REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rzecznik praw dziecka tłumaczy swoje stanowisko ws. zadań domowych

2020-01-08 15:14
publikacja
2020-01-08 15:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Prace domowe są legalne i potrzebne, ale muszą być dostosowane do indywidualnych potrzeb ucznia i nie mogą być dla niego nadmiernym obciążeniem – uważa rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak. W opublikowanym w środę komunikacie podkreśla, że nigdy nie podważał legalności prac domowych.

fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Komunikat jest reakcją na pojawiające się w serwisach społecznościowych rzekome stanowisko rzecznika z grudnia 2018 r., w którym jakoby uznaje on za pozbawione podstaw prawnych zadawanie prac domowych i ich ocenianie przez nauczycieli. "To stanowisko to typowy fake news" – poinformowało biuro rzecznika.

Powołało się na art. 98 ust. 1 ustawy z 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe (Dz.U. z 2019 r. poz. 1148, ze zm.). Zgodnie z nim to statut szkoły określa dopuszczalne formy pracy uczniów i zasady ich oceniania, m.in. sprawdziany, odpowiedzi ustne, kartkówki, aktywność na lekcjach, dodatkowe prace, np. referaty i prezentacje, oraz właśnie prace domowe.

"W opinii Rzecznika Praw Dziecka praca domowa spełnia ważne funkcje dydaktyczne, począwszy od utrwalania wiadomości zdobytych podczas zajęć w szkole, poprzez rozwijanie inicjatywy ucznia, po kształcenie samodzielności myślenia i działania. Powinna być systematycznie kontrolowana i oceniana przez nauczycieli. Daje to bowiem informację zwrotną nauczycielowi – m.in. o tym, czy uczeń opanował dane treści oraz jak pokierować nauczaniem, by było ono bardziej efektywne – i samemu uczniowi, by wiedział, którym treściom ma poświęcić więcej czasu" – napisało biuro RPD.

Wakacje na giełdzie

Jednocześnie – jak zastrzega rzecznik praw dziecka – zadawanie pracy domowej zawsze powinno być celowe, przemyślane i dostosowane do indywidualnych potrzeb ucznia. Praca ta nie może stanowić nadmiernego obciążenia dziecka, które musi mieć czas także na odpoczynek, zabawę, uczestnictwo w życiu rodzinnym, spotkania z rówieśnikami i rozwijanie zainteresowań.

W ocenie rzecznika to nauczyciel w sposób najbardziej wiarygodny i kompetentny może ocenić indywidualne potrzeby swojego ucznia, dlatego kwestie organizacji zadań domowych należy pozostawić szkołom.

Rzecznik zaleca, aby w przypadku, gdy uczniowie czują się przeciążeni pracami domowymi, porozmawiali o tym z wychowawcą lub poinformowali dyrektora szkoły. Dyrektor – w ramach nadzoru sprawowanego nad pracą nauczycieli – ma obowiązek zweryfikować taką informację.

Uczniowie mogą także skorzystać z pomocy samorządu uczniowskiego, który (podobnie jak rada rodziców) może wnosić do dyrektora o zmiany w zapisach szkolnego statutu i w wymaganiach nauczycieli dotyczących zadawania prac domowych. Temat powinien zostać omówiony w zespole nauczycieli uczących w danej klasie. Powinni oni ze sobą współpracować w kwestii obciążania uczniów różnymi obowiązkami (pracami domowymi czy sprawdzianami).

Jeśli problemu nie uda się rozwiązać we współpracy ze szkołą, należy powiadomić organ nadzoru nad pracą szkoły, czyli właściwego kuratora oświaty – radzi biuro Rzecznika Praw Dziecka. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
najmadrzejszy
Na cholere ucza drugi jezyk obcy ? Strata czasu i kasy. Nie znam nikogo co by sie w szkole nauczyl. Moje dziecko uczylo sie niemieckiego w gimnazjum a teraz w liceum ma francuski....bo nie ma oocji niemieckiego...absurd
jendreka
Dziecko 5 godzin w szkole, potem tyle samo w zadaniach domowych. Wszystko to dzięki reformie szkolnictwa. Brawo.

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki