REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sienkiewicz: Wybory samorządowe muszą dokończyć żywot brutalnej, niemądrej, czasami fanatycznej religijnie władzy

2024-03-17 13:55, akt.2024-03-17 16:06
publikacja
2024-03-17 13:55
aktualizacja
2024-03-17 16:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Szef MKiDN Bartłomiej Sienkiewicz apelował w niedzielę w Krakowie o udział w najbliższych wyborach samorządowych. - Musimy skończyć to, co zaczęliśmy 15 października, nikt nie może pozostać wobec wyborów samorządowych obojętny – podkreślił.

Sienkiewicz: Wybory samorządowe muszą dokończyć żywot brutalnej, niemądrej, czasami fanatycznej religijnie władzy
Sienkiewicz: Wybory samorządowe muszą dokończyć żywot brutalnej, niemądrej, czasami fanatycznej religijnie władzy
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

W niedzielę w Krakowie odbyła się konwencja samorządowa Koalicji Obywatelskiej przed wyznaczonymi na początek kwietnia wyborami. "Myśmy wszyscy odetchnęli po 15 października. Mamy poczucie zwycięstwa i końca tej złej władzy. Jak nieraz bywało w historii Polski, po świetnym zwycięstwie Polacy rozchodzą się do domów. To jest największe niebezpieczeństwo tych wyborów" – powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego.

"Wzywam wszystkich, którzy wzięli udział w wyborach 15 października, po to, aby odsunąć PiS Kaczyńskiego i jego ekipy od władzy, żeby przyszli na te wybory, obronili Małopolskę, obronili Kraków przed kontynuacją tej władzy" - zaapelował Sienkiewicz w Hali 100-lecia KS Cracovia.

"Musimy skończyć to, co zaczęliśmy 15 października" - podkreślił. "Nikt nie może pozostać wobec wyborów samorządowych obojętny. Nie możemy się rozejść do domów. Proście o to, jak trzeba, to błagajcie. To naprawdę jest absolutnie konieczne" - zwrócił się minister do zgromadzonych.

Rekomendując posła Aleksandra Miszalskiego (KO) na prezydenta Krakowa Sienkiewicz ocenił, że władza Jacka Majchrowskiego trwa za długo (od 2002 r. - PAP) i "potrzeba zmiany nie tylko prezydenta, potrzeba zmiany pokoleniowej".

Wakacje na giełdzie

Te wybory są po to, aby – jak podsumował minister – "dokończyć żywot brutalnej, niemądrej, czasami fanatycznej religijnie władzy"; "na nowo ułożyć polskie sprawy"; aby "pokolenie ludzi, którzy będą odpowiedzialni przez kolejne dekady za Polskę weszli do władzy, realnej władzy".

Wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela mówiła o prawach kobiet, potrzebie rozmowy "nie o wielkich ideach", ale przeznaczeniu pieniędzy na budowy chodników, naprawy dróg, naprawę służby zdrowia.

"Pieniądze powinny dostać samorządy, bo wiedzą jak wydać każdą złotówkę dla obywatela, a nie dla partii" – oceniła wicemarszałek.

Aleksander Miszalski przypomniał o swoich postulatach i deklaracjach programowych – chodzi m.in. o silną gospodarkę, rozsądne planowanie przestrzenne, pozbycie się smogu, nowoczesny model konsultacji społecznych, budowę żłobków, zindywidualizowaną opiekę nad seniorami, instytucję miejskiego ogrodnika i posadzenie 200 tys. drzew.

Mówiąc o potrzebnie efektywnego transportu zapowiedział, że w 2028 r. zacznie się budowa metra, na które środki mogą trafić z KPO, z budżetu centralnego. "A jak trzeba będzie, to je wytrzasnę spod ziemi" – powiedział o funduszach na metro kandydat na prezydenta.

Zdaniem Miszalskiego zagrożeniem dla rozwoju miasta jest malejąca liczba studentów – w ostatnich latach w Krakowie ubyło ich prawie 100 tys. Poseł obiecał przeciwdziałać temu m.in. poprzez budowę akademików.

Jak podkreślił, proponuje "ewolucję, a nie rewolucję", "prawdziwą, dobrą, rzetelną przemyślaną i policzoną zmianę nie przeciwko komuś, ale za czymś"

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ocenił, że wygranie wyborów samorządowych w większości regionów Małopolski może nie był łatwe, jednak wyraził przekonanie, że uda się i "zapewniona będzie synergia z rządem".

W Krakowie, jego zdaniem, "nie chodzi o to, aby negować wszystko, co Jacek Majchrowski zrobił, bo dużo dobrego zrobił, ale po jakimś czasie trzeba nowej legii, nowego spojrzenia". Potrzebne jest – według Trzaskowskiego – "dojrzenie priorytetów ważnych dla młodego pokolenia", gwarantem tego jest – jak zaznaczył prezydent Warszawy – Aleksander Miszalski.

W Krakowie Miszalski startuje na urząd prezydenta z poparciem KO i Nowej Lewicy.

Wybory samorządowe odbędą się w niedzielę 7 kwietnia. Druga tura wyborów bezpośrednich wójtów, burmistrzów i prezydentów miast – 21 kwietnia. (PAP)

autor: Beata Kołodziej

bko/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
eugeniuszt
Pogodzić bandę pustych serc.
newcommer
Masz rację, skończymy z wami, pałą i uchwałą.
1as
Pradziad S. się w grobie przewraca.
Idź cpunie w cholerę.
samsza
Teraz jest moda na długie teksty, "bez treści", w których ważne są słowa klucze, oddziałujące na emocje, negatywne w kontekście przeciwnika, pozytywne w kontekście swoich. Takie codzienne modlitwy tęczowego kościoła. Etymologia ich to prawdopodobnie bajka, po zagranicznemu hagada. Czyli dostosowane do poziomu odbiorcy. Teraz jest moda na długie teksty, "bez treści", w których ważne są słowa klucze, oddziałujące na emocje, negatywne w kontekście przeciwnika, pozytywne w kontekście swoich. Takie codzienne modlitwy tęczowego kościoła. Etymologia ich to prawdopodobnie bajka, po zagranicznemu hagada. Czyli dostosowane do poziomu odbiorcy. Oczywiście większość nie czyta, zadowala się tytułem.
:)
dasbot
Powiedział aparatczyk, który tyle może co Ziemia wobec Słońca. Totalnie bez znaczenia kto będzie rządził. Do samorządów kasa płynie z budżetu centralnego w głównej mierze, a ten zależy od agendy Sownarkomu z Brukseli, a ci z kolei grzecznie wykonują agendę globalistów, czyli oligarchii zakamuflowanej głównie za Oceanem pod płaszczykiem Powiedział aparatczyk, który tyle może co Ziemia wobec Słońca. Totalnie bez znaczenia kto będzie rządził. Do samorządów kasa płynie z budżetu centralnego w głównej mierze, a ten zależy od agendy Sownarkomu z Brukseli, a ci z kolei grzecznie wykonują agendę globalistów, czyli oligarchii zakamuflowanej głównie za Oceanem pod płaszczykiem różnych funduszy i fundacji, która robi co chce z tym światem od 1945, kiedy ustawiła agendę w Bretton Woods. Nie ma najmniejszego sensu głosować, aby poprawić humor takim pajacom. Nic się nie zmieni, najwyżej układ pacynek na lokalnym podwórku. Pokolenie 15.10 wybrało kogo wybrało i gołym okiem widać, że nic się nie zmieniło na lepsze. Zmieniły się tylko ryje przy korycie......Clown world.
trpaslik
Najgorsze jest to, że przez 25 lat różnej maści partyjni towarzysze zawłaszczyli samorządy. Znajdźmy kandydatów, których znamy, lub których mogą nam polecić nasi znajomi i przyjaciele. Poszukajmy na listach takich, którzy coś zrobili dla innych nie będąc radnym, czy burmistrzem i nie mają nazwiska zszarganego tym, że żyją za nasze Najgorsze jest to, że przez 25 lat różnej maści partyjni towarzysze zawłaszczyli samorządy. Znajdźmy kandydatów, których znamy, lub których mogą nam polecić nasi znajomi i przyjaciele. Poszukajmy na listach takich, którzy coś zrobili dla innych nie będąc radnym, czy burmistrzem i nie mają nazwiska zszarganego tym, że żyją za nasze pieniądze, podlizując się partyjnym kacykom.
dasbot
To jest właśnie iluzja demokracji. Gdyby miało się cokolwiek zmienić naprawdę, głosowanie byłoby zabronione....Clown world.
pagodzik
Byloby fajnie, ale czy samorzady moga powsadzac do wiezien PO-pluczyny?
ssmentek
Pierwszy wróg społeczny. Nikomu nie zależy na utrzymaniu władzy jak temu typowi. Jak PEŁO ją straci to idzie siedzieć.

Powiązane: Wybory samorządowe 2024

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki