Sejm uchwalił ustawę ws. głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 r.

Sejm uchwalił w poniedziałek ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu.

(fot. Adam Chełstowski / FORUM)

Projekt ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku klub PiS złożył w poniedziałek po południu.

Wieczorem Sejm ustawę uchwalił. Za przyjęciem ustawy - z trzema poprawkami PiS - opowiedziało się 230 posłów, 226 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.

Ustawę poparło 230 posłów PiS. Przeciwko zagłosowały kluby: Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-Kukiz'15, koło Konfederacji, jeden poseł niezrzeszony oraz dwóch posłów zasiadających w klubie PiS, a wywodzących się z Porozumienia Jarosława Gowina: Wojciech Maksymowicz oraz Michał Wypij. Wstrzymały się od głosu zasiadające w klubie PiS, a wywodzące się z Porozumienia posłanki: Iwona Michałek oraz Magdalena Sroka. W głosowaniu nie wzięli udziału lider Porozumienia Jarosław Gowin oraz poseł KO Krystyna Skowrońska.

Teraz ustawa trafi do Senatu. Zgodnie z konstytucją, Senat w ciągu 30 dni od dnia przekazania ustawy może ją przyjąć bez zmian, uchwalić poprawki albo uchwalić odrzucenie jej w całości.

Wprowadzając nową ustawę dot. głosowania korespondencyjnego, PiS zastosował trik, dzięki któremu udało mu się usunąć negatywne efekty wcześniejszego przegranego głosowania

Nie ma szans na rzetelne wybory

Posłowie opozycji ocenili w poniedziałek, że zgłoszony przez posłów PiS projekt ustawy ws. głosowania korespondencyjnego nie daje szans na rzetelne wybory, przestrzegali przed kompromitacją. Według PiS, jesteśmy w nadzwyczajnej sytuacji, dlatego nadzwyczajne środki są wskazane.

Podczas drugiego czytania, projekt ustawy krytykowali przedstawiciele wszystkich ugrupowań opozycyjnych. Szef klubu KO Borys Budka oskarżał PiS, że próbuje "doprowadzić do wielkiej kompromitacji polskiego systemu wyborczego".

Odnosząc się do ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy, Budka wyraził zdziwienie jego "milczeniem". "Jaka będzie legitymacja do sprawowania władzy tego, który tę władze wydrze w sposób ordynarny, w sposób oszukańczy, i wreszcie w sposób, który pokolenia będą wspominać, że był to sposób tylko po to, byście państwo utrzymali się przy władzy" - oświadczył lider PO. Według niego, projekt PiS "nadaje się do kosza".

Poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek odniósł się do opinii Łukasza Schreibera (PiS) sprzed kilku lat, w której polityk PiS wskazywał na ryzyko fałszerstw podczas głosowania korespondencyjnego. Śmiszek wskazał też na art. 17 projektu ustawy, który - jak relacjonował - "pod karą pozbawienia wolności do lat trzech sankcjonuje ukrywanie karty wyborczej". "Co się stanie, jeżeli nie odbiorę karty ze swojej skrzynki pocztowej, a termin wyborów minie? Czy to znaczy, że ukradłem kartę wyborczą? Czy to znaczy, że ją zniszczyłem? Czy to znaczy, że będę musiał sam na siebie donieść? - pytał poseł Lewicy.

Lider klubu PSL-Kukiz15 Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę na brak "dialogu obywatelskiego, wysłuchania publicznego i debaty" oraz wątpliwości, co do "rzetelności i staranności" przygotowania oraz przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. "30 milionów kart do głosowania ma być dostarczonych przez 26 tysięcy listonoszy, jeżeli wszyscy będą gotowi, zdolni do pracy, bo przecież część może być objęta chociażby kwarantanną" - zauważył.

"Nie ma szans na rzetelność przeprowadzenia procesu (wyborczego), on jest po prostu nieprzygotowany" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Poseł Konfederacji Michał Urbaniak wyraził opinię, że "wybory w formie wyłącznie korespondencyjnej są nie do przeprowadzenia w tym momencie". Według niego, Poczta Polska może sobie z tym nie poradzić. "Państwo polskie narazicie w ten sposób na śmieszność" - ostrzegał Urbaniak.

Posłowie opozycji pytali też, w jaki sposób pod nowym projektem, wśród podpisów pojawiły się też podpisy posłów PiS, których nie ma w poniedziałek w Sejmie. "To jest jawne fałszerstwo" -ocenił poseł KO Cezary Tomczyk. "To jest sfałszowany projekt ustawy, ze sfałszowanymi podpisami i bierzecie to nie tylko na swoje sumienie, ale również na swoją odpowiedzialność" - dodał.

Poseł Łukasz Schreiber (PiS) tłumaczył, że "jesteśmy w obliczu bardzo poważnego kryzysu, który spowodowała pandemia koronawirusa". "Jesteśmy w nadzwyczajnej sytuacji, a więc nadzwyczajne środki są wskazane i dziwię się, że ktoś może tego nie rozumieć" - oświadczył Schreiber. 

Co przewiduje ustawa o głosowaniu korespondencyjnym

Ustawa zakłada, że wybory prezydenckie w 2020 r. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. To samo rozwiązanie będzie miało zastosowanie w drugiej turze wyborów. Głosowanie będzie odbywać się bez przerwy od godziny 6 do godziny 20. W tych godzinach wyborcy - samodzielnie lub za pośrednictwem innej osoby - będą musieli umieścić kopertę zwrotną (z kartą do głosowania oraz podpisanym oświadczeniem o osobistym i tajnym oddaniu głosu) w specjalnie przygotowanej do tego celu nadawczej skrzynce pocztowej na terenie gminy, w której widnieją w spisie wyborców.

Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Nowy termin wyborów prezydenta określony przez marszałka Sejmu musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenta określonym w konstytucji.

Konstytucja stanowi, że wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej. 100 dni przed upływem kadencji prezydenta wypada we wtorek 28 kwietnia 2020 r., 75 dni przed upływem kadencji to sobota 23 maja. Oznacza to, że wybory prezydenckie mogą odbyć się w jedną z niedziel maja: 3, 10, 17.

Zgodnie z ustawą, operator pocztowy obowiązany do świadczenia usług powszechnych - w terminie przypadającym od 7 dni do dnia przypadającego przez dniem wyborów - doręczy pakiet wyborczy bezpośrednio do oddawczej skrzynki pocztowej wyborcy na adres wskazany w spisie wyborców.

Ustawa określa też sposób oddawania głosów w wyborach prezydenckich. Wyborca po wypełnieniu karty do głosowania wkłada ją do koperty na kartę do głosowania, którą zakleja, a następnie kopertę tę wkłada do koperty zwrotnej łącznie z podpisanym oświadczeniem o osobistym i tajnym oddaniu głosu i umieszcza ją, sam lub za pośrednictwem innej osoby, nie wcześniej niż o godzinie 6.00 i nie później niż do godziny 20.00 w dniu głosowania, w specjalnie przygotowanej do tego celu nadawczej skrzynce pocztowej na terenie gminy, w której widnieje w spisie wyborców, zaś wyborcy głosujący w Warszawie - na terenie dzielnicy, w której widnieją w rejestrze wyborców.

Wymagania, jakim powinna odpowiadać nadawcza skrzynka pocztowa przygotowana do umieszczenia koperty zwrotnej określa w rozporządzeniu minister ds. aktywów państwowych, mając na względzie odpowiednie zabezpieczenie skrzynek nadawczych, w szczególności w celu zagwarantowania głosowania w sposób tajny.

Koperty zwrotne są dostarczane przez operatora pocztowego do gminnej obwodowej komisji wyborczej w dniu wyborów sukcesywnie od rozpoczęcia głosowania do godziny 23.00.

"Operator pocztowy obowiązany do świadczenia usług powszechnych w czasie wykonywania zadań, o których mowa w niniejszej ustawie, zwolniony jest z obowiązku świadczenia innych usług pocztowych" - głosi ustawa.

Zgodnie z ustawą, w wyborach prezydenckich w 2020 r. w każdej gminie - zamiast obwodowych komisji wyborczych - tworzy się gminną obwodową komisję wyborczą właściwą dla wszystkich obwodów utworzonych na obszarze danej gminy. W Warszawie, gminną obwodową komisję wyborczą tworzy się odrębnie dla każdej dzielnicy.

Jedna z przyjętych poprawek zmniejsza katalog czynów podlegających karze pozbawienia wolności do lat 3. Kara ta będzie grozić osobie, która kradnie kartę do głosowania lub oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu. Tej samej karze podlega osoba, która umieszcza w skrzynce pocztowej przygotowanej do umieszczenia koperty zwrotnej przerobioną lub podrobioną kartę do głosowania lub oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu.

W pierwotnej wersji projektu kara do 3 lat pozbawienia wolności groziła także za: niszczenie, uszkadzanie, ukrywanie, przerabianie i podrabianie karty do głosowania.

Inna poprawka PiS zakłada, że do zamówień na usługi lub dostawy niezbędne do przeprowadzenia głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 r. nie stosuje się przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych.(PAP)

autorzy: Aleksandra Rebelińska, Mieczysław Rudy, Aleksander Główczewski

rud/ ago/ mrr/ reb/ tgo/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 11 atx

nie można tego zrobić online!?!?!
przecież jest super portal EPUPA
co za problem? co że będzie wiadomo kto co? tu też będzie a tylko naprodukują papieru i ludzie się poplują niepotrzebnie

! Odpowiedz
2 32 karbinadel

Bardzo dobry pomysł. Szczególnie podoba mi się likwidacja tajności głosowania. Będzie dużo łatwiej określić, którzy obywatele należą do gorszego sortu

! Odpowiedz
5 5 eagleeye

@grzegorzkubik pytanko co ma wspólnego z ""tarczą antykrysysową" to

https://m.bankier.pl/wiadomosc/Minister-cyfryzacji-z-dostepem-do-informacji-o-uzytkownikach-telefonow-7857920.html

! Odpowiedz
105 20 grzegorzkubik

Głosujmy na Dudę. Każdego dnia widzimy jak opozycja chce doprowadzić do realnego bankructwa Polski. Szanowni państwo. Tylko PIS w obecnej sytuacji jest odpowiedzialną koalicją. Tylko takie rządy nas uratują. Ja cały czas wierzę w dalszy rozwój Polski. To co mamy teraz to strach kryzysowy. Nie wierzcie w obecne prognozy mBanku czy prognozy innych analityków. Oni są przeintelektualizowani choć mBank potrafi wrócić do rozsądnego prognozowania. Prognozy będą zmieniać się dynamicznie. Jedyne w co ja wierzę to rating agencji Fitch, że Polska wróci do dynamicznego rozwoju gospodarczego. Jednak tu musimy utrzymać rząd PIS i Dudę jako prezydenta.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 46 gregzacha

A po co głosować przecież oni go juz wybrali.

! Odpowiedz
5 29 optout

Zwalanie porażek na wszlekich "innych" (opozycję / lekarzy / nauczycieli / UE / ... - do wypełnienia czymkolwiek) jest ulubionym niemerytorycznym argumentem, który właśnie się wyczerpuje.

Kto miałby uwierzyć w tę tępą propagandę? Widać jak to odjechane od rzeczywistości. Prywatne biznesy masowo upadają, muszą zwalniać często świetnych pracowników, których często długo szukali, ludzie żyją w strachu i z dnia na dzień, a rząd proponuje zwolnienie z zus (albo połowy), który często jest ułamkiem kosztów oraz wypełnianie góry papierów. Płynność finansowa? Chyba nie słyszeli....

Na zadanie domowe przemyśl, czy piszesz za kasę i się opłaca, czy przypadkiem nie padłeś ofiarą szeregu błędów poznawczych, dla przykładu: błąd atrybucji, status quo bias, confirmation bias, overconfidence effect (więcej literatury po angielsku, można sobie szybko przetłumaczyć)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 23 1zed2

sam sobie na tą marionetkę głosuj

! Odpowiedz
2 3 marianpazdzioch odpowiada optout

Ja to nie wiem chwilami po co to jest robione. Pełna dezorientacja. Zatrudniają tam ludzi z wodogłowiem, czy ktoś sobie takie ekscentryczne żarty robi (?)

! Odpowiedz
1 5 pinkpanther

Chcę głosować na prezydenta, a nie atrapę prezydenta.

Duda jest tym drugim

! Odpowiedz
18 52 plutarch

Mam dziwne przeczucie, że Jarka spotka "kto mieczem wojuje..."

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,7% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil