REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosyjski ambasador zastrzelony w Ankarze

2016-12-19 17:26
publikacja
2016-12-19 17:26

[Aktualizacja godz. 9:00] Ambasador Rosji w Turcji Andriej Karłow zmarł od ran postrzałowych - potwierdziła w poniedziałek wcześniejsze nieoficjalne doniesienia rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Ataku na ambasadora dokonano, gdy przemawiał w galerii sztuki w Ankarze.

fot. REUTERS/Osman Orsal/File Photo / / FORUM

Turecka policja zatrzymała sześć osób w związku z poniedziałkowym zabójstwem rosyjskiego ambasadora w Ankarze - poinformowała państwowa agencja prasowa Anatolia. Aresztowani to w większości członkowie rodziny zamachowca.

Zamachowiec to 22-letni Mevlut Mert Aydintas, członek policyjnego oddziału prewencji z Ankary.

Jak podała we wtorek Anatolia w związku z zabójstwem zatrzymano matkę, ojca, siostrę i dwóch innych krewnych zamachowca. Aresztowano też jego współlokatora z Ankary. Na miejscu zamachu cały czas stoją samochody policyjne, a budynek galerii sztuki jest oddzielony kordonem sił bezpieczeństwa.

Ambasador przebywał na wystawie fotograficznej zatytułowanej "Rosja oczami Turków".

Wakacje na giełdzie

Uzbrojony napastnik, który według naocznego świadka wykrzykiwał hasła o wojnie domowej w Syrii, mówiąc coś o Aleppo i zemście, oddał najpierw strzały w powietrze, a potem wycelował w ambasadora. Świadek, na którego powołuje się AP, twierdzi, że napastnik krzycząc "Allahu Akbar" wystrzelił co najmniej osiem razy; miał też powiedzieć parę słów po rosyjsku.

Wysoki przedstawiciel służb bezpieczeństwa Turcji oświadczył, że "bardzo wyraźne znaki" wskazują, iż napastnik, który zabił w poniedziałek ambasadora Rosji, należał do sieci mieszkającego w USA islamskiego kaznodziei Fethullaha Gulena. Gulen zaprzecza.

Jego doradca oznajmił, że kaznodzieja potępia zabójstwo rosyjskiego ambasadora. Ruch Gulena nie miał nic wspólnego z zabiciem rosyjskiego ambasadora w Turcji - powiedział doradca Gulena ds. mediów.

Turecka NTV informowała, że w ataku ranne zostały trzy inne osoby, a strzelanina trwała jakiś czas. Wg MSW Turcji żadna z trzech osób nie odniosła poważnych obrażeń.

Turecka policja zastrzeliła napastnika, który według burmistrza Ankary Meliha Gokceka był policjantem, pracującym w stolicy Turcji. Informacja znalazła też potwierdzenie w prorządowym dzienniku "Yeni Safak", który zidentyfikował domniemanego zabójcę jako członka sił prewencji. Przy zastrzelonym zamachowcu znaleziono legitymację policyjną.

Tureckie MSW, na które powołuje się Reuters, potwierdziło, że 22-letni zabójca pracował w ankarskich siłach prewencyjnych.

Portal Haberturk, na który powołuje się TASS, pisze, że zabójcą ambasadora Rosji był były funkcjonariusz policji zwolniony z organów ścigania w trakcie dochodzenia ws. próby zamachu stanu w Turcji z 15 lipca. Wg tego źródła napastnik należał do organizacji terrorystycznej.

Turecka policja zatrzymała w poniedziałek matkę i siostrę zamachowca - pisze CNN Turk. Kobiety zatrzymano w Aydin w południowo-zachodniej Turcji.

Erdogan: Zamach na ambasadora Rosji w Ankarze - prowokacją

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan potępił zamach na rosyjskiego ambasadora w Ankarze Andrieja Karłowa, do którego doszło w poniedziałek w galerii sztuki w stolicy Turcji. Zdaniem prezydenta, była to prowokacja wymierzona w stosunki turecko-rosyjskie.

Erdogan zapowiedział w orędziu telewizyjnym, że okoliczności zamachu na ambasadora wyjaśni wspólna rosyjsko-turecka komisja.

Turecki przywódca dodał, że w rozmowie telefonicznej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem obaj doszli do wniosku, że zamach był wymierzony w trwający proces normalizacji między Rosją a Turcją. Zastrzegł jednocześnie, że uważa zamach na ambasadora za zamach na turecki naród i tureckie państwo.

Erdogan powiedział ponadto, że współpraca i solidarność w zwalczaniu terroryzmu powinny być po zabójstwie ambasadora nawet silniejsze niż dotąd. Stosunki rosyjsko-tureckie uznał za kluczową sprawę dla regionu. Oświadczył, że ktokolwiek będzie próbował dokonać zamachu na turecko-rosyjską współpracę, poniesie fiasko.

Putin: Celem zabicia ambasadora załamanie normalizacji relacji z Turcją

Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał zabójstwo ambasadora Rosji w Turcji prowokacją, której celem jest załamanie normalizacji stosunków z Turcją, jak i procesu pokojowego w Syrii. Odpowiedzią na to może być tylko wzmocnienie walki z terroryzmem - powiedział.

"Przestępstwo, które popełniono, to niewątpliwie prowokacja, skierowana na załamanie normalizacji stosunków rosyjsko-tureckich i na załamanie procesu pokojowego w Syrii, który aktywnie promują Rosja, Turcja, Iran i inne kraje" - powiedział Putin.

Prezydent w poniedziałek wieczorem spotkał się z szefami MSZ, służb wywiadowczych Rosji i Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.

"Odpowiedź może być tylko jedna - wzmocnienie walki z terrorem, i bandyci to odczują na sobie" - powiedział Putin.

Poinformował, że Komitet Śledczy wszczął w sprawie zabójstwa ambasadora Andrieja Karłowa sprawę karną. Grupa śledczych uda się do Ankary i będzie uczestniczyła w dochodzeniu wraz ze służbami tureckimi. "Powinniśmy wiedzieć, kto kierował ręką zabójcy" - podkreślił szef państwa.

Prezydent polecił, by dyplomata został pośmiertnie odznaczony. Nakazał też wzmocnienie ochrony placówek dyplomatycznych Rosji w Turcji i otrzymanie gwarancji ze strony tureckiej dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa przedstawicielstw Rosji.

"To tragiczny dzień dla rosyjskiej dyplomacji. Dziś w Ankarze na publicznej imprezie ambasador Rosji został raniony i zmarł" - oznajmiła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. "Uznajemy to za akt terroru" - zaznaczyła. Dodała, że władze tureckie powinny przeprowadzić skrupulatne dochodzenie w sprawie zabójstwa ambasadora.

Zamach na rosyjskiego ambasadora potępiły m.in. USA, ONZ.

"Potępiamy ten akt przemocy, ktokolwiek go popełnił. Nasze myśli i modlitwy są z nim (ambasadorem Rosji) i jego rodziną" - głosi komunikat, jaki opublikował rzecznik Departamentu Stanu John Kirby. Zabójstwo ambasadora potępił też sekretarz stanu USA John Kerry, który powiedział, że Waszyngton jest gotów pomóc Rosji i Turcji w prowadzeniu dochodzenia w tej sprawie.

"Potępiamy atak z bronią w ręku na rosyjskiego ambasadora w Turcji. Nie ma żadnego wytłumaczenia dla zamachu na dyplomatę czy ambasadora" - powiedział rzecznik ONZ Stephane Dujarric.

Głębokie współczucie dla Moskwy w związku z tragiczną śmiercią jej ambasadora wyraziło tureckie MSZ. "Nie ma ani jednego rozsądnego człowieka, który by nie przeklął tej zbrodni" - oświadczono w MSZ w Ankarze.

Wg tureckich mediów prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan rozmawiał w poniedziałek przez telefon z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, informując go o tym, co zaszło.

Ambasador Andriej Karłow pełnił dyplomatyczną misję w Ankarze od roku 2013.

Zabójstwo ambasadora Rosji w Ankarze może być prowokacją wymierzoną w stosunki rosyjsko-tureckie - oświadczył szef komisji spraw zagranicznych Dumy Leonid Słucki; również poprzedni szef komisji Aleksiej Puszkow uznał, że celem ataku są relacje obu państw.

Poważny kryzys na linii Ankara-Moskwa powstał w listopadzie 2015 roku, kiedy rosyjski bombowiec został zestrzelony przez tureckie siły powietrzne na pograniczu turecko-syryjskim. W odpowiedzi Rosja wprowadziła sankcje handlowo-gospodarcze wobec Turcji. Po kilku miesiącach relacje rosyjsko-tureckie zaczęły się poprawiać na początku lipca, kiedy Erdogan wysłał do Putina list zawierający - jak twierdzi Kreml - przeprosiny za listopadowy incydent.

Prasa: zabójstwo ambasadora raczej nie załamie relacji z Turcją

"Ambasador Rosji zabity na oczach całej Turcji" - podkreśla we wtorek w tytule dziennik "Kommiersant". Powołując się na rozmówców w Moskwie i Ankarze gazeta wskazuje: "cel terrorystów mógł polegać na tym, by zemścić się na Rosji za jej działania w Syrii i zerwać rozpoczęte zbliżenie rosyjsko-tureckie".

"Sądząc po pierwszych deklaracjach przedstawicieli władz, nie udało się tego osiągnąć" - kontynuuje gazeta, wskazując, że szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu nie odwołał wizyty w Moskwie. Jednak "po dramatycznych wydarzeniach w Ankarze agenda tureckiego ministra na pewno będzie inna" - ocenia "Kommiersant".

Dziennik zauważa także, że według szacunków rosyjskiego stowarzyszenia operatorów turystycznych obecnie w Turcji może znajdować się około 10 tys. turystów rosyjskich. Kraj ten pozostaje jednym z najbardziej popularnych kierunków turystycznych; znalazł się w mijającym roku na czwartym miejscu rankingu popularności, mimo obowiązującego do końca lata faktycznego zakazu na sprzedaż zorganizowanych wycieczek do Turcji.

Gazeta "RBK" cytuje opinię politologa Fiodora Łukjanowa, przewodniczącego wpływowej Rady ds. polityki zagranicznej i obronnej. Ocenia on, że dalszy rozwój relacji rosyjsko-tureckich zależy od tego, jak szybka będzie reakcja strony tureckiej na zabójstwo. Łukjanow przypomina, że w czasie całego konfliktu w Syrii stanowiska Rosji i Turcji były diametralnie różne, a pewne ich zbliżenie nastąpiło dopiero niedawno.

"Trudno przypuszczać, by ten akt mógł być w jakiś sposób wynikiem bodźców ze strony władzy; jeśli incydent stał się rezultatem niedbałości, to dla Rosji jest to powód, by stanowczo zaprowadzić porządek, nie zrywając przy tym stosunków z Turcją" - cytuje "RBK" opinię Łukjanowa. Zdaniem politologa relacje z Ankarą stają się teraz jeszcze ważniejsze.

"Nie sądzę, że Moskwa będzie prowokować konflikt, obecnie dialog między Rosją i Turcją rozwija się dość aktywnie" - powiedział "RBK" arabista Leonid Isajew. Ocenia on, że zabójstwo ambasadora jest niekorzystne dla prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. "Nie ma żadnych wątpliwości, że zabójstwo jest skierowane przeciw Rosji i przeciw Turcji, dlatego że dla Turcji teraz zaostrzenie stosunków z Rosją jest niekorzystne" - ocenia ten ekspert.

Dyrektor programowy Klubu Wałdajskiego Andriej Suszencow powiedział "RBK", że zabójstwo leży w interesie tych, którzy chcieli zerwać proces zbliżenia Rosji i Turcji. Jednak na razie z okoliczności ataku wynika, że przeprowadził go działający w pojedynkę sprawca, który mógł zradykalizować się pod wpływem informacji w mediach, w których "sytuacja w Aleppo przedstawiana była tendencyjnie i główną winą za kryzys humanitarny obarczano Rosję" - relacjonuje "RBK" opinię tego eksperta.

awl/ lm/mmp/ mc/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~Eskimos
Turcy chcieli ruchu bezwizowego z UE, czasami myślę, że dobrze, że u nas nie ma az takiego dobrobytu...
~ed
Gdzie ochrona ambasadora w kraju gdzie zamachy co chwile ? Przeciez napastnik powinien 2 sekundy po strzale nie zyc.. a tam wszyscy zwiali.
~jonny
Honorowego gola ROSJI strzelili ! ! ! moze ambasador nieznal sie na sztuce...lub po prostu Rosjanie zabili o paru cywili za duzo.... ,,kto mieczem wojuje.....,, brawo niech tez wiedza ze nie ma ludzi odpornych na kule!
~razor
Turcja kolejny wspanialy kraj zeby go przyjac do eu... masakra jakas
~polllokoloooo
Kolejny rozemocjonowany fanatyk. Zamknąć go w celi z trupem czlowieka ktorego zabił.
~Noterrorism
Stare przysłowie: "Zadajesz sie z szakalem laska trzymay w rekach!"
~niepelnosprawny_org
za Aleppo... w imię Boga - chyba powiedział...
~kjh
Turcja maczała w tym paluchy, nie podoba się im że Rosja wyznaczyła granicę do al-Bab oni chcą więcej po za tym, boli ich zad za Aleppo i wsparcie Assada.

http://g2.gangsters.pl/?ref=118203
~Olo
Zrobił ten kto zyskał - stara rzymska zasada. Jutro miało się odbyć w Moskwie spotkanie przedstawicieli Rosji, Turcji i Iranu w sprawie Syrii. Media pisały o tym spotkaniu, że gdyby Rosja, Turcja i Iran dogadały się to praktycznie odsunęłby USA i Zachód od wpływu na sytuacje w Syrii całkowicie
~Reporter
USA i tak jest w Syrii za burtą, co robią to tylko sprzątają po sobie brudne dowody zbrodni jakie pod partycypacją Clintonowej tam dokonali.

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki