

Rosja odrzuciła w czwartek zarzuty Wielkiej Brytanii o to, że jej wywiad jest odpowiedzialny za liczne cyberataki na całym świecie. Według rosyjskiego MSZ, oskarżenia są niewiarygodne i jest to element kampanii mającej zaszkodzić rosyjskim interesom.
Brytyjski minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt wcześniej w czwartek oskarżył rosyjski wywiad wojskowy GRU o to, że od wielu lat przeprowadza cyberataki na różne instytucje.
Według Hunta Brytyjskie Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC) było w stanie ustalić, że GRU ukrywa się za atakami dokonanymi m.in. na amerykańską Partię Demokratyczną podczas kampanii prezydenckiej w 2016 r., Światową Agencję Antydopingową (WADA), lotnisko w Odessie czy jedną z brytyjskich stacji telewizyjnych.
Rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa oświadczyła podczas briefingu prasowego, że te zarzuty są "produktem kogoś z bogatą wyobraźnią". (PAP)

bjn/ mal/




























































