REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Reuters: banki w Hongkongu sprawdzają związki klientów z ruchem demokratycznym

2020-07-20 12:32
publikacja
2020-07-20 12:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Międzynarodowe banki sprawdzają klientów w Hongkongu pod kątem powiązań z ruchem demokratycznym, by uniknąć kłopotów po narzuceniu regionowi przepisów bezpieczeństwa państwowego – podała w poniedziałek agencja Reutera, cytując sześć anonimowych źródeł.

Reuters: banki w Hongkongu sprawdzają związki klientów z ruchem demokratycznym
Reuters: banki w Hongkongu sprawdzają związki klientów z ruchem demokratycznym
fot. May James / / Forum

Według rozmówców agencji banki, w tym między innymi Credit Suisse Group, HSBC Hodlings, Julius Baer Gruppe i UBS Group, rozszerzają nadzór nad powiązaniami politycznymi i rządowymi klientów. Ci, którzy zostaną uznani za związanych z polityką, mogą mieć utrudniony dostęp do usług bankowych.

Niektóre firmy zarządzania majątkiem w ramach tego nadzoru przeszukują komentarze klientów i ich współpracowników w prasie i mediach społecznościowych – powiedziały źródła. Ich zdaniem nadzór dotyczy również hongkońskich i chińskich urzędników zaangażowanych we wprowadzenie w regionie prawa o bezpieczeństwie państwowym w świetle spodziewanych amerykańskich sankcji przeciwko nim.

Nowe prawo przewiduje kary nawet dożywotniego więzienia za nieprecyzyjnie określone przestępstwa związane z działalnością wywrotową, separatystyczną i terrorystyczną oraz podważanie bezpieczeństwa ChRL w zmowie z obcymi rządami lub zagranicznymi siłami.

Jeden z bankierów z globalnej firmy, która zarządza ponad 200 mld dolarów majątku, powiedział Reuterowi, że w przypadku niektórych klientów kontrola może sięgać wstecz nawet do 2014 roku, by ocenić ich stanowisko polityczne od czasu masowych prodemokratycznych protestów określanych jako rewolucja parasolek.

Wakacje na giełdzie

HSBC odmówił komentarza w sprawie prawa o bezpieczeństwie państwowym czy zapowiadanych przez władze USA sankcji wobec chińskich urzędników. „Mamy już zestaw surowych przepisów i rygorystycznych procesów, które stosujemy na całym świecie” - napisała firma w oświadczeniu.

Credit Suisse, Julius Baer i UBS odmówiły komentarza. Chińskie MSZ, biuro łącznikowe centralnego rządu ludowego ChRL w Hongkongu i chińskie rządowe biur ds. Hongkongu i Makau nie odpowiedziały na prośby o komentarz.

Reuters podkreśla, że globalne banki od dawna sprawdzają klientów, m.in. pod kątem powiązań politycznych, by wywiązać się z wymogów prawnych, dotyczących na przykład międzynarodowych sankcji czy prania brudnych pieniędzy. Politycy, urzędnicy państwowi i wysokiej rangi kierownicy państwowych firm oraz ich krewni są z reguły klasyfikowani jako osoby związane z polityką.

Trzy źródła powiedziały agencji, że część firm zarządzających majątkiem w Hongkongu obawia się konsekwencji prawnych i ryzyka dla reputacji, jeśli ich politycznie powiązanym klientom zostałyby postawione zarzuty na mocy nowego prawa.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

anb/ ap/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Protesty w Hongkongu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki