Rośnie szansa na zażeganie konfliktu w Libii. Rebelianci oświadczyli, że zaakceptują propozycje zawieszenia broni przedstawioną przez Turcję, jeśli będzie uwzględniała zrzeczenie się władzy przez Muammara Kadafiego. Stabilizacja sytuacji politycznej w Libii pozwoli uspokoić atmosferę w całym regionie, co powinno wpłynąć na spadek cen ropy.
Za spadek cen odpowiada wzrost zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj American Petroleum Institute poinformowała, że zapasy surowca w zwiększyły się w ostatnim tygodniu o 1,2 mln baryłek. Zgonie z oczekiwaniami dzisiejszy raport Energy Information Administration będzie zawierał informacje o wzroście zapasów o 0,7 mln baryłek.
Ceny ropy znacząco spadły pod wpływem raportu Międzynarodowej Agencji Energii, która spodziewa się spadku popytu na paliwa ze względu na pogorszenie koniunktury. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przedstawił prognozy dla światowej gospodarki, mówiące o wyraźnym spowolnieniu wzrostu w stosunku do minionego roku. Z kolei analitycy Goldman Sachs poinformowali, że spodziewają się znaczącej korekty na rynku ropy.
Mimo że przed 13.30 cena ropy nieznacznie rosła, to wciąż pozostaje na najniższym poziomie od początku miesiąca. Chociaż w Nowym Jorku cena baryłki surowca rosła do 106,62 dolara, to jeszcze w poniedziałek wynosiła ponad 113 dolarów. W Londynie za surowiec płacono 120,97 dolara wobec niemal 127 dolarów w poniedziałek.
P.L.



























































