Mikrut.
Na inwestycje, tradycyjnie, firma będzie chciała przeznaczyć maksymalnie kwotę amortyzacji powiększonej o nie więcej niż 30 proc. planowanego zysku netto.
Prezes ocenia, że koszty surowca pozostają stabilne. Ich ceny w tegorocznym budżecie spółki założono na poziomie zeszłorocznym.
W 2013 roku spółka wypłaciła 2,5 zł dywidendy na akcję.
"Zarząd zdecydowanie będzie rekomendował wypłatę dywidendy w bieżącym roku. Wysokość rekomendacji będzie określona w późniejszym terminie, nie powinna ona jednak przekroczyć wartości dywidendy wypłaconej w roku 2013" - powiedział Mikrut.
Monika Borkowska (PAP)
morb/ jtt/





























































