REKLAMA

Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 01.07.2022 r.

2022-07-02 07:00
publikacja
2022-07-02 07:00
Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 01.07.2022 r.
Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 01.07.2022 r.
fot. travelarium.ph / / Shutterstock

Piątek, 1 lipca, był sto dwudziestym siódmym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. 

» Wojska rosyjskie zajęły część rafinerii w Lisiczańsku. Relacja z 30 czerwca.

Sztab Generalny: dwa rosyjskie okręty rakietowe w gotowości na Morzu Czarnym

Na Morzu Czarnym Rosja utrzymuje w gotowości do ataków na obiekty w Ukrainie dwa okręty z bronią rakietową o wysokiej precyzji rażenia - poinformował w piątek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Relacjonując aktualną sytuację na froncie sztab podał, że siły ukraińskie odparły rosyjską próbę zwiadu bojem w okolicach fabryki żelatyny w Lisiczańsku w obwodzie ługańskim. Lisiczańsk jest ostatnim dużym miastem w tym obwodzie, które pozostaje w ukraińskich rękach. (http://tinyurl.com/yc8y8k93)

W obwodzie donieckim - według sztabu - siły rosyjskie broniły zajętych pozycji, ostrzeliwując 10 miejscowości, w tym Hruszuwachę, Krasnopole i Słowiańsk.

Wojska rosyjskie ostrzeliwały też ogniem artyleryjskim liczne miejscowości na kierunku lisiczańskim i bachmuckim, w tym Siewiersk, Lisiczańsk i Bachmut. Z artylerii i czołgów atakowano wiele miejscowości na kierunkach awdijiwskim, kurachowskim, nowopawliwskim i zaporoskim.

Siły rosyjskie kontynuowały też ostrzały licznych miejscowości na południu Ukrainy oraz niektórych miejscowości w obwodach czernihowskim i sumskim na północy kraju.

Według sztabu pododdział rakietowy sił powietrznych Ukrainy zniszczył w obwodzie mikołajowskim rosyjski bezzałogowiec Forpost, wart ok. 7 mln dolarów. 

Szef biura Zełenskiego: zawieszenie broni tylko, jeśli Rosja chce wycofać wojska

Kijów rozpatruje możliwość zawieszenia broni wyłącznie, jeśli będzie to krok do wycofania rosyjskich wojsk z terytorium Ukrainy – oświadczył w piątek szef biura (kancelarii) prezydenta Ukrainy Andrij Jermak.

„Jeśli przerwanie ognia to pierwszy krok do zakończenia wojny i wycofania wojsk rosyjskich, to możemy to rozważyć. A przerwanie ognia jako krok do zamrożenia konfliktu nas nie interesuje”- powiedział Jermak w czasie briefingu, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

„To nie jest ukraiński plan. Nas interesuje zwycięstwo w tej wojnie. I ono obowiązkowo nastąpi” – dodał najbliższy współpracownik prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Ekspert: Siły rosyjskie pilnie wzmacniają zgrupowanie w obwodzie zaporoskim

Siły wroga pilnie wzmacniają swoje zgrupowanie w obwodzie zaporoskim, czyli na kierunku, z którego wcześniej częściowo się wycofały; Rosjanie starają się nie dopuścić do dalszych sukcesów kontrofensywy Kijowa w tym regionie - ocenił w piątek ukraiński ekspert wojskowy Ołeh Żdanow, cytowany przez agencję UNIAN.

Ponadto w jego ocenie oprócz walk w obwodzie ługańskim i donieckim istotne znaczenie ma odcinek frontu nieopodal Charkowa.

"Zadania (rosyjskich wojsk) na kierunku ługańskim i donieckim są jasne. Siły przeciwnika chcą dotrzeć do administracyjnych granic tych regionów, co stanowi dla nich cel polityczny. Z kolei działania wojenne w obwodzie charkowskim służą zmuszeniu Ukrainy do przerzucenia tam części żołnierzy ze wschodu, odciągnięcia ich od (obrony Donbasu) i tym samym wydłużenia (linii frontu)" - wyjaśnił Żdanow.

Kilka dni wcześniej były wiceszef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) generał Wiktor Jahun podkreślił, że sukces w obwodzie charkowskim byłby dla Ukraińców kluczem do pokonania sił rosyjskich na wschodzie Ukrainy.

"Kierunek charkowski jest najważniejszy i jednocześnie najtrudniejszy w całej wojnie. Jeśli uda nam się odwrócić sytuację i powstrzymać przeciwnika przed próbą kontrataku i ściągnięcia rezerw właśnie na tym odcinku, jeśli przekroczymy rzekę Doniec i sforsujemy Zbiornik Peczeniski, jeśli zdołamy odciąć linie zaopatrzenia dla rosyjskiego zgrupowania w Iziumie - wówczas wszystko, co (wróg) ma w Iziumie, a nawet w obwodzie ługańskim, może się po prostu posypać. (...) Rosjanie dobrze o tym wiedzą i starają się do tego nie dopuścić" - powiedział Jahun.

Wojska najeźdźcy wciąż utrzymują swoje pozycje w północnej części obwodu charkowskiego, nieopodal granicy z Rosją. Ostrzeliwują również Charków i miejscowości położone w pobliżu stolicy regionu. 

Mer Siewierodoniecka: Miasto bez dostaw żywności

W okupowanym przez Rosjan Siewierodoniecku siły rosyjskie poszukują osób, które popierają Ukrainę - powiedział w piątek ukraiński mer tego miasta na wschodzie kraju Ołeksandr Striuk. Do Siewierodoniecka nie ma regularnych dostaw żywności.

Rosjanie prowadzą poszukiwania ludzi, którzy popierają Ukrainę i którzy pracowali w administracji, jednak - jak dodał Striuk - większość z nich ewakuowała się z miasta.

Według niego siły przeciwnika próbują werbować miejscową ludność do szeregów tzw. armii Ługańskiej Republiki Ludowej.

Mer poinformował, że mieszkańcy mogą opuścić miasto jedynie w kierunku niekontrolowanej przez Kijów części Ukrainy.

Zaznaczył, że obecnie nie ma regularnych dostaw żywności do miasta.

Doradca mera: W Mariupolu znaleziono masowy grób z ponad 100 zwłokami

W okupowanym przez siły rosyjskie Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy znaleziono masowy grób z ponad 100 zwłokami - poinformował w piątek Petro Andriuszczenko, doradca lojalnego wobec Kijowa mera tego miasta.

"Smutne znaleziska każdego tygodnia. Nowy zbiorowy grób pod gruzami w dzielnicy Lewobrzeżnej" - napisał Andriuszczenko w komunikatorze Telegram. Poinformował, że w zbiorowym grobie jest ponad 100 ciał osób, które zginęły pod koniec lutego.

"Okupanci obok rozbierają gruzy, znów nie ma mowy o ponownym pochówku. Ludzie faktycznie żyją w grobowcach" - podkreślił.

Urzędnik przekazał, że ekshumacja jest "faktycznie zatrzymana". "Okupacyjne władze tak zajęły się tworzeniem obrazu odbudowy, że na ponowne pochówki zabrakło czasu" - czytamy.

"Tymczasowe uliczne groby powoli przekształcają się w stałe" - dodał. Opublikował zdjęcia krzyży, na których widać datę śmierci w kwietniu.

Władze: ostrzeliwane są prawie wszystkie miejscowości obwodu donieckiego

Prawie wszystkie miejscowości obwodu donieckiego są ostrzeliwane, pod kontrolą władz w Kijowie jest 45 proc. regionu - poinformował szef władz tego regionu na wschodzie Ukrainy Pawło Kyryłenko, cytowany w piątek przez Radio Swoboda.

"(Tereny pod kontrolą Kijowa) to praktycznie połowa obwodu, przy czym jedna trzecia była okupowana przez osiem lat, zanim doszło do pełnowymiarowego wtargnięcia (Rosji)" - przekazał Kyryłenko. Chodzi o samozwańczą tzw. Doniecką Republikę Ludową, której utworzenie wspierani przez Rosję separatyści ogłosili na terytorium obwodu w 2014 r.

Gubernator zaznaczył, że Rosjanie prowadzą wiele ostrzałów w regionie, a ich skutki są niszczycielskie. "Ostrzeliwane są praktycznie wszystkie miejscowości obwodu" - wskazał.

W czwartek wskutek rosyjskiej agresji zginęło czterech mieszkańców obwodu, a 18 zostało rannych.

Władze: Rosjanie niszczą w Lisiczańsku budynek za budynkiem

Siły rosyjskie atakują rafinerię w Lisiczańsku w obwodzie ługańskim i kontrolują jej część; w mieście niszczony jest budynek za budynkiem - informuje w piątek szef władz tego regionu na wschodzie Ukrainy Serhij Hajdaj.

Armia Rosji próbuje okrążyć ukraińskie siły, atakując Lisiczańsk z południa i zachodu, próbuje też przejąć kontrolę nad trasą łączącą miasto z Bachmutem - pisze Hajdaj w komunikatorze Telegram.

Mieszkańcy ostrzeliwanego Lisiczańska praktycznie całymi dniami przebywają w domach i piwnicach. W mieście wybuchają pożary infrastruktury, w tym mieszkalnej; płonęły też dwa domy towarowe.

Rosjanie prowadzą szturm lisiczańskiej rafinerii i kontrolują część tych zakładów - podaje Hajdaj.

Sztab Generalny: armia rosyjska próbuje okrążyć nasze siły pod Lisiczańskiem

Rosyjska armia próbuje okrążyć ukraińskie siły pod Lisiczańskiem w obwodzie ługańskim, zaktywizowała działania zbrojne na kierunku kramatorskim - informuje w piątek rano Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Rosyjska armia koncentruje główne wysiłki na kierunku donieckim na okrążeniu ukraińskich sił w okolicy Lisiczańska od południa i zachodu - pisze sztab. Jak dodano, przeciwnik chce przejąć pełną kontrolę nad obwodem ługańskim. Rosyjskie wojsko prowadzi działania szturmowe w celu zablokowania zabezpieczenia logistycznego strony ukraińskiej - czytamy.

Przeciwnik próbuje przejąć kontrolę nad odcinkiem trasy prowadzącej z Bachmutu do Lisiczańska, ale - jak zapewnia sztab - bezskutecznie. Trwają ostrzały ukraińskich pozycji.

Rosjanie zaktywizowali działania zbrojne na kierunku kramatorskim ().

Władze: 17 zabitych, ponad 30 rannych w ostrzałach w obwodzie odeskim

14 osób zginęło, a 30 zostało rannych wskutek uderzenia wrogiej rakiety w blok mieszkalny w obwodzie odeskim na południu Ukrainy - poinformował w piątek rzecznik władz obwodowych Serhij Bratczuk. Trzy kolejne osoby zginęły, a jedna została ranna w ataku na ośrodek wypoczynkowy w tym regionie.

"Obwód odeski. Wskutek uderzenia wrogiej rakiety w blok - według stanu z godz. 6 - 14 osób zginęło, 30 zostało rannych, w tym troje dzieci. Trwa akcja ratunkowa" - napisał Bratczuk w komunikatorze Telegram.

Spod gruzów wydobyto siedem osób, w tym dzieci.

Do rosyjskiego ataku rakietowego doszło nocą z czwartku na piątek w rejonie białogrodzkim. Częściowo zniszczony został ośmiopiętrowy budynek mieszkalny.

Również w obwodzie odeskim trzy osoby zginęły, a jedna została ranna w ataku na ośrodek wypoczynkowy. Wśród zabitych jest dziecko.

Szef RBN: Pomoc zachodnich partnerów wciąż nie wystarcza

Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy, oświadczył w czwartek, że pomoc zachodnich partnerów wciąż nie wystarcza, aby ukraińska armia mogła zrównać się pod względem posiadanej broni ciężkiej z Rosjanami.

"Niestety, pomoc wciąż nie wystarcza, abyśmy mieli parytet z wrogiem w zakresie broni ciężkiej. Jesteśmy wdzięczni wszystkim naszym partnerom i mamy nadzieję, że równowaga zostanie osiągnięta" - napisał Daniłow na Twitterze.

"Czeka nas bardzo trudna wojna i oprócz nas nikt nie będzie bronił naszego kraju" - dodał.

Daniłow poinformował też, że w czwartek odbyło się spotkanie zwierzchników sił zbrojnych Ukrainy, na którym omawiano sytuację na całym froncie. "Najtrudniejsza sytuacja jest w Łysyczańsku, nie jest też łatwo pod Iziumem" - zaznaczył.

Oświadczył także, iż w środę zakończyła się inspekcja obwodów kijowskiego, żytomierskiego, czernihowskiego i sumskiego w sprawie zagrożenia ze strony Białorusi, jednak nie zdradził wyników tej kontroli.

Co najmniej 10 osób zginęło w rosyjskim ataku rakietowym na Odessę

Co najmniej 10 osób zginęło w nocy z czwartku na piątek w rosyjskim ataku rakietowym na Odessę - poinformował na Telegramie Serhij Bratczuk, rzecznik władz obwodowych.

"Doszło do ataku rakietowego na region Odessy przez strategiczne samoloty z kierunku Morza Czarnego. Jedna rakieta uderzyła w 9-piętrowy budynek mieszkalny, druga w centrum rekreacji w dzielnicy Biełhorod-Dniestr. Liczba zabitych w wyniku uderzenia w wieżowiec wynosi obecnie dziesięć osób" - napisał Bratczuk.

Podkreślił, że wiele osób jest rannych, w tym dzieci.

Bratczuk poinformował, że jedno wejście na 9. piętrze zostało całkowicie zniszczone. "Trwa gaszenie pożaru w sklepie przylegającym do domu na powierzchni około 20 metrów kwadratowych" - napisał.

Zełenski: Zdobycie Wyspy Węży znacząco zmienia sytuację na Morzu Czarnym

Wyspa Węży to punkt strategiczny, a jej zdobycie znacząco zmienia sytuację na Morzu Czarnym - powiedział w czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w przemówieniu wideo na Facebooku. Wcześniej kancelaria Zełenskiego informowała, że Wyspa Węży została odbita z rąk żołnierzy rosyjskich.

"Wyspa Węży to punkt strategiczny, a jej zdobycie znacząco zmienia sytuację na Morzu Czarnym. Nie gwarantuje bezpieczeństwa, nie gwarantuje, że wróg nie wróci. Ale to już znacznie ogranicza działania okupantów. Krok po kroku wypchniemy ich z naszego morza, ziemi i nieba" - mówił Zełenski.

Ukraiński prezydent przyznał, że obecnie najtrudniejsza sytuacja jest w Donbasie. "Wyższość ogniowa okupantów jest nadal bardzo odczuwalna - zabrali już wszystko ze swoich rezerw, aby w nas uderzyć: w obwodzie ługańskim, w obwodzie donieckim. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy bronią naszych pozycji w takich warunkach. To jest prawdziwy heroizm" - powiedział.

Zełenski podkreślił też, że w czwartek nastąpił kolejny znaczący krok w zbliżeniu Kijowa z Unią Europejską – Ukraina rozpoczęła znaczący eksport energii elektrycznej na terytorium UE, do Rumunii. "A to dopiero pierwszy etap. Przygotowujemy się do zwiększenia podaży. Dzięki ukraińskiej energii elektrycznej można zrezygnować ze znacznej części rosyjskiego gazu, zużywanego przez Europejczyków. Oznacza to, że dla nas nie jest to tylko kwestia dochodów z eksportu, to kwestia bezpieczeństwa dla całej Europy" - zapowiadał prezydent Ukrainy.

Powiedział też, że w piątek ogłosi "wiadomość" dotyczącą negocjacji w sprawie członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. "To nasz priorytet i zadanie dla wszystkich przedstawicieli państwa – należy zrobić jak najszybciej wszystko, by przygotować rozpoczęcie negocjacji członkowskich. Urzędnicy państwowi, posłowie, dyplomaci – każdy powinien nad tym pracować 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu" - mówił Zełenski.

Źródło:
Tematy
Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Powiązane: Inwazja Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki