Grzegorz Braun wykonuje robotę, która jest zła dla Polski; gdyby był rosyjskim agentem, nie mógłby lepiej wykonywać swojego zadania - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski w piątek, komentując działalność europosła. Minister wyraził także nadzieję, że Braun odpowie za swoje antysemickie wypowiedzi.


W piątek rano na antenie RMF FM minister spraw zagranicznych powiedział, że „ma nadzieję”, iż Grzegorz Braun odpowie za swoje antysemickie wypowiedzi. - Tu jest, o ile rozumiem, rola Instytutu Pamięci Narodowej, który ma pion śledczy, który miał się zajmować właśnie zbrodniami komunistycznymi, faszystowskimi, ale także nawoływaniem do nienawiści czy do negacjonizmu - stwierdził Sikorski.
Zdaniem ministra, Braun „wykonuje robotę, która jest dla Polski zła”. - Za każdym razem, jak Rosja potrzebowała Polsce zaszkodzić, to robiła tutaj jakąś antysemicką hecę - powiedział.
W opinii Sikorskiego, gdyby Braun był rosyjskim agentem, „nie mógłby lepiej wykonywać zadania”.
- To rujnuje wizerunek naszego kraju za granicą. Polska jest lepsza, niż myślą antysemici - ocenił.
Sikorski odniósł się także do czwartkowego zachowania Brauna, kiedy próbował on uniemożliwić wjazd na uroczystości 84. rocznicy mordu Żydów w Jedwabnem ludziom chcącym uczestniczyć w obchodach, w tym naczelnego rabin Polski Michaela Schudricha. - Ja nie wiem, dlaczego nie ma interwencji na gorącym uczynku. To jest gość (Grzegorz Braun), który zaatakował w Sejmie uroczystość religijną, przy tym doszło do naruszenia nietykalności cielesnej. To jest gość, który niszczy fizycznie komuś, jakiś sprzęt nagłaśniający, który niszczy wystawy w Sejmie. Na gorącym uczynku wolno zatrzymać nawet parlamentarzystę - ocenił szef MSZ.

Sikorski wyraził też nadzieję, że „Kościół (katolicki) potępi kogoś, kto kwestionuje istnienie komór gazowych". „Kościół katolicki ma szansę, żeby pokazać, że na serio walczy z antysemityzmem" - dodał. Na pytanie, czy to się stanie odpowiedział, że „będzie się o to modlił".
Czarzasty: Powinien być osądzony
Grzegorz Braun, który zanegował dokonywanie ludobójstwa w Auschwitz, łamie prawo i powinien być osądzony - ocenił wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Zapowiedział też, że klub Lewicy zgłosi w Sejmie propozycję uchwały potępiającej tego rodzaju zachowania.
Czarzasty był pytany w piątek przez dziennikarzy w Sejmie o wypowiedź europosła Grzegorza Brauna, który w czwartek w Radiu Wnet zakwestionował fakt dokonywania ludobójstwa w komorach gazowych w obozie Auschwitz.
To jest skandal, właściwie nie można niczego innego o tym powiedzieć - odpowiedział Czarzasty, który przypomniał, że jeszcze w czwartek szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska skierowała zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez Brauna przestępstwa.
- Przypomnę panu Braunowi: ponad milion osób zginęło w Auschwitz, może pan nie wie tego, ale tam również zginęli Polacy, którzy nie mieli korzeni żydowskich, tam zginęły różne nacje. Nie można tego kwestionować, bo jest to przestępstwo. To jest przestępstwo oświęcimskie - dodał.
Muzeum II Wojny Światowej: Wypowiedź haniebna i kłamliwa
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w piątek poinformowało, że wyraża pełną solidarność ze stanowiskiem dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau w sprawie „haniebnej i kłamliwej wypowiedzi europosła Grzegorza Brauna”. Zaapelowano o stanowcze działania wobec prób fałszowania historii.
W piątek na portalu społecznościowym Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku umieściło stanowisko w związku z wypowiedzią europosła.
Podano, że muzeum „wyraża pełną solidarność ze stanowiskiem dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau w sprawie haniebnej i kłamliwej wypowiedzi europosła Grzegorza Brauna (…), w której dopuścił się on negowania istnienia komór gazowych wykorzystywanych podczas wojny przez Niemców do masowego mordowania Żydów, w tym milionów obywateli Polskich”.
Podkreślono, że na uznanie zasługuje reakcja redaktora Łukasz Jankowskiego, który przerwał wywiad i wyprosił Brauna ze studia „po wygłoszeniu przez niego tej skandalicznej i nieakceptowalnej wypowiedzi”.
W dalszej części wpisu muzeum podkreśliło, że zdecydowanie sprzeciwia się insynuacjom Brauna „jakoby zasłużona na polu badania i podtrzymywania pamięci o niemieckich zbrodniach instytucja, jaką jest Muzeum Auschwitz, dopuszczała się manipulacji w prezentowanym przekazie, czy też utrudniała prowadzenie badań na ten temat”.
Podkreślono, że tego rodzaju tezy uderzają nie tylko w wiarygodność jednej z najważniejszych instytucji pamięci, ale także w godność ofiar niemieckich zbrodni.
W dalszej części wpisu napisano, że z głębokim niepokojem obserwują narastającą obecność treści radykalnych i dezinformujących w debacie publicznej, wymierzonych w rozchwianie nastrojów społecznych.
Zaapelowano do odpowiednich instytucji państwowych o „stanowcze działania wobec prób fałszowania historii oraz szerzenia treści godzących w podstawowe wartości demokratycznego społeczeństwa i pamięci o ofiarach II wojny światowej”.
Co zrobił Braun?
Podczas czwartkowej rozmowy w Radiu Wnet Braun kwestionował niemieckie nazistowskie zbrodnie popełniane w KL Auschwitz. - Mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi, to niestety fejk - powiedział europoseł. Dodał też, że „przekaz pseudohistoryczny, który muzeum Auschwitz-Birkenau oferuje, jest materiałem, który nie spełnia (...) kryteriów warsztatu historyczno-naukowego we wszystkich szczegółach”.
W związku z kwestionowaniem przez Brauna zbrodni nazistowskich w KL Auschwitz prokuratura prowadzi czynności wyjaśniające. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście. Czynności prowadzone są w kierunku naruszenia art. 55 ustawy o IPN (zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim).
Dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński oświadczył, że słowa europosła Grzegorza Brauna, w których zaprzeczył istnieniu komór gazowych w Auschwitz, to nie tylko akt ściganego przez prawo negacjonizmu, ale też znieważenia pamięci ofiar. Słowa Brauna potępił IPN. (PAP)
iwo/ mrr/ rbk/





























































