REKLAMA

Rosja szykuje kolejny test pocisku o napędzie jądrowym

2026-08-26 16:00
publikacja
2026-08-26 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosja rozmieszcza specjalne samoloty i okręty wokół Morza Barentsa oraz zamyka część akwenu i przestrzeni powietrznej – podał w środę magazyn „Barents Observer”. Według gazety to przygotowania do testu pocisku o napędzie jądrowym Buriewiestnik.

Rosja szykuje kolejny test pocisku o napędzie jądrowym
Rosja szykuje kolejny test pocisku o napędzie jądrowym
fot. Mil.ru / / Wikimedia Commons

„Barents Observer” poinformował, że w ostatnich dniach na należący do Rosji arktyczny archipelag Nowa Ziemia przyleciały samoloty Ił-976 SKIP. To specjalistyczne maszyny wyposażone w systemy śledzenia, telemetrii i wykrywania promieniowania. Na jedno z wojskowych lotnisk przebazowany został także samolot wczesnego ostrzegania A-50U.

Część Morza Barentsa oraz przestrzeni powietrznej w rejonie Nowej Ziemi objęto ograniczeniami. Wokół wysp Rosjanie mieli rozmieścić okręty, których zadaniem jest monitorowanie lotu testowego, miejsca upadku pocisku do morza oraz późniejsze wsparcie jego wydobycia.

Gazeta zauważyła, że podobne przygotowania Rosja prowadziła także w ubiegłym roku. Rozpoczęły się latem, by pod koniec października zakończyć się testem Buriewiestnika. Rosyjski Sztab Generalny poinformował wówczas, że pocisk przeleciał 14 tys. km i pozostawał w powietrzu około 15 godzin.

Buriewiestnik, znany w nomenklaturze NATO jako SSC-X-9 Skyfall, jest pociskiem manewrującym o napędzie jądrowym, który - jak określił to w 2018 roku Władimir Putin - ma mieć "nieograniczony zasięg". Rakieta ta może przenosić głowicę termojądrową.

Scammingout

Reaktor pocisku ma wykorzystywać otwarty system chłodzenia powietrzem, przez co podczas lotu może dochodzić do uwalniania substancji radioaktywnych. Po rosyjskim teście w 2025 roku norweski Urząd ds. Promieniowania i Bezpieczeństwa Jądrowego (DSA), odpowiedzialny m.in. za monitoring promieniowania, poinformował, że żadna z jego dziewięciu stacji pomiarowych nie odnotowała dodatkowej radiacji. Zastrzegł jednak przy tym, że promieniotwórcze ślady użycia Buriewiestnika mogą pojawić się z dużym opóźnieniem.

Przeprowadzenie przez Rosjan zeszłorocznego testu atomowego pocisku potwierdził norweski wywiad wojskowy. W trakcie przygotowań do próby nad Morzem Barentsa operował również należący do Sił Powietrznych USA samolot WC-135R Constant Phoenix, przeznaczony do wykrywania radioaktywnych cząstek w atmosferze.

Zachodni eksperci uważają, że Buriewiestnik eksplodował w sierpniu 2019 roku podczas wydobycia go z morza w północnej części Rosji, po tym gdy rozbił się podczas tajnych testów. W wyniku tego zdarzenia zginęło pięciu naukowców.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
pink_panthera
Pierwszy pocisk nie pozstawiajacy sladu weglowego. EU powinna byc z Rosji dumna.
jas2
Przydałby się taki napęd do lotów na Marsa. Musk powinien przemyśleć zakup technologii.
pawel11a
Do czego niby ten napęd miałby tam być używany ? Pomijając oczywiste wady w postaci emisji pierwiastków promieniotwórczych, to o ile do rakiety tego typu powiedzmy, że jest jakiś sens by go stosować. Chociaż nie wiem po co ktoś zaprogramowałby tą rakiete, żeby sobie latała kilka dodatkowych godzin, zamiast uderzyć w cel...
To
Do czego niby ten napęd miałby tam być używany ? Pomijając oczywiste wady w postaci emisji pierwiastków promieniotwórczych, to o ile do rakiety tego typu powiedzmy, że jest jakiś sens by go stosować. Chociaż nie wiem po co ktoś zaprogramowałby tą rakiete, żeby sobie latała kilka dodatkowych godzin, zamiast uderzyć w cel...
To w rakiecie lecącej w kosmos w pierwszych stopniach potrzebne są paliwa, które dostarczają ogromny ciąg w stosunku do masy własnej. Zdaje się, napęd jądrowy tutaj jest słabszy od odrzutowego, który jest w tej roli beznadziejny. I zdaje się, że w 1 stopniu w ogóle nie dałoby się go zastosować, bo taką rakiete trzeba uprzednio rozpędzić... Więc choćby ze względu na moc, takie zastosowanie byłoby głupie... A po wyleceniu z atmosfery, taki napęd atomowy bez atmosfery jest bezużyteczny,a są znane napędy opierające się na energii z reaktora, które mają wiecej sensu w takim przypadku...
miketheripper
To ile to CO2 będzie produkować podczas lotu?
elontusk
Napęd jądrowy nie produkuje CO2. Najwyżej jakieś odpady radioaktywne.
trpaslik
Czy za te pierdyliardy USD wydawane na uzbrojenie, kupujemy coś, co ochroni nas przed Buriewiestnikiem albo Oriesznikiem? Czy też powinniśmy wydawać jeszcze więcej? Nie kupujemy myśliwców przechwytujących, tylko samoloty wielozadaniowe, które jak są do wszystkiego to są do niczego, a na pewno nie do przechwytywania pocisków balistycznych Czy za te pierdyliardy USD wydawane na uzbrojenie, kupujemy coś, co ochroni nas przed Buriewiestnikiem albo Oriesznikiem? Czy też powinniśmy wydawać jeszcze więcej? Nie kupujemy myśliwców przechwytujących, tylko samoloty wielozadaniowe, które jak są do wszystkiego to są do niczego, a na pewno nie do przechwytywania pocisków balistycznych jak jankeskie myśiwce SM3 Block 2A.
Podobno dwie zdekompletowane baterie patriotów, które mamy, są w stanie chronić 15 tys. km. kw. powierzchni kraju przed rakietami balistycznymi. Co z pozostałym obszarem?
Arabowie zużywali od 4-6 rakiet Patriot za 6 mln USD jedna, żeby zneutralizować 1 pocisk irański. Ile mamy takich rakiet? Czy na zneutralizowanie jednego Oriesnik, potrzebujemy 80 rakiet patriot za 6 mln USD każda.
pawel11a
Gdybyś cokolwiek z tego wiedział, to wiedziałbyś też, że mamy takowe środki przeciwlotnicze. Kwestia tylko tego, że nie opłacałoby się nam zestrzeliwać ani buriewiestnika, ani oriesznika. Bo ruscy mają tańsze rakiety, które mogliby w naszym kierunku wystrzelić. Oriesznik może być ewentualnie wycelowany w kraje zachodu... Strzelając Gdybyś cokolwiek z tego wiedział, to wiedziałbyś też, że mamy takowe środki przeciwlotnicze. Kwestia tylko tego, że nie opłacałoby się nam zestrzeliwać ani buriewiestnika, ani oriesznika. Bo ruscy mają tańsze rakiety, które mogliby w naszym kierunku wystrzelić. Oriesznik może być ewentualnie wycelowany w kraje zachodu... Strzelając do jednych czy drugich, zrzucilibysmy dobrowolnie je na własne terytorium...
Zresztą przy starcie każdego z tych pocisków, Rosja informuje amerykę, z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby Minutemany nie wyleciały w kierunku Moskwy...
toporski
Mnie to nie dziwi, muszą się bronic przed drapieżnym zachodem! A Nawrocki wzywa do mordowania "sowietów"!

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki