Moskwa nie rozumie działań podejmowanych przez Brukselę i Kijów. Rosyjskie MSZ wyraziło zdziwienie kolejnymi sankcjami Unii Europejskiej. Natomiast wspierani przez Kreml donieccy separatyści oskarżyli Ukrainę o dążenie do zerwania mińskich porozumień.
Rozszerzenie unijnych sankcji wobec obywateli Rosji i rosyjskich firm nazwano w Moskwie kalkowaniem amerykańskich represji. Cytowani przez agencję Interfax rosyjscy dyplomaci twierdzą, że kolejny raz europejscy politycy zaprezentowali brak samodzielności. W Mińsku pokazali oni swój prawdziwy charakter, a te sankcje to jakiś rozbłysk z przeszłości - podkreślają rozmówcy rosyjskiej agencji. Jednocześnie prorosyjscy separatyści oskarżyli Kijów o brak kontroli nad niektórymi batalionami. Według donieckich separatystów, to właśnie takie ugrupowania militarne są odpowiedzialne za próby naruszenia mińskich porozumień. Jednocześnie przedstawiciel samozwańczych władz republiki donieckiej Denis Puszlin zapewnia, że w Donbasie nikt nie zamierza ogniem odpowiadać na ogień. Według mediów związanych z separatystami, ukraińskie wojska ostrzelały port lotniczy w Doniecku.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/em/






























































