|
Idealne 46 metrów
W niedawnym wydaniu Gazety Wyborczej - wywiad z człowiekiem, który założył firmę, by budować domy na drzewie. Nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. Jak dotąd wykonał jeden, bo ludzie nie chcą małych przestrzeni i nie widzą potrzeby doposażenia działek w ten sposób. Oni na razie dążą, by tę działkę zdobyć. Stanie na niej dom – zwykle w średnim rozmiarze, blisko 150 mkw. Kilkanaście metrów kwadratowych? Przestrzeń dobra na przyzwoity garaż.
Zwolennicy domów małych, (bardzo) adekwatnych do potrzeb spokojnie umościliby się w takiej garażowej przestrzeni. Żeby zmniejszyć koszty, zmienić odporność na kataklizmy naturalne, ograniczyć szkodliwość dla
|
Ale domy w tak mikroskopijnym rozmiarze to wyraz ortodoksji nawet w tym nurcie. Koniec końców mowa o miejscu do życia, nie norze do ascezy. Ten argument oddala zwolenników ruchu małych domów od grona szaleńców, a przybliża do grupy zatroskanych o nadmierne koszty utrzymania. Jeśli dodać, że optymalny w ich mniemaniu rozmiar domu to najczęściej nie 20, ale 46 mkw – idea brzmi jakby mniej kuriozalnie. – Bo nie idzie o to, żeby było małe, tylko mniejsze niż pierwotnie zakładamy – tłumaczy Sarah Susanka, architekt i autorka filozofii zwanej „Not so big”. I dodaje – budujmy nie większe, tylko lepsze.
Nowy, mniejszy rozmiar i design
Za skłonnością do mniejszych domów stoi oczywiście pieniądz. Najpierw budowa, a później podatki, koszty ogrzewania, utrzymania o naprawy – entuzjaści małych konstrukcji jednym tchem wymieniają krytycznie uwagi o nieruchomościach zbyt dużych wobec potrzeb.
Rozrzutność rozumie się w tym przypadku nie tylko jako nadmierny metraż, ale i nieprzemyślane rozwiązania
architektoniczne czy wyposażenie. Pierwszym zaleceniem small house movement jest więc pozbycie się tego, co pełni jednakową funkcję. Już tylko ten krok obnaży ile przestrzeni można wygospodarować z dotychczasowego wnętrza, niektórym dając do myślenia, czy aby nie jest jej zbyt wiele.W opinii większości Polaków tej przestrzeni jest jednak wciąż za mało. Według statystyk Głównego Urzędy Statystycznego, średnia powierzchnia użytkowa domów budowanych w latach 2005-09 wynosiła 153,8 mkw. M.in. z tego względu długo jeszcze w Polsce poparcia dla takiego budownictwa w kręgach innych, niż działkowcy. Kompaktowe mieszkalnictwo pokochali za to Japończycy, znani z minimalizmu w elektronice czy motoryzacji. Temat podejmowały też amerykańskie media - CNN, Time, The Wall Street Journal, New York Times. Im więcej zamieszania wokół tego ruchu, im częstsza jego obecność w telewizji, czasopismach, tym większa oferta tych małych domów, o co przecież chodzi.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl
Kontakt: m.wrotniak@bankier.pl
Zobacz też:
» Slow money, czyli powrót inwestorów do korzeni
» Pierwsze amerykańskie miasto chce żyć powoli
» Nieruchomości w Bankier.pl
» Slow money, czyli powrót inwestorów do korzeni
» Pierwsze amerykańskie miasto chce żyć powoli
» Nieruchomości w Bankier.pl






























































