W ostatnich dniach kurs ropy ślepo podążą za najważniejszymi indeksami giełdowymi, które przez niektórych uważane są za najlepszy wskaźnik wyprzedzający koniunkturę gospodarczą. A ta rysuje się w coraz ciemniejszych barwach. Większość ekonomistów spodziewa się, że w ciągu najbliższych dwóch kwartałów Stany Zjednoczone znajdą się w recesji.
„Większość ludzi zaakceptowała fakt, że recesja jest możliwa. Nawet perspektywa chińskiego wzrostu gospodarczego zaczyna być dyskusyjna” – powiedział agencji Bloomberga Robert Laughlin, broker w londyńskiej firmie MF Global Ltd.
Popyt na paliwa w USA spada już od kilku miesięcy. W ciągu ostatnich czterech tygodni średnie zużycie ropy było najniższe od czerwca 1999 roku. Stany Zjednoczone konsumują prawie jedną czwartą światowego wydobycia „czarnego złota”.
Najnowsze dane o zapasach i popycie na paliwa w USA zostaną opublikowane dziś o godzinie 16:35 czasu polskiego. Analitycy spodziewają się, że amerykańskie rezerwy ropy będą przyrastać wolniej niż w ubiegłym tygodniu.
Tymczasem o godzinie 14:10 baryłka ropy Brent kosztowała już tylko 73,30$ i była o 2,3% tańsza niż na zamknięciu wtorkowych notowań. Za taką samą ilość amerykańskiej ropy gatunku Light Crude płacono 75,48$, po spadku o 4,8%.
K.K.



























































