Rozwój technologii internetowych sprawił, że w Chinach nagminnie łamane jest obowiązujące prawo. Nowe środki przekazu informacji umożliwiają szybkie rozprzestrzenianie się obscenicznych informacji, a niejednokrotnie ułatwiają uprawianie prostytucji. Jeden z pracowników chińskiej agencji informacyjnej - Xinhua – twierdzi, iż to niepokojące zjawisko obniża morale społeczne oraz szczególnie mocno uderza w psychikę młodych Chińczyków.
Rządowy program rozpoczęto w lipcu, a jego zakończenie przewidziano na pierwszego października 2004 r. W tym dniu przypada bowiem narodowe święto Chin. Kampania antypornograficzna wspierana jest przez liczne instytucje. Są nimi policja, agencje informacyjne oraz specjalni obserwatorzy.
Rządowe jednostki regionalne dostały polecenie, aby zlikwidować wszystkie firmy oferujące usługi „sex-telefonu”. Zobowiązano je także do ukarania osób odpowiedzialnych za prowadzenie tego typu działalności. Jak dotąd zlikwidowano w Chinach 700 internetowych stron pornograficznych oraz aresztowano 329 podejrzanych.
Komuniści rządzący obecnie w Chinach, w momencie objęcia władzy w 1949 r., wprowadzili bardzo restrykcyjne prawo dotyczące sex-przemysłu. Jednakże z upływem czasu purytańskie zasady zaczynały stopniowo łagodnieć. Obecnie rząd chiński przeprowadza kampanie antypornograficzne jedynie od czasu do czasu. Jego głównym celem padają strony internetowe o tematyce erotycznej, postrzegane przez tamtejsze władze jako największe zagrożenie.
A.P.






























































