REKLAMA

Ruch małych domów

Malwina Wrotniak2011-04-11 06:10redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2011-04-11 06:10
153,8 m2 to przeciętny metraż domu wybudowanego w Polsce w ubiegłym roku. Króluje zasada: jak stawiać, to okazale. Chyba że należy się do grupy, która chce żyć w domach niewielkich. Bardzo niewielkich.


Dom projektu Kenta Griswolda; tinyhouseblog.com
Kiedy w Bankier.tv opublikowano nagranie z tezą „na 50 mkw nie da się mieszkać”, na internetowym forum zawrzało. Tymczasem dość wyjść na klatkę schodową, by spotkać mieszkańców lokali daleko mniejszych, którzy zresztą specjalnie z tego powodu nie utyskują. Domy jednorodzinne niby rządzą się innymi prawami - jak budować, to okazale. Ale obok wyznających tę zasadę żyje, ma się dobrze i rośnie small house movement - ruch społeczny wielbicieli minimalistycznych domów, szytych na miarę potrzeb. Niby nic nadzwyczajnego, z tą różnicą, że wyrażenie „na miarę” oznacza tu ni mniej, ni więcej, jak dokładnie tyle, ile potrzeba.

Idealne 46 metrów


W niedawnym wydaniu Gazety Wyborczej - wywiad z człowiekiem, który założył firmę, by budować domy na drzewie. Nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. Jak dotąd wykonał jeden, bo ludzie nie chcą małych przestrzeni i nie widzą potrzeby doposażenia działek w ten sposób. Oni na razie dążą, by tę działkę zdobyć. Stanie na niej dom – zwykle w średnim rozmiarze, blisko 150 mkw. Kilkanaście metrów kwadratowych? Przestrzeń dobra na przyzwoity garaż.

Zwolennicy domów małych, (bardzo) adekwatnych do potrzeb spokojnie umościliby się w takiej garażowej przestrzeni. Żeby zmniejszyć koszty, zmienić odporność na kataklizmy naturalne, ograniczyć szkodliwość dla

Okładka magazynu Parade, maj 2010, parade.com
środowiska i własne przyzwyczajenie do gromadzenia wszystkiego, co najczęściej i tak niepotrzebne.

Ale domy w tak mikroskopijnym rozmiarze to wyraz ortodoksji nawet w tym nurcie. Koniec końców mowa o miejscu do życia, nie norze do ascezy. Ten argument oddala zwolenników ruchu małych domów od grona szaleńców, a przybliża do grupy zatroskanych o nadmierne koszty utrzymania. Jeśli dodać, że optymalny w ich mniemaniu rozmiar domu to najczęściej nie 20, ale 46 mkw – idea brzmi jakby mniej kuriozalnie. – Bo nie idzie o to, żeby było małe, tylko mniejsze niż pierwotnie zakładamy – tłumaczy Sarah Susanka, architekt i autorka filozofii zwanej „Not so big”. I dodaje – budujmy nie większe, tylko lepsze.

Nowy, mniejszy rozmiar i design


Za skłonnością do mniejszych domów stoi oczywiście pieniądz. Najpierw budowa, a później podatki, koszty ogrzewania, utrzymania o naprawy – entuzjaści małych konstrukcji jednym tchem wymieniają krytycznie uwagi o nieruchomościach zbyt dużych wobec potrzeb.

Rozrzutność rozumie się w tym przypadku nie tylko jako nadmierny metraż, ale i nieprzemyślane rozwiązania architektoniczne czy wyposażenie. Pierwszym zaleceniem small house movement jest więc pozbycie się tego, co pełni jednakową funkcję. Już tylko ten krok obnaży ile przestrzeni można wygospodarować z dotychczasowego wnętrza, niektórym dając do myślenia, czy aby nie jest jej zbyt wiele.

W opinii większości Polaków tej przestrzeni jest jednak wciąż za mało. Według statystyk Głównego Urzędy Statystycznego, średnia powierzchnia użytkowa domów budowanych w latach 2005-09 wynosiła 153,8 mkw. M.in. z tego względu długo jeszcze w Polsce poparcia dla takiego budownictwa w kręgach innych, niż działkowcy. Kompaktowe mieszkalnictwo pokochali za to Japończycy, znani z minimalizmu w elektronice czy motoryzacji. Temat podejmowały też amerykańskie media - CNN, Time, The Wall Street Journal, New York Times. Im więcej zamieszania wokół tego ruchu, im częstsza jego obecność w telewizji, czasopismach, tym większa oferta tych małych domów, o co przecież chodzi.

Malwina Wrotniak, Bankier.pl
Kontakt: m.wrotniak@bankier.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Piotr
Małe budownictwo ma sporo plusów. Mały domek, do 40m2 to: bardzo niskie opłaty i koszty utrzymania, a to najbardziej sobie chwali ruch małych domów. Mały dom nie jest twoim więzieniem tak jak duży. Wielu przedstawicieli tego ruchu nie musi nawet pracować na cały etat by trzymać dom. Budują mały domek, a pracując zarabiają na ciągłe Małe budownictwo ma sporo plusów. Mały domek, do 40m2 to: bardzo niskie opłaty i koszty utrzymania, a to najbardziej sobie chwali ruch małych domów. Mały dom nie jest twoim więzieniem tak jak duży. Wielu przedstawicieli tego ruchu nie musi nawet pracować na cały etat by trzymać dom. Budują mały domek, a pracując zarabiają na ciągłe wycieczki po świecie. Mały dom to po prostu większa wolność.

Dla niektórych duży dom jest jak wiezienie: musisz opłacić duże rachunki, a więc długo pracować. Nie możesz wyjechać na dłużej bo duży dom trzeba sprzątać, ogrzewać, podlewać rośliny, pilnować by nie został okradziony. Mały dom zostawiasz i jedziesz w siną dal.
~gść
Ja sam projektowałem swój dom i wiem ,ze sredni standard z garażem, komórką ,pralnio-kotłownią dla 4-osob. rodziny to przynajmniej170m2. Przy niższym metrażu trzeba z czegos rezygnować. I chyba warto ,jesli nie moze byc większy a nie chcemy mieszkania. Ale czy potrzebny jest do tego ruch małych domów ...?
habielski
Jak już ktoś decyduje na postawienie domu to jednak woli chyba zbudować większy dom niż gnieździć się jak kiedyś w mieszkaniu. Wydaje mi się, że mały domek jednorodzinny oprócz faktu, że własny i że nie ma sąsiadów i że się ma działkę to chyba jedyny plus. Bardziej opłaca się duży !
~ktos
Ciagle zapominacie iz 125m2 wg normy to moze byc 170-180m2 podłogi.
Moj dom na papierze ma 145m podczas gdy podłoga to 230m2 a poniewaz podnosilismy jak kazdy sciane kolankowa to pewnie ma ze 160m2 wg norm i 230m2 wedle podlogi

~Karwan
dobrze rozplanowanej, naprawdę wystarczy. Dla rodziny 2+1. Dla rodziny 2+2 cztery pokoje na 65 m2. 80 to już rozrzutność. I prosze - nie piszcie że przydałoby się to czy tamto, bo wielu moich znajomych w jednym pokoju trzyma stół do ping-ponga, w kolejnym suszarke na pranie a w kolejnym stosy niepotrzebnych ubrań. Oczywiście wiekszość dobrze rozplanowanej, naprawdę wystarczy. Dla rodziny 2+1. Dla rodziny 2+2 cztery pokoje na 65 m2. 80 to już rozrzutność. I prosze - nie piszcie że przydałoby się to czy tamto, bo wielu moich znajomych w jednym pokoju trzyma stół do ping-ponga, w kolejnym suszarke na pranie a w kolejnym stosy niepotrzebnych ubrań. Oczywiście wiekszość z nich ubrana w spory kredyt hipoteczny.
~ded
jak sie zwala na jakies 3 dni ? ja mam salon , kuchia + jadalnia i gabinet na dole, z mala lazienka. gora to 4 sypialnie, jak chce to gosci pakuje w salonie, i sa odizolowanie na dole z wlasna lazienka, a ja mam gore dla swojej rodziny.
~Nie ja
A co zrobisz jak Ci się zwalą dwie rodziny gości? Każda po 4 osoby? Nie można przewidywać wszystkiego i budować na zapas, bo się przyda raz czy dwa razy na rok. Dla czteroosobowej rodziny (2+2) trzy sypialnie wystarczą, a goście śpią w salonie. A jak się zwali więcej to się kupi materac. Nie trzeba od razu budować 15m więcej.
~Paweł odpowiada ~Nie ja
Powiększając dom myśląc tą kategorią to już wolę dla większej liczby gości zapłacić za dobry hotel.
~majka odpowiada ~Paweł
niestety z domem jest jakos inaczej niz z mieszkaniem, nie dopłacasz za duzo za dobudowanie dodatkowego pokoju, za kupno potwornie, a zawsze i tak okazuje się , że jest za mało miejsa. Ja mam dom 150m. Na dole mała pólotwarta kuchnia, b. duży stół kącik przed kominkiem i przed telewizorem, mały gabinet (pokój dla gości, wc, schowek.niestety z domem jest jakos inaczej niz z mieszkaniem, nie dopłacasz za duzo za dobudowanie dodatkowego pokoju, za kupno potwornie, a zawsze i tak okazuje się , że jest za mało miejsa. Ja mam dom 150m. Na dole mała pólotwarta kuchnia, b. duży stół kącik przed kominkiem i przed telewizorem, mały gabinet (pokój dla gości, wc, schowek. Na górze 3 sypialnie , 2 łazienki, garderoba, pralnia. I strych nieuzytkowy służy za schowek. No i bardzo mi brakuje dodatkowego pokoju. Mam 3 dzieci. W domu jest kompletnie inny standard i trudno to porównywać z mieszkaniem. Jakbym miała 2 dzieci to uwazam ,ze idealna wielkość, Domy 250-metrowe to faktycznie rozrzutność, lepiej zainwestowac w dodatkowe mieszkanko.
pozdrawiam
~Ja
Właśnie budujemy domek 125 m2 dla 4 osobowej rodziny. Wydaje mi się, że większy to już rozrzutność. Na dole spory salon z kuchnią, a góra to 3 sypialnie. Czego chcieć więcej. Na najbliższe 20 lat jak znalazł a jak się dzieciaki wyprowadzą to wybudujemy sobie mniejszy tak do 70m2. teraz mamy mieszkanko w bloku 45 m2 i póki dzieciaki Właśnie budujemy domek 125 m2 dla 4 osobowej rodziny. Wydaje mi się, że większy to już rozrzutność. Na dole spory salon z kuchnią, a góra to 3 sypialnie. Czego chcieć więcej. Na najbliższe 20 lat jak znalazł a jak się dzieciaki wyprowadzą to wybudujemy sobie mniejszy tak do 70m2. teraz mamy mieszkanko w bloku 45 m2 i póki dzieciaki małe spokojnie dajemy radę.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki