Nadciąga kryzys gospodarczy, a Polska zupełnie nie jest na niego przygotowana - ocenił w niedzielę szef PO Grzegorz Schetyna. Przy agresywnej polityce Rosji i nieprzewidywalnej Stanów Zjednoczonych, Polska ma zrujnowane sojusze europejskie, bo obecnie rządzący nie mają pojęcia o świecie - dodał.
Na konwencji Koalicji Obywatelskiej Schetyny ocenił, że efekty działań obecnej ekipy rządzącej to m.in. wirtualne miliony aut elektrycznych, "bez sensu" planowany przekop Mierzei Wiślanej, rzucane miliardy na Centralny Port Komunikacyjny, "zero" zakupów wojskowych, a także zapaść ochrony zdrowia, zwiększająca się emigracja, czy klęska walki ze smogiem.
"A rządzący Polską dwór Kaczyńskiego nic nie potrafi zrobić i tak naprawdę o nic innego, niż swoja władza - nie dba. A przecież - dobrze to wiemy - czasy idą ciężkie. Nadciąga kryzys gospodarczy, a Polska zupełnie nie jest na niego przygotowana - bo ci ludzie Kaczyńskiego po prostu tego nie potrafią" - powiedział Schetyna.
Do tej oceny – fragmentu dotyczącego działań resortu obrony – odniósł się szef MON Mariusz Błaszczak. "Jedyną propozycją PO jest likwidacja Wojsk Obrony Terytorialnej, a Grzegorz Schetyna – żałośnie kłamie, mówiąc "zero zakupów wojskowych". To rząd PiS kupił np. system Patriot, rakiety HIMARS, Piorun i Feniks, śmigłowce z Mielca i Świdnika, groty i visy, Jelcze i zwiększył nakłady na zbrojenia z 3,7 na 6,8 mld zł" – napisał Błaszczak na Twitterze.
Szef PO zaznaczył, że polityka Rosji jest agresywna, a politykę Stanów Zjednoczonych nazwał nieprzewidywalną. Tymczasem - jak mówił - "Polska ma zrujnowane sojusze europejskie, bo ludzie Kaczyńskiego nie mają o świecie pojęcia".

"Kolejne cztery lata niepodzielnych rządów tego człowieka - uczyniłyby z Polski spaloną ziemię. Pozostawiłyby nas poza Unią, poza zachodnią cywilizacją - gdzieś między Białorusią, a Rosją. Nie pozwolimy na to" - powiedział Schetyna.
Według lidera PO, po wyborach Kaczyński, którego nazwał człowiekiem "oderwanym od rzeczywistości" straci władzę, a Polacy "odzyskają swoje prawo do życia w państwie, które pomaga żyć ludziom, a nie narzuca im jak mają żyć". "I to jest właśnie stawką tych wyborów" - podkreślił Schetyna.
"Odbudujemy szkołę, ochronę zdrowia, sądy, dyplomację"
"Idziemy do wyborów, żeby przywrócić łamaną przez Kaczyńskiego polską konstytucję, odbudować niszczone przez Kaczyńskiego polskie państwo, scalić podzieloną przez niego narodową wspólnotę" - mówił Schetyna. "Idziemy po to, aby Polki i Polacy lepiej zarabiali, mieli się gdzie leczyć, oddychali zdrowym powietrzem i mogli wreszcie liczyć na swoje państwo" - dodał.
Jak mówił w ciągu ostatnich czterech lat Polacy wielokrotnie mogli się przekonać, że ludzie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego "szli i idą do polityki wyłącznie dla władzy i pieniędzy".
"Ale to nie aparatczykom z PiS-u, ale polskim lekarzom, pielęgniarkom i nauczycielom te pieniądze się naprawdę należały" - oświadczył Schetyna. Jak dodał, PiS wmawia Polakom, że podzielił się z nimi dobrobytem, a - stwierdził Schetyna - "sypnął im okruszki z pańskiego stołu".
Szef PO mówił, że każdy z punktów programu Koalicji Obywatelskiej - "odbudowa szkoły, dyplomacji, armii, stworzenie nowoczesnej służby zdrowia, odbudowa służby cywilnej i usprawnienie niezawisłych sądów" - to jednocześnie diagnoza katastrofy, do której doprowadziły rządy PiS.
Schetyna podkreślił, że mówiąc o każdej z patologii ostatnich czterech lat celowo używa nazwiska Kaczyńskiego, bo - jak stwierdził - "państwo PiS było tak na prawdę jego państwem".
autor: Aneta Oksiuta, Marta Rawicz, Aleksandra Rebelińska
aop/ mkr/ reb/ mok/





























































