Pomimo wycofania się Netfliksa z Rosji, wciąż jest tam na językach. Użytkownicy serwisu złożyli pozew zbiorowy i domagają się odszkodowania za zaprzestanie świadczenia usług na terytorium Rosji.


Netflix opuścił rosyjski rynek ponad miesiąc temu. „Poszkodowani” użytkownicy nie wytrzymali i chcą 60 mln rubli (ok. 3,1 mln zł) odszkodowania od serwisu.
Pozew przygotowała petersburska kancelaria prawna Czernyszow, Łukojanow i Wspólnicy. Według kancelarii „jednostronna odmowa Netfliksa świadczenia usług rosyjskim użytkownikom jest naruszeniem umowy z rosyjskimi użytkownikami. Takie działania są sprzeczne z Kodeksem Cywilnym Federacji Rosyjskiej i Ustawą o ochronie praw konsumentów oraz naruszają prawa użytkowników usług w Rosji”.
„Pozew przeciwko Netfliksowi to pierwszy krok w projekcie ochrony interesów rosyjskich obywateli i organizacji w związku z nieuczciwym i dyskryminacyjnym zachowaniem wielu zachodnich firm” – powiedział RIA Novosti starszy partner kancelarii Konstantin Łukojanow.
Do pozwu przystąpiło już 20 osób, około 100 wniosków o włączenie do grupy powodów jest nadal załatwianych w kancelarii. Prawnicy zachęcają kolejne osoby do przyłączania się do pozwu.

JM






























































