REKLAMA

Rozpoczął się proces byłego prezesa Wisły Kraków

2019-01-21 12:58
publikacja
2019-01-21 12:58
Rozpoczął się proces byłego prezesa Wisły Kraków
Rozpoczął się proces byłego prezesa Wisły Kraków
fot. Wojciech Matusik / / FORUM

Proces byłego prezesa jednego z krakowskich klubów piłkarskich Jakuba M. rozpoczął się w poniedziałek przed sądem okręgowym. Oskarżony przyznał się do winy. Za przywłaszczenie prawie pół miliona złotych grozi mu do 10 lat więzienia.

Jak podają krakowskie media, chodzi o byłego właściciela Wisły Kraków. Grozi mu kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Jakuba M. oskarżono także o fałszowanie dokumentów i próbę wyłudzenia pieniędzy.

Na poniedziałkową rozprawę przed Sądem Okręgowym w Krakowie oskarżony początkowo się nie stawił. Jego obrona poprosiła o krótką przerwę, po której Jakub M. wszedł na salę. Przyznał się do zarzucanych mu czynów i składał wyjaśnienia.

Jakub M. zobowiązał się do naprawienia szkody w całości. "Do końca marca jestem w stanie w całości naprawić szkodę. Wpłaciłem obecnie na rzecz pokrzywdzonego 190 tys. zł. Pozostała mi do zapłaty jeszcze kwota ponad 100 tys. zł" oświadczył Jakub M.

Wskazywał, że jego prośba o wyznaczenie "tak odległego" terminu wykonania zobowiązania wynika z faktu, że nie chce już "uzyskiwać pieniędzy w przestępny sposób, a kwota jest duża". "Dlatego też pożyczam pieniądze od rodziny i przyjaciół oraz oszczędzam z moich dochodów" tłumaczył.

Prokuratura przedstawiona Jakubowi M. zarzuty przywłaszczenia powierzonego mu, jako prezesowi zarządu klubu, mienia znacznej wartości w postaci kwoty ponad 490 tys. zł. Dokonał tego, zlecając wykonanie przelewu na rzecz określonej spółki, choć klub nie miał wobec niej jakiegokolwiek zobowiązania.

Obrona Jakuba M. wniosła w poniedziałek m.in. o nałożenie na oskarżonego obowiązku naprawienia szkody oraz nałożenie na niego kary grzywny łącznie 40 tys. zł.

Jak mówił dziennikarzom po rozprawie prokurator Aleksander Lipner, "jakiekolwiek rozmowy dotyczące ewentualnego dobrowolnego poddania się karze i wszelkich profitów, jakie są z tym związane, jakie może osiągnąć oskarżony (...), są uzależnione od jednej kwestii - naprawienia szkody w całości, co do ostatniej złotówki".

"Ponieważ to nie nastąpiło, nie mogliśmy dzisiaj wyrazić zgody na jakiekolwiek stanowisko, nawet gdyby było to stanowisko opiewające wokół górnych granic ustawowego zagrożenia, to i tak bym się na to nie zgodził" tłumaczył prokurator Lipner.

Kolejna rozprawa w tej sprawie odbędzie się 1 kwietnia. (PAP)

Autorka: Nadia Senkowska

nak/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki