REKLAMA

Rządowa prognoza: Bezrobocie na koniec roku będzie dwucyfrowe

Łukasz Piechowiak2011-02-08 07:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-02-08 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Według szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej obecnie bezrobocie w Polsce wynosi 13,1% i jest wyższe o 0,8% w stosunku do grudnia 2010 roku. Pracodawcy RP przekonują, że wzrost bezrobocia wynika ze zmian sezonowych. Jednak tak duży odsetek osób bez pracy zaczyna być niepokojący.

Również zdaniem PKPP Lewiatan wzrost bezrobocia w dużej mierze wynika z ostrej zimy. Wstrzymano się z inwestycjami w szczególności w budownictwie i infrastrukturze. Ponadto PKPP podkreśla, że grudzień to miesiąc, gdy wygasa wiele umów z pracownikami. Dane dotyczące bezrobocia wskazują, że część z nich po prostu nie została przedłużona. Niemniej organizacja uważa, że perspektywy dla rynku pracy są dobre i stopa bezrobocia na koniec 2011 roku obniży się do 10,5%.

 



Z kolei z rządowej prognozy wynika, że bezrobocie na koniec roku będzie dwucyfrowe i wyniesie 9,9%. Gdyby rządowy scenariusz się spełnił, oznaczałoby to utworzenie ponad 200 tys. nowych miejsc pracy. Pracodawcy RP uważają, że to zbyt optymistyczne założenie, a biorąc pod uwagę obecne działania rządu to po prostu jest nieprawdopodobne. W tym wypadku organizacja za przykład podaje obcięcie środków z funduszu pracy, a to jej zdaniem oznacza mniejsze szanse na walkę z bezrobociem.

Inne spojrzenie


Z drugiej strony mniej środków w funduszu pracy paradoksalnie może przyczynić się do uzdrowienia rynku pracy. Przedsiębiorcy do tej pory mieli możliwość „zatrudnienia” stażysty, którego część wynagrodzenia była opłacana ze środków FP. Dla pracodawców było to bardzo opłacalne, ale w rzeczywistości nie tworzyło „prawdziwego” miejsca pracy. Zwykle po odbytym stażu, quasi-pracownik powracał do szeregu bezrobotnych. Teraz, gdy przedsiębiorca rzeczywiście będzie chciał zwiększyć zatrudnienie, będzie to musiał zrobić na normalnych zasadach.

8350Trudno się zgodzić z rządową prognozą. 200 tysięcy nowych miejsc pracy to nieosiągalna liczba, chyba że w statystyce uwzględniono przyszłą emigrację Polaków do Niemiec i Austrii, które już w maju otworzą dla nas swoje rynki pracy. W takim wypadku, rzeczywiście w grudniu br. będziemy mogli się cieszyć z dwucyfrowego bezrobocia, a rząd poinformuje obywateli o kolejnym „sukcesie gospodarczym”.

Zmiany sezonowe to najlepszy z powodów, na jaki można się powoływać. Niestety przedsiębiorcy raczej zdają sobie sprawę z tego, że zimą pada śnieg, dlatego nie wstrzymują nagle rozpoczętych inwestycji. To samo dotyczy zakończonych w grudniu umów z pracownikami – ciężko uwierzyć, by pracodawcy zmówili się i masowo nie przedłużali umów na nowy rok. Zatem przyczyną wzrastającego bezrobocia jest coś innego. Czynników jest wiele, ale najważniejszym z nich jest bardzo zła polityka gospodarcza państwa – wzrastające obciążenia fiskalne i ciągle niezlikwidowane bariery w prowadzeniu działalności gospodarczej.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
lukasz.piechowiak
Patrząc na sektory w jakich rząd "pomagał" i jakie były tego efekty, to może dobrze, że "nie wspiera" produkcji krajowej. Chyba, że chodzi Panu o to, by ustawodawca wprowadził rozwiązania systemowe, który nie przeszkadzały by przedsiębiorcom w rozwoju w takim stopniu jak to ma miejsce obecnie.
~lukasz
polityka polityka

polski rzad nie wspiera produkcji krajowej tylko promuje import wiec jak moze byc nizsze bezrobocie

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki