REKLAMA

Mniej środków w Funduszu Pracy to strata dla przedsiębiorców

Łukasz Piechowiak2011-01-20 07:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-01-20 07:30

Sytuacja na rynku pracy może się pogorszyć. W wyniku obniżenia środków dostępnych w Funduszu Pracy, może zabraknąć pieniędzy na aktywizację bezrobotnych. Zdaniem Pracodawców RP w związku z tym należy się liczyć ze wzrostem bezrobocia.

Rząd chcąc ratować finanse publiczne przed katastrofą, musiał podnieść podatki oraz zmniejszyć budżety niektórych instytucji. W przypadku Funduszu Pracy cięcie środków śmiało można nazwać radykalnymi. W zeszłym roku miał on do dyspozycji około 5 mld zł, w tym niecałe 1,5 mld zł. Ponadto urzędy nie wiedzą ile otrzymają pieniędzy,a co za tym idzie ile będą mogły przeznaczyć na programy aktywizacji bezrobotnych, ponieważ nie została jeszcze wydana odpowiednia decyzja z MPiPS. Z tego powodu, od początku roku urzędy pracy nie przyznają dotacji na założenie własnej działalności gospodarczej oraz wniosków na dofinansowanie szkoleń i staży.

Trudno powiedzieć, czy jest to celowe działanie, czy kolejny przykład chaosu organizacyjnego, jaki panuje w administracji. Decyzja o obcięciu środków na walkę z bezrobociem jest zrozumiała – obecnie nie jest to priorytet rządu. Dodatkowo, zanim negatywne efekty znajdą swoje odzwierciedlenie w oficjalnej statystyce, będzie już po wyborach parlamentarnych.

Z drugiej strony niewykluczone, że obcięcie środków z FP nie będzie miało wielkiego wpływu na wzrost liczby bezrobotnych. Wiele programów tak naprawdę nie przynosiło efektów. Oczywiście dofinansowanie na rozpoczęcie działalności gospodarczej ma sens i z pewnością przynosi korzyści. Niemniej trudno ocenić czy szkolenia z zakresu obsługi komputera itp. przekładają się później na większą liczbę zatrudnionych. Dlatego urzędy pracy, mając mniej środków na „walkę z bezrobociem”, winny dokładnie przeanalizować, w które programy warto inwestować.


 

Każdego da się zastąpić skończoną liczbą stażystów...


Na mniejszej liczbie środków stracą nie tylko osoby poszukujące pracy. 5 mld złotych to bardzo dużo pieniędzy. Z tego tortu korzystali także pracodawcy, którzy „zatrudniali” stażystów, którym przez kilka miesięcy skromną pensję wypłacał urząd pracy. Naturalnie najwięcej zyskiwali przedsiębiorcy, którzy przez pewien czas mieli dostęp do praktycznie darmowej siły roboczej. To psuło rynek pracy. Stażyści często karmieni iluzją, że otrzymają etat, po zakończonym stażu wracali do szeregu bezrobotnych. Teraz będzie to niemożliwe, zatem pracodawcy chcący zwiększyć zatrudnienie będą musieli proponować pracownikom „normalne” warunki. Innymi słowy, paradoksalnie mniej środków w Funduszu może przyczynić się do zmniejszenia bezrobocia.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~autor
Zapraszam http://www.ireneuszpolec.net/?p=1676 odnośnie Urzędu Pracy...
~realista
Czy ktoś uwierzy, że otrzymuje się dotację "bezpłatnie"? Każdy żyje z tego, gdzie robi (a nie jest zatrudniony). Lekarz kicha pensję nawet kilkanaście tys. zł miesięcznie, kiedy z kopert ma kilka tysięcy dziennie! A tu sami urzędnicy odcinają się od "koryta". Niedługo przyjdzie im żyć tylko z pensji i rozpoczną Czy ktoś uwierzy, że otrzymuje się dotację "bezpłatnie"? Każdy żyje z tego, gdzie robi (a nie jest zatrudniony). Lekarz kicha pensję nawet kilkanaście tys. zł miesięcznie, kiedy z kopert ma kilka tysięcy dziennie! A tu sami urzędnicy odcinają się od "koryta". Niedługo przyjdzie im żyć tylko z pensji i rozpoczną się protesty urzędników o wzrost uposażeń, bo drastycznie spadły im dochody ...

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki