REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rzecznik rządu: Dni Konia Arabskiego - we właściwym terminie

2016-04-29 11:49
publikacja
2016-04-29 11:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Dni Konia Arabskiego organizowane w stadninie w Janowie Podlaskim (Lubelskie) odbędą się we właściwym terminie, prawdopodobnie w sierpniu - powiedział w piątek rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Rzecznik rządu: Dni Konia Arabskiego - we właściwym terminie
Rzecznik rządu: Dni Konia Arabskiego - we właściwym terminie
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Firma Polturf organizująca od wielu lat w stadninie w Janowie Podlaskim (Lubelskie) Dni Konia Arabskiego i aukcję koni "Pride of Poland" rozwiązała umowę o organizacji tych imprez w 2016 r.

Rzecznik rządu zapewnił, że Dni Konia Arabskiego będą bardzo dobrze przygotowane. "Dzisiaj Agencja Nieruchomości Rolnych zajmie w tym temacie stanowisko i przedstawi koncepcję dalszego działania" - powiedział rzecznik rządu dziennikarzom w Sejmie.

Według Bochenka było wiele uwag co do treści umowy, która została zawarta między dyrektorami stadnin a przedstawicielami firmy Poltufr, która miała się zajmować organizacją Dni.

"Uważam, że stadniny są dobrze zarządzane. To, co się wydarzyło w przeciągu kilku ostatnich miesięcy, to, że padły dwa konie, to jest coś nadzwyczajnego" - podkreślił.

Wakacje na giełdzie

W marcu w stadninie w Janowie padły dwie klacze - Preria i Amra - należące do stadniny koni Halsdon Arabians, której właścicielką jest Shirley Watts, stała bywalczyni dorocznej aukcji koni arabskich Pride of Poland. Oba konie zostały niegdyś kupione przez Watts właśnie na aukcjach w Janowie. Konie padły prawdopodobnie z powodu skrętu jelit.

Według rzecznika rządu w ciągu ostatnich pięciu lat w tej stadninie padło prawie 50 koni. "Nikt kompletnie o tym nic nie mówił" - powiedział Bochenek.

"My tak naprawdę nagłośniliśmy sprawę z dwoma ostatnimi upadkami koni z uwagi na to, że to jest Skarb Państwa i nam zależało na tym, żeby zbadać przyczynę śmierci tych koni, zależało nam na tym, by tę sprawę wyjaśnić. Natomiast Platforma Obywatelska i poprzedni dyrektorzy zamiatali tę sprawę pod dywan. To jest ta zasadnicza różnica: my doprowadzamy do transparentnego działania instytucji państwowych i zależy nam na tym, by takie sytuacje były od razu załatwiane przez odpowiednie organy państwa" - zaznaczył rzecznik.

Doroczna aukcja Pride of Poland ma się w tym roku odbyć 15 sierpnia. Prezes stadniny w Janowie Podlaskim Marek Skomorowski powiedział w czwartek PAP, że aukcja się odbędzie. "Nie ulega to żadnej wątpliwości. Nie tylko Polturf istnieje" dodał.

Nie potwierdził nieoficjalnej informacji RMF FM, że organizatorem aukcji będą Międzynarodowe Targi Poznańskie. "Jest wiele podmiotów, które się mogą tego podjąć" zaznaczył Skomorowski.

Firma Polturf od kilkunastu lat organizowała w Janowie Podlaskim prestiżowe imprezy - Dni Konia Arabskiego i aukcję Pride of Poland, na której sprzedawane są wyhodowane w Polsce wysokiej klasy konie arabskie pochodzące z państwowych stadnin w Janowie, Michałowie oraz w Białce. W imprezach też mogą uczestniczyć prywatni hodowcy. W rekordowej aukcji, jaka odbyła się w Janowie Podlaskim w sierpniu 2015 r., za klacz Pepita uzyskano kwotę 1,4 mln euro.

O umowie z firmą Polturf, która znalazła się m.in. w raporcie z kontroli stadnin dokonanej przez CBA, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel mówił w marcu, że była "miażdżąco niekorzystna dla zarządów spółek (stadnin) i pracowników nadzoru właścicielskiego", niekorzystna dla Skarbu Państwa"; była co roku przedłużana, a tryb jej zawarcia był nietransparentny.

Z raportu CBA - przedstawianego przez Jurgiela - wynikało, że w latach 2010-2014 firma Polturf odnotowała z tytułu organizacji imprez w Janowie wpływy wysokości 10 mln zł. W ub.roku otrzymała prowizję ze sprzedaży koni w wysokości 512 tys. euro (4,6 mln euro to łączne dochody ze sprzedaży). "W ocenie CBA, zarówno sposób wyłaniania organizatora i konstrukcja umów prowadzi de facto do sprywatyzowania imprezy światowej rangi, jakimi są Dni Konia Arabskiego i przejęcia dochodów z tego tytułu, jak również 12 proc. dochodów ze sprzedaży koni arabskich przez stadniny" - podkreślił Jurgiel.

Niekorzystne miały być też umowy dotyczące użytkowania terenu i obiektów stadniny przez firmę Polturf. Do 2013 r. stadnina w Janowie nie pobierała za to żadnych opłat, a od 2014 r. opłata wynosiła 15 tys. zł. W ocenie ANR wartość użytkowanego mienia była na tyle duża (teren, stajnie), że ówczesny zarząd stadniny (czyli odwołany w lutym prezes Marek Trela) powinien zapytać o zgodę na zawarcie takiej umowy ministra skarbu.

Właścicielka firmy Barbara Mazur na stronie internetowej poinformowała, że "w związku z brakiem jakiejkolwiek współpracy z obecnymi zarządami Stadnin, co uniemożliwia zorganizowanie imprezy na zakładanym poziomie", 26 kwietnia 2016 r. rozwiązała umowę. "Utraciłam zaufanie do moich zleceniodawców" - podkreśliła. (PAP)

mce/ mok/ mag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~ups
Przeciez to taka sama historia jak z TK. Wina po czy pis a tu zaczelo sie od Piannisimy. Tyle ze o tym nikt nie wspomina. Wszystko dalsze to nastepstwa... sabotazu?

Powiązane: Stadnina koni w Janowie Podlaskim

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki