REKLAMA

Ropa na giełdach drożeje z powodu ryzyk podaży surowca z Libii i Ekwadoru

2022-06-28 08:09
publikacja
2022-06-28 08:09
Ropa na giełdach drożeje z powodu ryzyk podaży surowca z Libii i Ekwadoru
Ropa na giełdach drożeje z powodu ryzyk podaży surowca z Libii i Ekwadoru
fot. PHOTOCREO Michal Bednarek / / Shutterstock

Notowania ropy naftowej rosną we wtorek na głównych rynkach paliw w reakcji na ryzyko zakłóceń w dostawach surowca m.in. z Libii ii Ekwadoru. Zbliża się comiesięczne spotkanie OPEC+, na którym zapadnie decyzja o dostawach ropy od tej grupy producentów - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 110,61 USD, wyżej o 0,95 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na VIII jest wyceniana po 116,31 USD za baryłkę, w górę o 1,06 proc.

Sytuacja na rynkach ropy może się bardziej zacieśnić z powodu pogłębiającego się kryzysu politycznego w Libii i możliwych zakłóceń w eksporcie ropy z tego kraju.

Libijska państwowa firma naftowa National Oil Company (NOC) poinformowała, że może zawiesić eksport ropy z Zatoki Syrty, w ciągu najbliższych 3 dni w związku z pogłębiającym się kryzysem politycznym.

NOC może ogłosić działanie siły wyższej (force majeure) - klauzula zawarta w umowach, która pozwala na wstrzymanie przesyłek w ciągu 72 godzin - podała firma w komunikacie.

"Sytuacja jest dość niebezpieczna" - poinformował prezes NOC Mustafa Sanalla.

Z powodu protestów dochodzi do przerw w działaniu pól naftowych i zamykania portów wysyłkowych ropy.

W Zatoce Syrty znajdują się terminale eksportowe Es Sider, Ras Lanuf, Brega i Zueitina.

Produkcja ropy w Libii - jak wynika z wyliczeń agencji Bloomberg - zmniejszyła się do połowy kwietnia o ok. połowę - do 600 tys. baryłek dziennie. Było to jednym z wielu czynników, które wpłynęły na zacieśnienie sytuacji na globalnych rynkach paliw po rosyjskiej inwazji na terytorium Ukrainy.

Libia pogrążona jest w konfliktach politycznych od upadku dyktatora Moammara Al Kadafiego w 2011 r. Teraz w kraju trwa spór pomiędzy dwoma politykami; Abdul Hamid Obeibah i Fathi Bashagha - każdy z nich twierdzi, że jest prawowitym premierem Libii.

W najbliższym czasie może też dojść do wstrzymania wydobycia ropy naftowej w Ekwadorze - ostrzega tamtejsze Ministerstwo Energii.

Wydobycie ropy prawdopodobnie zostanie wstrzymane całkowicie w ciągu 48 godzin, jeśli nadal będzie dochodzić do blokad dróg i niszczenia szybów naftowych - podał resort w reakcji na trwające od 13 czerwca antyrządowe protesty w Ekwadorze, który jest byłym członkiem kartelu OPEC.

"Z powodu aktów wandalizmu, przejmowania szybów naftowych i zamykania dróg, dostawy nie są możliwe" - napisano w komunikacie Ministerstwa Energii.

Od niedzieli produkcja ropy w Ekwadorze spadła o ponad 50 proc. poniżej średniej 520 tys. baryłek dziennie, jakie produkowano przed wybuchem protestów, a 1.176 szybów naftowych zostało zmuszonych do zaprzestania produkcji.

Agencja Bloomberg zauważa, że każde wstrzymanie dostaw ropy może odbić się szerokim echem na globalnych rynkach paliw, na których już teraz sytuacja jest napięta z powodu rosnącego popytu na ropę po pandemii Covid-19 i zakłóceń w dostawach ropy a Rosji - po inwazji tego kraju na terytorium Ukrainy.

"Niedobory strukturalne na rynkach ropy pozostają nierozwiązane" - wskazuje Stephen Innes, partner zarządzający SPI Asset Management.

"Na rynku paliw musi pojawić się więcej baryłek ropy, aby ceny tego surowca znacząco i stale spadały" - podkreśla.

Perspektywa dostaw większej ilości ropy od dwóch kluczowych producentów surowca w OPEC wydaje się tymczasem ograniczona. Prezydent Francji Emmamnule Macron przekazał prezydentowi USA Joe Bidenowi, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) obecnie już pompują prawie tyle ropy, ile mogą.

"ZEA już osiągają maksymalną produkcję ropy, a sąsiednia Arabia Saudyjska może w krótkim czasie dodać jedynie ok. 150 tys. baryłek dziennie" - stwierdził Macron, który wcześniej odbył rozmowę z szejkiem Mohammedem bin Zayedem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Prezydent USA Joe Biden ma udać się w przyszłym miesiącu na Bliski Wschód, aby rozmawiać o dostawach ropy w celu okiełznania rosnących cen tego surowca.

Ministrowie z OPEC+ mają tymczasem spotkać się w czwartek, aby ustalić politykę podażową tego sojuszu. Koalicja producentów ropy prawdopodobnie będzie trzymać się swojego dotychczasowego planu, ratyfikując podwyższenie dostaw ropy o skromne 430 tys. baryłek dziennie - wynika z informacji przekazywanych przez delegatów na posiedzenie OPEC+.

(PAP Biznes)

aj/ asa/

Źródło:PAP
Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (2)

dodaj komentarz
anonim_gal
Wystarczy znieść embargo na ropę z Wenezueli.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki