REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rośnie sprzedaż cementu, jego ceny również będą szły w górę

2022-01-13 06:31
publikacja
2022-01-13 06:31

Do 19,2 mln ton wzrosła w 2021 r. ilość sprzedanego cementu. Popyt i rosnące koszty produkcji przełożą się na wzrost cen surowca. Przed branżą trudny rok, bo musi mierzyć się z tanim importem, ale sprzedaż ma dalej iść w górę.

Rośnie sprzedaż cementu, jego ceny również będą szły w górę
Rośnie sprzedaż cementu, jego ceny również będą szły w górę
/ Pexels

Prof. Jan Deja, Dyrektor Biura Stowarzyszenia Producentów Cementu, poinformował PAP, że branża w 2021 r. sprzedała około 19,2 mln ton cementu. To 2 proc. wzrost w porównaniu z 2020 r. "To dobry wynik. Na początku 2021 r. prognozowaliśmy sprzedaż na poziomie 18,7 mln ton" - ocenił Jan Deja. Prognozy na 2022 r. zdaniem przedstawiciela SPC są jeszcze bardziej optymistyczne. "Spodziewamy się, że zapotrzebowanie na cement wzrośnie do 19,6 - 19,8 mln ton" - powiedział PAP Jan Deja.

Jego zdaniem dobre wyniki sprzedaży cementu w 2021 roku to zasługa dużego wzrostu w budowie mieszkań, dynamicznego rozwoju budownictwa indywidualnego, ale nie tylko. Zdaniem SPC sprzedaż cementu windowało też budownictwo drogowe, inwestycje kolejowe oraz budowa centrów magazynowych. Te czynniki powinny oddziaływać na rynek cementowy również w 2022 r. Jan Deja nie chce oceniać, jak będą kształtować się ceny cementu. "To polityka cenowa poszczególnych cementowni. Musimy pamiętać, że branża boryka się z dużymi kosztami zakupu uprawnień do emisji CO2, mimo że udało jej się obniżyć emisję tego gazu o 30 proc. i obecnie stanowi ona 2 proc. całkowitej emisji CO2 w Polsce” - stwierdził dyrektor biura SPC.

"Płacimy coraz więcej za uprawnienia do emisji CO2. Krajowe cementownie emitują rocznie około 12 mln ton CO2. Darmowe uprawnienia pokrywają 8,6 mln ton tej emisji. Pozostałe uprawnienia do emisji CO2 musimy kupić. Tymczasem kosztują one nawet 85 - 90 euro za tonę. To musi się przełożyć na poważny wzrost kosztów produkcji" - zauważył Deja. Podobnie wygląda sytuacja z rosnącymi w dużym tempie cenami energii elektrycznej. "Wydatki na jej zakup stanowią od 30 do 35 proc. w kosztach produkcji branży cementowej" - dodał dyrektor biura SPC. Branża alarmuje, że nie jest objęta rekompensatami z tytułu wzrostu cen energii. "Nie ma nas na liście sektorów uprawnionych, w przeciwieństwie do innych sektorów energochłonnych". Apelujemy do rządu o zmianę tej sytuacji - podkreślił Jan Deja. Nie tylko rosnące koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 i rosnące ceny energii stanowią zagrożenie dla cementowni. Branża boryka się także z rosnącym importem cementu z Białorusi.

"W okresie ostatnich 5 lat wzrósł on ze 119 tys. ton do 600 tys. ton obecnie. Tylko po 10 miesiącach 2021 r. wyniósł 475 tys. ton i był wyższy o 26 proc. niż w podobnym okresie 2020 r. -podkreślił Jan Deja. SPC uważa, że ograniczenie importu cementu z Białorusi byłoby dotkliwą sankcją, jaką nasz rząd, czy też Komisja Europejska mogliby nałożyć na białoruską gospodarkę. "W tej sprawie zwracaliśmy się jako branża do Parlamentu Europejskiego i do Komisji Europejskiej. Cementownie białoruskie to firmy państwowe. Mogą sprzedawać cement taniej, bo nie obejmuje ich np. system handlu uprawnieniami do emisji CO2" - zauważył. Problem jest poważny już dla całej Europy, gdyż coraz śmielej na rynek Unii Europejskiej wkracza cement nie tylko z Białorusi, ale także z Turcji i Afryki Północnej.

Wakacje na giełdzie

Obecnie w Polsce działa 9 firm produkujących cement. Znajdują się one w rękach zagranicznych inwestorów. To min. Lafarge, Dyckerhoff, Cemex, HeidelbergCement, CRH.

autorka: Anna Bytniewska

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
jpelerj
Teraz jeszcze będą spore nadwyżki cementu w Chinach. Jest skąd importować. Nie dziwota, że teraz w grudniu podnoszą ceny (poza sezonem mało kto zauważy), żeby na wiosnę ogłaszać obniżki. Wszyscy tak robią, żeby skorzystać z początku presji inflacyjnej. Jak sie uda, to zarobią, jak nie - to mają sprawdzony podczas wyprzedaży chwyt Teraz jeszcze będą spore nadwyżki cementu w Chinach. Jest skąd importować. Nie dziwota, że teraz w grudniu podnoszą ceny (poza sezonem mało kto zauważy), żeby na wiosnę ogłaszać obniżki. Wszyscy tak robią, żeby skorzystać z początku presji inflacyjnej. Jak sie uda, to zarobią, jak nie - to mają sprawdzony podczas wyprzedaży chwyt marketingowy.
habielski
Jeżeli dalej będą szły w tym kierunku unijne regulacje to będą rosły ceny cementu i nie tylko. Niestety. Spekulacja uprawnieniami do emisji robi swoje. Import białoruski też nie pomaga.
petrolnuts
Czy produkcja cementu jest naprawdę tak bardzo skomplikowana, że nie potrafimy sami tego robić?
demeryt_69
Problem bynajmniej nie tkwi w tzw. know-how :)

szprotkafinansjery
Będzie trzeba podnieść czynsze peroniarzom w nowych lokalach.
bankster-kreator
Mam nadzieję, że za obrażanie ludzi którzy chcą się czegoś dorobić ciężką pracą i oszczędzaniem zamiast rozrzutnością i kredytami pod korek twój pociąg się wykolei.
jpelerj odpowiada bankster-kreator
On chce teraz sprzedać i zdaje mu się, że przedszkolne odzywki kogoś zachęcą do kupna LOL, Taki sfrustrowany tutejszy wesołek na alter nicku.
mkx
Ciekawe, czy nadal ciągniemy cement i nawozy z Białorusi?
demeryt_69
Tak, cement na budowę muru na granicy białoruskiej w szczególności - matrix!

demeryt_69
Prof. Jan Deja, Dyrektor Biura Stowarzyszenia Producentów Cementu ... a to jest jeszcze choć jeden polski producent cementu?

PS. Ten 'góral' ma niezłą fuchę :)

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki