REKLAMA

Sąd Najwyższy odpowie na pytanie o "prawo do oddychania czystym powietrzem"

2021-05-27 17:57, akt.2021-05-28 12:48
publikacja
2021-05-27 17:57
aktualizacja
2021-05-28 12:48
Sąd Najwyższy odpowie na pytanie o "prawo do oddychania czystym powietrzem"
Sąd Najwyższy odpowie na pytanie o "prawo do oddychania czystym powietrzem"
fot. Monika Wiśniewska / / Shutterstock

W piątek o godz. 14.30 Izba Cywilna Sądu Najwyższego ma ogłosić rozstrzygnięcie pytania, czy prawo do życia w czystym środowisku i oddychania powietrzem spełniającym standardy, stanowi dobro osobiste. Takie pytanie przed ponad rokiem skierował do SN gliwicki sąd.

W piątek przed południem SN przez dwie godziny wysłuchał na rozprawie stanowisk stron tego postępowania i odpowiedzi na pytania sędziów. "Skład orzekający wie wszystko, co było potrzebne do podjęcia uchwały, a tę uchwałę podejmie i ogłosi dziś o godz. 14.30" - powiedziała na koniec rozprawy sędzia SN Marta Romańska.

"Pozytywna odpowiedź mogłaby uruchomić lawinę pozwów wobec Skarbu Państwa od obywateli żyjących tam, gdzie stężenie smogu jest najwyższe" - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich, który przyłączył się do sprawy. Zdaniem RPO, "możliwość korzystania z nieskażonego środowiska jest dobrem osobistym".

Sprawa wyniknęła na kanwie jednej z tzw. spraw smogowych, które toczą się przed polskimi sądami. Chodzi o procesy cywilne, w których powodowie domagają się uznania naruszenia dóbr osobistych i zadośćuczynień od Skarbu Państwa w związku z naruszeniem ich praw do korzystania z niezanieczyszczonego powietrza.

W jednej z takich spraw, która trafiła pierwotnie do Sądu Rejonowego w Rybniku przeciwko Skarbowi Państwa - Ministrowi Klimatu i Ministrowi Aktywów Państwowych - powód domagał się 50 tys. zł zadośćuczynienia z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

Rybnicki sąd w maju 2018 r. oddalił powództwo uznając, że nie jest dobrem osobistym wskazane przez powoda prawo do życia w czystym środowisku. Apelacja od tamtego wyroku wpłynęła do Sądu Okręgowego w Gliwicach.

W końcu listopada 2019 r. gliwicki sąd rozpoznając sprawę zapowiedział skierowanie do SN pytania prawnego. "Zapowiadana decyzja Sądu Okręgowego w Gliwicach pozwoli na przesądzenie kwestii mającej znaczenie dla szeregu spraw toczących się przed sądami powszechnymi w całej Polsce, w tym dla wielu prowadzonych w Prokuratorii Generalnej" - przekazywała wtedy Prokuratoria.

Zapowiadane wówczas pytanie prawne SO sformułował w styczniu 2020 r. i w końcu marca ub.r. wpłynęło ono do SN.

Pytanie to brzmi: "Czy prawo do życia w czystym środowisku umożliwiającym oddychanie powietrzem spełniającym standardy jakości określone w przepisach powszechnie obowiązującego prawa, w miejscach, w których osoba przebywa przez dłuższy czas, w szczególności w miejscu zamieszkania, stanowi dobro osobiste podlegające ochronie?".

"Wydaje się, że prawo do wolnego od takich zanieczyszczeń powietrza, wszakże niezbędnego do życia, należy zakwalifikować jako ściśle związane z osobą fizyczną, istota człowieczeństwa i natura człowieka, niezbywalne i skuteczne w stosunku do innych osób, a zatem spełniające wskazane przesłanki dobra osobistego" - zaznaczył w uzasadnieniu pytania gliwicki sąd. Jak dodał, nie istnieje zamknięty spis dóbr osobistych i w orzecznictwie "odkrywane są ciągle nowe postacie dóbr osobistych".

Jak jednocześnie podkreślono w tym uzasadnieniu, "oceny, czy to prawo stanowi dobro osobiste, nie powinno się dokonywać z punktu widzenia konsekwencji finansowych dla państwa".

Gliwicki sąd zwrócił uwagę, że dotychczas w podobnych sprawach zapadały rozbieżne wyroki. Zdarzały się już jednak orzeczenia nakazujące wypłaty kilku lub kilkunastu tys. zł zadośćuczynień na cele charytatywne. W sądach - na różnych etapach - toczą się procesy w takich sprawach. Głośne były m.in. pozwy, jakie do stołecznych sądów wnosiły osoby znane publicznie, m.in. aktorzy Grażyna Wolszczak i Jerzy Stuhr.

Do postępowania przed Sądem Okręgowym w Gliwicach w końcu 2018 r. przystąpił RPO Adam Bodnar wnosząc o uwzględnienie apelacji. "Pozbawienie możliwości oddychania czystym powietrzem to naruszenie prawa do korzystania ze środowiska" – ocenił Rzecznik. Jak dodał "w Rybniku wskaźniki zanieczyszczenia powietrza przekraczane są często i na długo; nie sposób więc przyjąć, że mieści się to w ramach powszechnie akceptowalnej miary".

Pierwotnie SN miał zająć się tym zagadnieniem w marcu br., wówczas jednak rozprawa została odwołana z powodu pandemii koronawirusa. Posiedzenie trojga sędziów Izby Cywilnej SN w tej sprawie wyznaczono więc na piątek 28 maja na godz. 9. Sędzią sprawozdawcą będzie Marta Romańska.(PAP)

autor: Marcin Jabłoński

mja/ jann/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (11)

dodaj komentarz
kenn
Rządy to powinny odpowiedzieć za prawo do oddychania normalnie, bez żadnych masek na twarzy, i zdelegalizować oraz zlikwidować "wytwórnie broni biologicznej" - i każdej innej. Tymczasem NAJBARDZIEJ podstawowe prawa człowieka (do wolności, zdrowia i życia) są łamane w imię militarnych i ekonomicznych aspiracji elity.
1984
Szkoda, że nie napisano o tym kto stoi za Rybnickim Alarmem Smogowym od którego wszystko się zaczęło. Wystarczy to sprawdzić aby zobaczyć, że czyste powietrze jest ostatnią rzeczą o jaką w tej hucpie chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. W tym konkretnym przypadku także politykę. Gdy składano Szkoda, że nie napisano o tym kto stoi za Rybnickim Alarmem Smogowym od którego wszystko się zaczęło. Wystarczy to sprawdzić aby zobaczyć, że czyste powietrze jest ostatnią rzeczą o jaką w tej hucpie chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. W tym konkretnym przypadku także politykę. Gdy składano pierwsze pozwy niektóre były przeciw władzom Warszawy. Za jakość powietrza odpowiadają samorządy bo one mają prawo do uchwalania zakazów itp (patrz Kraków) wiec oczywiste jest, że jak pretensje to do nich. Zgdnijcie które momentalnie zostały wycofane? Bingo, te przeciwko samorządom!

Niedawno GIOS opublikował raporty wojewódzkie za 2020r. Nie wiecie o tym? Nic dziwnego, bo są za dobre aby je nagłaśniać. To nie pomyłka bo "alarmy smogowe" piszą tylko wtedy gdy jest źle na zasadzie "im gorzej tym lepiej". W skrócie 2/3 Polski spełniło normy dobowych limitów PM10. Średnioroczna norma PM10 została przekroczona tylko w Nowym Targu, w dodatku nieznacznie - zabrakło ułamek mikrograma aby sie w niej zmieścić. Mowa o normach obowiazujących w całej UE, dla PM2.5 niedawno ją zaostrzono i z tego co widziałem ok. pół Polski jest OK. W/g morm PM2.5 obowiazujacych przed 2020r ok. 90% Polski było czyste więc o cho chodzi z tym "prawem do dojenia skarbu państwa (czyt. podatników) pod pretekstem zanieczyszczeń powietrza"?
wrecker
Ustawa wiatrakowa w 2016 pokazała całej branży OZE co rząd o nich myśli i efekty nas dopadły. Oprócz rządu to i duża część społeczeństwa jest dziwnie nastawiona do zielonej energii, zamiast dopingować żeby to szło naprzód to się trzyma węgla i woli wdychać to wszystko co wisi w powietrzu. Dzisiejsza technologia Ustawa wiatrakowa w 2016 pokazała całej branży OZE co rząd o nich myśli i efekty nas dopadły. Oprócz rządu to i duża część społeczeństwa jest dziwnie nastawiona do zielonej energii, zamiast dopingować żeby to szło naprzód to się trzyma węgla i woli wdychać to wszystko co wisi w powietrzu. Dzisiejsza technologia pozwala wykorzystać to, że wieje wiatr albo świeci słońce co można zamienić na energię większościową w miksie energetycznym. W konsekwencji możemy oddychać trochę lepszym powietrzem, żyć trochę dłużej, trochę mniej chorować i dać trochę lepsze warunki do życia dla naszych dzieci. No ale, że to Niemcy naciskają na zieloną energię to trzeba być przeciwnikiem
luxferre
wrecker chodzi o koszty i stabilność

Energia z węgla jest wciąż najtańsza krótkoterminowo. Z atomu długoterminowo.
OZE jest 2-3 krotnie droższe, nawet wliczając sztuczne zawyżanie cen poprzez certyfikaty C02.

Nie będziemy żyć ani dłużej ani zdrowiej przez OZE - jeśli przerzucimy się całkowicie
wrecker chodzi o koszty i stabilność

Energia z węgla jest wciąż najtańsza krótkoterminowo. Z atomu długoterminowo.
OZE jest 2-3 krotnie droższe, nawet wliczając sztuczne zawyżanie cen poprzez certyfikaty C02.

Nie będziemy żyć ani dłużej ani zdrowiej przez OZE - jeśli przerzucimy się całkowicie na OZE stracimy więcej zdrowia przez zubożenie niż zyskamy przez czystsze powietrze.
wrecker odpowiada luxferre
Młoda technologia zawsze tanieje z czasem, to jest uniwersalny trend który było widać w telefonach, telewizorach czy samochodach elektrycznych. Zobacz jak Vestas wypuszcza co jakiś czas kolejną turbinę o mocy większej o kilkadziesiąt procent od poprzedniej co jest przykładem, że ta branża jest rozwojowa https://biznesalert.Młoda technologia zawsze tanieje z czasem, to jest uniwersalny trend który było widać w telefonach, telewizorach czy samochodach elektrycznych. Zobacz jak Vestas wypuszcza co jakiś czas kolejną turbinę o mocy większej o kilkadziesiąt procent od poprzedniej co jest przykładem, że ta branża jest rozwojowa https://biznesalert.pl/vestas-turbina-v236-15-mw-offshore-oze/
Jeśli możesz coś postawić i to samo pracuje bo wiatr wieje to po co wysyłać pod ziemię ludzi i im płacić a później wdychać te pyły. Przecież na zdrowy rozsądek i odsuwając emocje oze jest po prostu lepsze
wtomek odpowiada wrecker
"i to samo pracuje bo wiatr wieje"- Ile węgla i stali trzeba zużyć by ten wiatr miał w co dmuchać?. Pal sześć już to, wk....wia mnie fakt, że wiatraki chcą stawiać tak blisko budynków mieszkalnych. Wystarczy gdzieś wyjechać by zobaczyć ,że stoją w szczerych polach daleko od budynków. Nie da się całkowicie "i to samo pracuje bo wiatr wieje"- Ile węgla i stali trzeba zużyć by ten wiatr miał w co dmuchać?. Pal sześć już to, wk....wia mnie fakt, że wiatraki chcą stawiać tak blisko budynków mieszkalnych. Wystarczy gdzieś wyjechać by zobaczyć ,że stoją w szczerych polach daleko od budynków. Nie da się całkowicie uzależnić od tego czy wieje czy słońce świeci. Na tym etapie technologi i sposobów zużywania energii jest to pomysł zdecydowanie przedwczesny. Obudzimy się z ręką w nocniku. Zresztą już tak się dzieje w wielu miejscach na świecie , gdzie od wybryków przyrody za mocno się uzależnili.
wrecker odpowiada wtomek
Zgadzam się, że to nie może być jedyna energia, te konwencjonalne też są potrzebne ale ich udział powinniśmy ograniczać. Farmy trzeba stawiac w miejscach wietrznych a nie gdzie popadnie a wtedy pracują przez 90% czasu. Co do stawiania blisko domów to pytanie o szkodliwość a nie estetykę czy się jednemu podoba a innemu Zgadzam się, że to nie może być jedyna energia, te konwencjonalne też są potrzebne ale ich udział powinniśmy ograniczać. Farmy trzeba stawiac w miejscach wietrznych a nie gdzie popadnie a wtedy pracują przez 90% czasu. Co do stawiania blisko domów to pytanie o szkodliwość a nie estetykę czy się jednemu podoba a innemu nie. Mi się nie podoba ferma świń albo oczyszczalnia 700m od domu a innemu wiatrak. Co do recyklingu to dołączam link w temacie
https://www.gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/105451/vestas-ma-sposob-na-pelny-recykling-elektrowni-wiatrowych
1984
Zacznijmy od tego, że używanie węgla w elektroenergetyce nie ma żadnego wpływu na jakość powietrza. Psuje ją tzw. "niska emisja" czyli z kominów blisko ziemi. I rur wydechowych o czym sie często zapomina, a przykład Krakowa pokazuje jak jest ważna. Po wprowadzeniu zakazu uzywania paliw stałych (nawet grila Zacznijmy od tego, że używanie węgla w elektroenergetyce nie ma żadnego wpływu na jakość powietrza. Psuje ją tzw. "niska emisja" czyli z kominów blisko ziemi. I rur wydechowych o czym sie często zapomina, a przykład Krakowa pokazuje jak jest ważna. Po wprowadzeniu zakazu uzywania paliw stałych (nawet grila rozpalić nie wolno!) jakość powietrza na al. Krasińskiego jest jedną z najgorszych w Polsce. To ewidentna wina samochodów ale Krakowski Alarm Smogowy nie przyjmuje tego do wiadomości i nieustannie obwinia węgiel. Po zamknieciu huty nic a nic sie nie zmieniło (nic dziwnego bo to była tzw "wysoka emisja") więc obecnie biją w kotły na obrzeżach Krakowa. Działajac w ten sposób niczego nie poprawimy.

Jeszcze słowo o wiatrakach, w sezonie grzewczym są średnio użyteczne. Dostarczają dużo prądu jesienią i wiosną ale zimą tyle co nic. A najwięcej energii potrzebujemy w czasie mrozów. Mało tego, w tym okresie dochodzi do inwersji czyli warunków atmosferycznych powodujących utrzymywanie sie zanieczyszcszeń blisko ziemi. Gdy wieje problem smogu niemal nie istnieje. Czy wiatraki są odpowiedzią na smog? Zdecydowanie NIE.
1984 odpowiada luxferre
100/100 - OZE nie rozwiazuje problemu smogu. Całkowiete przerzucenie sie na tę technologię to utopia która mocno nas uderzy po kieszeniach. Jednak to nie oznacza, że nie nalezy iść w tę stronę. OZE tanieje i już dziś coraz bardziej sie oplaca. Ostatnie aukcje na wiatraki lądowe opiewały na ok. 200 zł/MWh czyli podobnie 100/100 - OZE nie rozwiazuje problemu smogu. Całkowiete przerzucenie sie na tę technologię to utopia która mocno nas uderzy po kieszeniach. Jednak to nie oznacza, że nie nalezy iść w tę stronę. OZE tanieje i już dziś coraz bardziej sie oplaca. Ostatnie aukcje na wiatraki lądowe opiewały na ok. 200 zł/MWh czyli podobnie jak "czarna" energia bez haraczu za emisję CO2. Coraz bardziej opłaca sie PV, nawet gdyby nie było opustów wiele osóby by ją zamontowało. Biomasa powinna być szeroko wykorzystywana w ogrzewaniu indywidualnym bo jest najtańszym źródłem energii. I wbrew temu co twierdzą "alarmy smogowe" bardzo czystym, zwłaszcza gdy używa sie kotłów spełniających normę Ecoproject. A innych od kilku lat nie wolno sprzedawać.

Podsumowując: OZE jest doskonałym uzupełnieniem miksu energetycznego i nie nalezy z nim walczyć. Ale nie wolno też zbyt mocno wspierać bo "wylejemy dziecko z kąpielą". Bez elektrowni jak Turów czy Bełchatów zimą nie będzie dość mocy w systemie.Brak mocy = brak emergii aby oddawać ją w zamian za tę z PV wyprodukowaną latem (opusty). A to oznaczałoby KONIECZNOSC zmiany prawa która w efekcie ograniczy rozwój PV! A ten jest oszałamiający, w tym roku znacząco przekroczymy 5 GW co da tyle energi ze Słońca ile Turów produkuje w pół roku. Nawet najbardziej zajadłym "zielonym" powinno to dać do myślenia: czy nie warto zostawić tych "brudnych elektrowni" aby w sezonie grzewczym oddawały energię osobom które latem wyprodukują ją w "czystych PV"? Radykalizm nigdy nie doprowadził do niczego dobrego.
wrecker odpowiada 1984
Są pewnie miejsca na mapie miast gdzie ze względu na położenie i brak rotacji powietrza oraz ruch samochodowy to właśnie spaliny głównie zanieczyszczają. Ale to moim zdaniem nie wyklucza to tego, że w wielu miejscach ogrzewanie domu węglem powoduje podtruwanie sąsiada i dyskomfort dla okolicy na co panele są niezłą Są pewnie miejsca na mapie miast gdzie ze względu na położenie i brak rotacji powietrza oraz ruch samochodowy to właśnie spaliny głównie zanieczyszczają. Ale to moim zdaniem nie wyklucza to tego, że w wielu miejscach ogrzewanie domu węglem powoduje podtruwanie sąsiada i dyskomfort dla okolicy na co panele są niezłą odpowiedzią. Patrząc na postęp branży uważasz, że nie da się zbudować solidnej i bezpiecznej energetyki na zasadzie 80% oze i 20% tradycyjna energia np za 20 lat?

Powiązane: Ochrona klimatu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki