REKLAMA

Rzecznik MŚP proponuje powrót do składki zdrowotnej dla przedsiębiorców liczonej od przeciętnej płacy w gospodarce

2021-09-19 07:41
publikacja
2021-09-19 07:41

Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, proponuje, aby przedsiębiorcy płacący podatek liniowy oraz podatek zryczałtowany płacili składkę zdrowotną uzależnioną od średniej płacy krajowej.

Rzecznik MŚP proponuje powrót do składki zdrowotnej dla przedsiębiorców liczonej od przeciętnej płacy w gospodarce
Rzecznik MŚP proponuje powrót do składki zdrowotnej dla przedsiębiorców liczonej od przeciętnej płacy w gospodarce
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

„Przedsiębiorcy wyciągają rękę do rządu, bo chcą współfinansować służbę zdrowia w większym stopniu niż obecnie” – powiedział PAP Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Proponuje on, aby przedsiębiorcy rozliczający się z użyciem podatku liniowego płacili składkę zdrowotną w wysokości 9 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W przypadku roku 2022 byłaby to kwota 533 zł.

"Polski ład", czyli wielka redystrybucja dochodu

Policzyliśmy, kto zyska, a kto straci

„Teraz mamy 381 zł, a więc przedsiębiorcy zgadzają się na podwyżkę składki zdrowotnej o prawie 50 proc. Chcemy, aby został obecny system, a więc żeby składka była ryczałtowa, a nie żeby była liczona od dochodu, jak chce rząd” – powiedział Abramowicz.

Obecnie składka zdrowotna również uzależniona jest od średniej płacy w gospodarce – wynosi 9 proc., ale od 75 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Dodatkowo składkę zdrowotną można częściowo odliczyć od podatku. Rząd zaś chce, aby podatnicy rozliczający się podatkiem linowym płacili 4,9 proc. od dochodu, a dodatkowo chce zlikwidować możliwość odliczenia składki od dochodu.

Składka zdrowotna w "Polskim ładzie". Resort finansów pokazał szczegóły

Ministerstwo Finansów zaprezentowało w środę nowe propozycje zasad rozliczania składki zdrowotnej w pakiecie zmian podatkowych Polskiego Ładu - poinformowali w trakcie wideokonferencji przedstawiciele resortu finansów. Zmiany dotyczą wysokości odprowadzanej składki m.in. dla ryczałtowców i liniowców.

Propozycje Rzecznika MŚP obejmują także przedsiębiorców płacących podatek zryczałtowany, liczony od przychodów ewidencjonowanych. Oni także płaciliby składkę w wysokości 9 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce, czyli 533 zł.

„Przychód nie jest równoznaczny z dochodem, można mieć przychód do 60 tys. zł i z tego dochód 50 tys. zł a można przy przychodzie 350 tys. zł rocznie mieć dochód 25 tys. zł. Dlatego różnicowanie wysokości składki od przychodu nie ma sensu a ponadto będzie zachęcało do ukrywania przychodów w przypadku dochodzenia do danego przedziału składkowego – powiedział Adam Abramowicz.

Rząd proponuje wprowadzenie progresji w przypadku ryczałtowców – osoby, które uzyskują przychody do 60 tys. zł, płaciłyby 9 proc. od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a więc ok. 300 zł miesięcznie, przedsiębiorcy z przychodami do 300 tys. zł płaciliby 9 proc. od 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia, czyli 533 zł miesięcznie, a ci, których przychody wynoszą ponad 300 tys. zł płaciliby składkę od 180 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Obecnie ryczałtowcy płacą składkę w wysokości 9 proc. od 75 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

„W przypadku osób, które rozliczają się na zasadach ogólnych, można sobie odliczyć kwotę wolną, czego nie ma w podatku liniowym i ryczałtowym. Dlatego przy podatku na zasadach ogólnych proponujemy pozostawienie 9 proc. od dochodu. Ale chcemy, żeby był sufit, czyli żeby wysokość składki była limitowana tak jak to jest w przypadku składki na ubezpieczenie społeczne. Żeby nie zniechęcać ludzi do wysiłku i do dodatkowej pracy, żeby nie wypychać ludzi do innych państw. Chcemy, żeby system, który był sprawny i działał, pozostał” – powiedział Adam Abramowicz.

Zgodnie z propozycją rzecznika, maksymalna składka zdrowotna wynosiłaby 1176 zł miesięcznie. Chodzi o to, aby osoby, które uzyskują dochody przekraczające 30-krotność płacy krajowej nie musiały płacić składki zdrowotnej od nadwyżki ponad tę 30-krotność. Taka zasada obecnie obowiązuje przy obliczaniu składki na ubezpieczenie społeczne.

„Ten limit obowiązywałby zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników” – dodał Adam Abramowicz.

Nie są znane wyliczenia kosztów, jakie wprowadzenie rozwiązań proponowanych przez Rzecznika MŚP oznaczałyby dla budżetu.

„Nie wiem, jaka jest różnica między naszą propozycją a propozycją rządową. Trzeba jednak zadać pytanie, czy nie warto poszukać tej różnicy gdzie indziej, choćby w podatku od korporacji, albo czy nie lepiej dopuścić do powstania deficytu, który można sfinansować emisją obligacji, niż wprowadzać system, który spowoduje odejście od podatku liniowego. Podatku, który jest skuteczny i działa, z którego wpływy wzrosły z 18,3 mld zł w 2015 r. do 35,4 mld zł w 2020 r. Podatku, którego stawka jest akceptowalna i który zostawia przedsiębiorcom pieniądze na inwestycje, co ma duże znaczenie w sytuacji postcovidowej” – powiedział Adam Abramowicz. (PAP)

autor: Marek Siudaj

ms/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy
Podróżuj bez limitu. Oszczędzaj czas i pieniądze.

Podróżuj bez limitu. Oszczędzaj czas i pieniądze.

Komentarze (5)

dodaj komentarz
andregru
Przedsiębiorcy "podwyżkę składki zdrowotnej o prawie 50 proc." , politycy podwyżka wypłaty czyli okradania społeczeństwa o 40-60% . Brawo pisuary
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
blind-oln
Dlaczego przedsiębiorcy za tę samą usługę mają płacić 2 razy mniej niż pracownicy na etacie?
__vi__
A dlaczego jeden pracownik ma płacić 3 razy więcej niż inny?
piotrek290
Dlaczego ktokolwiek ma płacić więcej, jeżeli wszyscy korzystają w takim samym stopniu ze służby zdrowia. Lepiej, bogatsi i tak płacą dwa razy, bo i tak wolą się leczyć prywatnie.

Powiązane: Polski ład - Niskie podatki

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki