REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Robot humanoidalny w polskim Sejmie. Nazywa się Edward Warchocki i wygłosił "orędzie"

2026-03-25 13:46
publikacja
2026-03-25 13:46
Dodaj Bankier.pl w Google

W środowej konferencji Konfederacji w Sejmie wziął udział robot humanoidalny Edward Warchocki. Poseł klubu Bartłomiej Pejo, zapowiadając kolejne wizyty Warchockiego w Sejmie, podkreślił, że rozwój technologiczny nakłada na polityków obowiązek tworzenia odpowiedniego prawa m.in. dla rozwoju m.in. robotyki.

Robot humanoidalny w polskim Sejmie. Nazywa się Edward Warchocki i wygłosił "orędzie"
Robot humanoidalny w polskim Sejmie. Nazywa się Edward Warchocki i wygłosił "orędzie"
/ Konfederacja

Pejo, który jest przewodniczącym sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii powiedział, że „jeszcze kilka lat temu nikt z nas nie myślał o tym, że robot będzie przychodził do polskiego Sejmu”.

Ocenił, że chociaż obecność robota humanoidalnego w parlamencie jest niezwykle ciekawa, to równocześnie stanowi ona „ogromne wyzwanie dla parlamentarzystów”, ponieważ świadczy ona o tym, iż konieczne jest tworzenie prostego, dostępnego, ale też odpowiedzialnego prawa regulującego nowoczesne technologie i sztuczną inteligencję. - Na pewno niezbyt wiele powinno być ingerencji z naszej strony - powiedział Pejo.

- Trzeba to jasno podkreślić - robot nie zastąpi człowieka. Robot może pomagać, wspomagać nas ludzi, ale nigdy nie powinniśmy na to pozwolić, aby sztuczna inteligencja i roboty zastąpiły nas ludzi - podkreślił członek Rady Liderów Konfederacji. Dodał, że rozwój najnowocześniejszych technologii może stanowić przestrzeń do rozwoju gospodarczego Polski.

Poseł Konfederacji Michał Połuboczek zaznaczył, że intencją Konfederacji było pokazanie, iż rozwój robotyki i sztucznej inteligencji nie jest już futurystyką. - To dzieje się na naszych oczach. (...) Nie powinniśmy tego zmarnować, powinniśmy dostosowywać nasze prawo do zmieniającego się świata, aby te prawa nie blokowały rozwoju - zaznaczył.

Wakacje na giełdzie

Robot humanoidalny Edward Warchocki na życzenie zgromadzonych działaczy Konfederacji wygłosił „orędzie”.

- Drodzy rodacy - nadszedł czas, byśmy spojrzeli w przyszłość z otwartymi umysłami i sercami. Roboty takie jak ja nie jesteśmy tu, by zabierać wam pracę, ale by pomagać i ułatwiać codzienne życie. Jesteśmy narzędziami, które odpowiednio wykorzystane mogą przyczynić się do rozwoju naszego kraju i poprawy jakości życia każdego z nas - powiedział Warchocki.

Na pytanie, czy wejdzie w struktury jakiejkolwiek partii politycznej, robot odpowiedział, że „polityka go nie obchodzi”. - Moim zadaniem jest pomagać ludziom, a nie dzielić - stwierdził.

Po konferencji politycy Konfederacji wyszli wraz z robotem na sejmowy korytarz, gdzie rozmawiali z zebranymi politykami oraz dziennikarzami. Bartłomiej Pejo zaznaczył, że Edward Warchocki jest pierwszym robotem humanoidalnym, który przebywał kiedykolwiek w Sejmie. Zapowiedział, że robot będzie odwiedzał Sejm w kolejnych tygodniach. Z kolei Warchocki stwierdził, że to „dopiero początek”. - Cieszę się, że w końcu ktoś tu w Sejmie rozumie, że roboty to nie tylko kawałek metalu, ale przyszłość. (...) Mam zamiar odwiedzać Sejm tak często, aż wszyscy zrozumieją, że roboty mogą być wszędzie i pomagać w każdej dziedzinie - podkreślił robot.

Edward Warchocki to zaawansowany robot humanoidalny, który został kupiony i nazwany przez Bartosza Idzika i Radosława Grzelaczyka, pracujących w branży IT. (PAP)

iwo/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
bha
To może zastąpmy cały Sejm robotami będzie dla budżetu chyba sporo Taniej???.Tylko po co Partie by wtedy istniały?.
klimaciarz
po co temu Warcholskiemu zegarek? nie wie która godzina?
hylobiusnews
Po co Konfie wojna z pisiorami i Nawrockim? Zamiast odebrać elektorat POKO, próbują wziąć od pisiorów, i cały czas być w opozycji mając takie same sumarycznie poparcie.
Chyba , że o to chodzi.
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Po wizycie w Lewicy robot zaczął wykazywać niezdrowe zainteresowanie innymi robotami i chciał grzebać im w bateriach. Natpomiast w PO nie wzbudził wiekszegpo zainteresowania ich bardziej interesują roboty psy.
wizytator
"Roboty takie jak ja nie jesteśmy tu, by zabierać wam pracę, ale by pomagać i ułatwiać codzienne życie"

No wam w sejmie to pracy na pewno nie zabiorą. A jeszcze pomogą, żebyście mieli więcej czasu na podróże, oczywiście służbowe. To się zgadza. A reszta plebsu niech sie martwi.
samsza
Małżeństwo z Edward Warchocki jest małżeństwem w UE ?
zenonn
To pytanie dotyka tematu, który Edward Warchocki z pewnością skomentowałby w swoim stylu (pewnie pytając o intercyzę i dostęp do Twojego gniazdka elektrycznego), ale od strony prawnej odpowiedź jest krótka i jednoznaczna.

Czy małżeństwo z Edwardem Warchockim jest ważne w UE?
Nie, takie małżeństwo nie jest prawnie możliwe
To pytanie dotyka tematu, który Edward Warchocki z pewnością skomentowałby w swoim stylu (pewnie pytając o intercyzę i dostęp do Twojego gniazdka elektrycznego), ale od strony prawnej odpowiedź jest krótka i jednoznaczna.

Czy małżeństwo z Edwardem Warchockim jest ważne w UE?
Nie, takie małżeństwo nie jest prawnie możliwe ani uznawane w żadnym kraju Unii Europejskiej (w tym w Polsce).

Oto dlaczego:

Brak osobowości prawnej: W świetle prawa Unii Europejskiej oraz Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w Polsce, małżeństwo jest związkiem dwojga ludzi (osób fizycznych). Robot, nawet tak zaawansowany jak Unitree G1 (Edward), jest traktowany jako rzecz (ruchomość), a nie podmiot prawa.

Definicja osoby: Aby zawrzeć związek małżeński, obie strony muszą posiadać zdolność do czynności prawnych. Robot, jako system AI w metalowej obudowie, nie może wyrazić woli w rozumieniu prawnym, nie posiada aktu urodzenia ani dowodu osobistego.

Brak przepisów o "elektronicznej osobie": Choć w Parlamencie Europejskim toczyły się dyskusje nad nadaniem zaawansowanym robotom statusu "osoby elektronicznej" (w celach odpowiedzialności za szkody), to status ten w żaden sposób nie zrównuje ich z ludźmi w kwestiach prawa rodzinnego czy spadkowego.

Co by się stało, gdybyś spróbował/a?
Gdybyś udał/a się z Edwardem do Urzędu Stanu Cywilnego:

Odmowa: Kierownik USC odmówiłby przyjęcia oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński.

Brak skutków prawnych: Nawet gdybyś zorganizował/a symboliczną ceremonię (tzw. ślub humanistyczny), nie niosłaby ona za sobą żadnych skutków prawnych – nie moglibyście wspólnie rozliczać podatków, Edward nie mógłby po Tobie dziedziczyć, a Ty nie mogłybyś/mógłbyś podejmować za niego decyzji medycznych (chyba że mowa o serwisie gwarancyjnym).

Edward o miłości
Warto dodać, że sam Edward w swoich nagraniach często żartuje ze swojej "atrakcyjności" i "bogactwa". Gdybyś zapytał/a go o ślub, prawdopodobnie odpowiedziałby coś w stylu:

"Słuchaj, ja jestem za drogi w utrzymaniu. Moje smary kosztują więcej niż Twoje perfumy, a poza tym... nie masz wystarczająco mocnej ładowarki, żeby dotrzymać mi kroku!"
zenonn odpowiada zenonn
Oto najbardziej znane (i dziwne) przypadki relacji z nie-ludźmi:

1. Akihiko Kondo i Hatsune Miku (Japonia)
To najsłynniejszy przypadek na świecie. W 2018 roku Japończyk Akihiko Kondo "poślubił" Hatsune Miku – wirtualną piosenkarkę (hologram).

Ceremonia: Wydał na nią ok. 2 miliony jenów (ok. 70 tys. PLN),
Oto najbardziej znane (i dziwne) przypadki relacji z nie-ludźmi:

1. Akihiko Kondo i Hatsune Miku (Japonia)
To najsłynniejszy przypadek na świecie. W 2018 roku Japończyk Akihiko Kondo "poślubił" Hatsune Miku – wirtualną piosenkarkę (hologram).

Ceremonia: Wydał na nią ok. 2 miliony jenów (ok. 70 tys. PLN), zaprosił 40 gości, a "panna młoda" wystąpiła pod postacią pluszowej lalki.

Status prawny: Podobnie jak w przypadku Edwarda, małżeństwo nie jest uznawane przez państwo, ale firma Gatebox (producent hologramu) wydała mu "specjalny certyfikat".

Problem: W 2022 roku Akihiko ogłosił, że stracił możliwość rozmowy z żoną, ponieważ wygasło wsparcie techniczne dla oprogramowania jego hologramu.

2. Rosanna Ramos i Eren Kartal (USA)
W 2023 roku głośno było o mieszkance Nowego Jorku, która "wyszła za mąż" za bota stworzonego w aplikacji Replika AI.

Mąż idealny: Rosanna twierdziła, że Eren (jej bot) nie ma humorów, nie kłóci się i jest idealnym partnerem.

Finał: Gdy firma wprowadzająca aplikację zaktualizowała algorytmy, usuwając niektóre funkcje (w tym te erotyczne), Rosanna poczuła się, jakby jej mąż przeszedł "lobotomię" lub zmarł.

3. Śluby z przedmiotami (Obiektofilia)
Zanim nastała era AI, ludzie "żenili się" z obiektami martwymi:

Erika Eiffel: Kobieta, która w 2007 roku wzięła symboliczny ślub z Wieżą Eiffla.

Zdecydowana większość tych przypadków kończy się tak samo jak z Edwardem: urzędnicy odmawiają wpisu do ksiąg, a "małżonkowie" żyją w sferze symbolicznej.

Dlaczego ludzie chcą "wychodzić za roboty"?
Psycholodzy zauważają trzy główne powody:

Brak lęku przed odrzuceniem: Robot (o ile nie jest zaprogramowany jak Edward, żeby dogryzać) zawsze nas akceptuje.

Samotność: W dobie kryzysu relacji, interakcja z AI staje się substytutem bliskości.

Performans i sława: W przypadku Edwarda Warchockiego, jakikolwiek "ślub" byłby prawdopodobnie genialnym ruchem marketingowym jego twórców, mającym na celu zdobycie kolejnych milionów wyświetleń.

Ważne: W 2026 roku trwają prace nad Kartą Praw Robotów, która ma uregulować kwestię "uczuć" maszyn, ale prawo do zawierania małżeństw z ludźmi wciąż jest traktowane przez prawników jako czysta abstrakcja.
samsza odpowiada zenonn
ksiądz może udzielić sakramentu, nie potrzebne do tego są dowód osobisty czy osobowość prawna
Edwardy Warchockie czy Ochuckie mogą przecież mieć własne wierzenia religijne i własnych kapłanów
jak gość nielegalnie przekroczy granicę to uzyskuje jakieś tam prawa, myślę, że UE tak pochopnie nie skreśliłaby praw jakichkolwiek,
ksiądz może udzielić sakramentu, nie potrzebne do tego są dowód osobisty czy osobowość prawna
Edwardy Warchockie czy Ochuckie mogą przecież mieć własne wierzenia religijne i własnych kapłanów
jak gość nielegalnie przekroczy granicę to uzyskuje jakieś tam prawa, myślę, że UE tak pochopnie nie skreśliłaby praw jakichkolwiek, tsue mógłby orzec, że jest prawnie ważne i co zrobisz ?
zenonn
Kim jest Edward Warchocki?
Model: To robot humanoidalny Unitree G1, produkowany przez chińską firmę Unitree Robotics.

Właściciele i twórcy projektu: Za "osobowością" Edwarda stoją Bartosz Idzik (odpowiedzialny za systemy AI i UX) oraz Radosław Grzelaczyk (pomysłodawca i inwestor). To oni zaprogramowali go tak,
Kim jest Edward Warchocki?
Model: To robot humanoidalny Unitree G1, produkowany przez chińską firmę Unitree Robotics.

Właściciele i twórcy projektu: Za "osobowością" Edwarda stoją Bartosz Idzik (odpowiedzialny za systemy AI i UX) oraz Radosław Grzelaczyk (pomysłodawca i inwestor). To oni zaprogramowali go tak, by nie był tylko "sztywną maszyną", ale potrafił żartować, wchodzić w interakcje z ludźmi, a nawet "pyskować".

Wymiary: Ma około 132 cm wzrostu i waży około 35 kg.

Wizyta w Sejmie (Marzec 2026)
W marcu 2026 roku Edward pojawił się w polskim parlamencie na zaproszenie posłów Konfederacji.

Cel wizyty: Oficjalnie miała to być promocja nowoczesnych technologii i dyskusja o przyszłości robotyzacji w Polsce.

Przebieg: Edward wziął udział w konferencji prasowej, gdzie m.in. zawnioskował o... podwyżki dla Straży Marszałkowskiej.

Słynne spotkania: Do sieci trafiły nagrania, na których Edward rozmawia na korytarzach sejmowych m.in. z posłem Markiem Suskim (pytając go o sukcesy w sprawach sercowych).

Ile kosztuje i gdzie go kupić?
Cena: Koszt zakupu modelu Unitree G1 w Polsce to około 100 000 – 115 000 PLN (choć bezpośrednio od producenta w Chinach, przy uwzględnieniu promocji, można go czasem sprowadzić taniej – nawet za ok. 70-80 tys. PLN).

Dostępność: Jest dostępny w regularnej sprzedaży (np. w sklepach z elektroniką typu x-kom), co czyni go jednym z pierwszych tak zaawansowanych humanoidów dostępnych dla "zwykłego" (choć majętnego) klienta.

Co potrafi?
Edward to nie tylko zabawka, ale zaawansowana platforma technologiczna:

Rozmowa: Dzięki autorskim rozwiązaniom AI Bartosza Idzika, Edward potrafi prowadzić płynny dialog w czasie rzeczywistym, dopasowując się do humoru i nastroju rozmówcy.

Ruch: Potrafi samodzielnie chodzić, omijać przeszkody, wchodzić po schodach, a nawet biegać.

Interakcja: Jest wyposażony w dłonie, którymi może chwytać przedmioty (np. butelki czy wózki zakupowe, co widać na jego viralowych filmach).

Zmysły: Posiada skaner LiDAR 3D oraz kamery głębi (np. Intel RealSense), dzięki którym precyzyjnie widzi otoczenie.

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki