REKLAMA

SA: Proces zarządu Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej wraca do pierwszej instancji

2022-06-28 16:01
publikacja
2022-06-28 16:01
SA: Proces zarządu Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej wraca do pierwszej instancji
SA: Proces zarządu Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej wraca do pierwszej instancji
fot. siekierski.photo / / Shutterstock

Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił we wtorek wyrok uniewinniający b. zarząd Warszawskiej Giełdy Inwestycyjnej od zarzutów za straty finansowe udziałowców. Proces o stratę ok. 250 mln zł zainwestowanych przez blisko 1,2 tys. osób - rozpocznie się od nowa.

12 listopada 2020 roku Sąd Okręgowy w Warszawie - 14 lat od wybuchu tzw. afery WGI - wydał nieprawomocny wyrok uniewinniający trzech członków zarządu WGI - Łukasza K., Andrzeja S. i Macieja S. od zarzutu niegospodarności wielkich rozmiarów.

"To jest nawet nie porażka, ale klęska wymiaru sprawiedliwości" - mówił w uzasadnieniu przewodniczący składu apelacyjnego sędzia Jerzy Leder przypominając, że sprawa w sądzie toczy się od 11 lat - grudnia 2012 r. "To przykład jak sąd nie powinien pracować" - dodał.

Przypomniał, że ludzi, którzy oczekują sprawiedliwości, którzy stracili np. 1,2 mln zł czy 40 tys. zł nie interesują sprawy makro, a szybki sprawiedliwy wyrok. "Te ofiary od 2012 r. czekają na wyrok i się jeszcze nie doczekały, bo do końca ponownego procesu i ew. apelacji zgodnie z konstytucją oskarżeni są niewinni" - przypomniał sędzia przewodniczący.

Wytknął sądowi okręgowemu najważniejsze uchybienie, które było podstawą wtorkowej decyzji o uchyleniu wyroków uniewinniających i odesłaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia - rażącą obrazę artykułu Kodeksu postępowania karnego dotyczącego zasad oceny dowodów przez sąd.

"Całość materiału dowodowego podlega swobodnej ocenie sądu, ale nie ocenie dowolnej" - mówił przewodniczący składu. Ocena jest swobodna, ale musi być zgodna z logiką i doświadczeniem życiowym - podkreślił.

Jego zdaniem wszystkie negatywne dla oskarżonych dowody w sprawie - zeznania oskarżanych, raporty biegłych - zostały w pierwszej instancji pominięte, jakby ich nie było. Sąd w uzasadnieniu nie wskazał, że z jakichś logicznych powodów należy je pominąć. "Swoboda zawiera istotne ograniczenia - nie znaczy, że sądowi wszystko wolno. Wolno wszystko, ale tylko w tej przestrzeni zgody z logiką i doświadczeniami życiowym" - tłumaczył sędzia Leder.

"Na 100 stronach uzasadnienia sąd okręgowy nie czyni ustaleń, tylko sprawozdaje proces. To przykład złego procedowania. Przez 11 lat ten młyn sprawiedliwości mielił powoli, ale to co z tego wyszło, to nie mąka, a zakalec" - mówił obrazowo do kilkunastoosobowej publiczności - pokrzywdzonych przez WGI - oskarżycieli posiłkowych.

"Sąd pierwszej instancji uznał, że oskarżeni są niewinni, bo działali w granicach ryzyka gospodarczego. Ale w uzasadnieniu nie odpowiada, czy daje też wiarę dowodom obciążającym ich, zeznaniom złożonym w procesie, zdaniu biegłych i ten +misz-masz+ spowodował błędy w ustaleniach" - podkreślił.

Sędzia Leder wskazał też, że wbrew oczekiwaniom pokrzywdzonych - oskarżycieli posiłkowych - druga instancja nie mogła wziąć na siebie zmiany wyroku. "Trzeba powtórzyć proces" - stwierdził sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Podkreślił, że od dziś nie ma wyroku uniewinniającego zarząd WGI - został skasowany. Podkreślił, że stało się tak po bardzo dobrym wniosku apelacyjnym prokuratora i pracy oskarżycieli posiłkowych i ich przedstawiciela.

Prokurator Marek Skrzetuski z Prokuratury Okręgowej w Warszawie powiedział po ogłoszeniu wyroku, że w ponownym procesie oskarżenie będzie nadal wnosiło o skazania oskarżonych na podstawie materiału dowodowego, który był już przedstawiony w sprawie. "Było tam wiele dowodów obciążających, wskazujących na ich winę, ale sąd pierwszej instancji - jak też ocenił we wtorek sąd apelacyjny - je pominął" - powiedział PAP prokurator.

Ogłoszeniu wyroku przysłuchiwała się we wtorek grupa poszkodowanych w aferze. W rozmowie z PAP nie kryli zadowolenia z orzeczenia. "Cieszymy się, że wreszcie ktoś pochylił się nad naszą sprawą i przyjrzał dowodom, a nie tylko jednostronnie je oceniał, tak jak sam sobie to założył. Tratujemy ten wyrok jako drogę do sukcesu. Mamy nadzieję, że ta sprawa zostanie w końcu należycie wyjaśniona i oceniona przez sąd” – powiedzieli w rozmowie z PAP chcący zachować anonimowość poszkodowani.

Obecny w sądzie jeden z oskarżonych nie chciał komentować dla PAP wtorkowego orzeczenia sądu apelacyjnego.

Upadek WGI był szokiem – spółka działała od roku jako dom maklerski. Inwestowała przekazywane jej pieniądze na rynku walutowym, wykazywała nawet kilkudziesięcioprocentowe zyski. Inwestycje wynosiły od kilku tysięcy do nawet kilkunastu milionów zł.(PAP)autorzy: Aleksander Główczewski, Mateusz Mikowski

ago/ mm/ ok/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste – bez zbędnych opłat i zgarnij do 250 zł za jego założenie

Załóż konto osobiste – bez zbędnych opłat i zgarnij do 250 zł za jego założenie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki