Resort infrastruktury analizuje zasadność sprzedaży kolejek linowych

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa analizuje materiały, na podstawie których Walne Zgromadzenie PKP zgodziło się na sprzedaż akcji spółki Polskie Koleje Linowe (PKL), w skład których wchodzi kolej linowa na Kasprowy Wierch - wynika z informacji resortu.

(fot. Marcin Szkodziński / FORUM)

PKL zostały sprzedane we wrześniu 2013 r. i są teraz bezpośrednio kontrolowane przez luksemburską spółkę Altura. Powrót kolejek w polskie ręce zapowiadał PiS podczas kampanii wyborczej.

Analiza prowadzona przez resort ma wykazać, czy byłoby zasadne unieważnienie transakcji sprzedaży PKL.

Kwestia sprzedaży PKL SA oraz możliwość ewentualnego unieważnienia transakcji będzie jednym z tematów, które podejmie kierownictwo resortu - poinformował zespół prasowy resortu infrastruktury i budownictwa w odpowiedzi na pytanie PAP.

Rzeczniczka PKL Agnieszka Jabłońska-Twaróg przekazała PAP, że zarząd spółki nie komentuje wypowiedzi polityków. Jednocześnie zarząd spółki podtrzymuje swoje wcześniejsze deklaracje przeprowadzenia wielomilionowych inwestycji na Kasprowym Wierchu i Gubałówce.

Będą one możliwe dzięki obecności inwestora w naszej firmie i jej dobrej sytuacji finansowej. Obecnie czekamy na niezbędne zgody administracyjne. Jesteśmy przekonani, że te inwestycje są w interesie mieszkańców Zakopanego - zwiększyłyby atrakcyjność turystyczną Podhala - napisano w przesłanym PAP komunikacie.

O konieczności powrotu kolejek linowych w polskie ręce mówił w Zakopanem 19 października podczas kampanii wyborczej prezes PiS Jarosław Kaczyński. Przekonywał on wówczas, że jeżeli PiS powoła rząd, to uczyni wszystko, aby koleje linowe znów były w polskich rękach.

Temat sprzedaży kolejek linowych w kampanii poruszała również Beata Szydło. Podczas spotkania z mieszkańcami Zakopanego przekonywała, że sprzedaż kolejki linowej na Kasprowy Wierch była symbolicznym pokazaniem, jak poprzedni rząd podchodził do spraw ważnych dla Polski. Mówiła, że sprzedano dobrze prosperujące przedsiębiorstwo wbrew interesom Polski i Podhala.

Wcześniej o odwróceniu procesu sprzedaży PKL lub o odkupieniu kolejki linowej na Kasprowy Wierch mówił prezydent Andrzej Duda podczas swojej kampanii wyborczej.

W lutym w Zakopanem Duda powiedział: "Kolejny element polskiego majątku narodowego przechodzi w obce ręce. Proces ten powinien zostać zatrzymany, a jeżeli nie, to państwo polskie powinno tę swoją własność mającą charakter symboliczny po prostu odkupić, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to wielka odpowiedzialność polskich władz i wielkie zadanie, aby kolej linowa na Kasprowy Wierch z powrotem znalazła się pod polską kontrolą".

Transakcję sprzedaży PKL krytykowali również parlamentarzyści PiS.

W październiku starosta tatrzański Piotr Bąk (PiS) poinformował, że jako przedstawiciel skarbu państwa będącego właścicielem gruntów na Kasprowym Wierchu, domaga się od PKL zawarcia umów dzierżawy obiektów infrastruktury kolejowej położonej na tych gruntach.

PKL we wrześniu 2013 r. kupiła spółka Polskie Koleje Górskie (PKG) powołana przez cztery podhalańskie samorządy na czele z Zakopanem, ale pieniądze na transakcję, czyli 215 mln zł wyłożył fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura zarejestrowanej w Luksemburgu. Altura posiada 99,77 proc. akcji, pozostałe udziały należą do czterech podhalańskich samorządów: Zakopanego, Poronina, Kościeliska i Bukowiny Tatrzańskiej.

Ponieważ PKG to firma bezpośrednio kontrolowana przez luksemburską spółkę, na przejęcie nieruchomości wymagana była zgoda MSW. Taka zgoda została wydana w styczniu b.r., jednak starosta tatrzański odwołał się od niej do Sądu Administracyjnego. Wątpliwości starosty budził fakt, że grunty PKG położone są m.in. na terenie parku narodowego, oraz przy granicy państwa. Sprawa czeka na rozstrzygnięcie.

Prywatyzacja PKL budziła wiele kontrowersji. Na sprzedaż PKL wyraził zgodę UOKiK. Sprawę prywatyzacji PKL badała też prokuratura, ale nie dopatrzyła się znamion przestępstwa.

Oprócz kolejek linowych na Kasprowy Wierch, do PKG należą kolejki linowe w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim.(PAP)

szb/ mhr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ~asd

Jak dla mnie kolej linowa na Kasprowy powinna zostać zlikwidowana. Tak samo jak transport konny do Morskiego Oka. Nie potrafisz wejść na własnych nogach? To jedź nad morze. Albo w Góry Świętokrzyskie.

! Odpowiedz
2 1 ~Maxim

Chavez tez uniewaznil sprzedaz pół naftowych Amerykanom wiec proponuję zeby pis i dudek od razu dokonali nacjonalizacji każdej firmy ktora nie jest w polskich rękach a obcych należy wygnac z kraju i dac zakaz wjazdu jak do Korei Polnocnej

! Odpowiedz
2 5 ~kapral

PO sprzedała fabrykę w Świdniku za niewiele więcej niż cena jednego Caracala . Sokoły zmodernizowane do poziomu Głuszec ,dają sobie nieźle radę w WP. Ot taka dygresja.

! Odpowiedz
4 1 ~kaszeb

sprzedali bo goralenvolk nie mial na utrzymanie i rozwoj

jak unieważnią to wszyscy bedą bulic na goralenvolk

! Odpowiedz
7 9 ~hahaha

"Analiza prowadzona przez resort ma wykazać, czy byłoby zasadne unieważnienie transakcji sprzedaży PKL."
Będę wdzięczny, jeśli przy okazji zostanie przeprowadzona analiza, czy zasadne byłoby unieważnienie wyników ostatnich wyborów do parlamentu i na prezydenta. Na pewno da się coś w tej kwestii zrobić. Dacie radę. Z góry dziękuję.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 10 ~bandit

sprzedaż majątku narodowego dla wymiernych korzyści paru urzedasów i politykierów zawsze jest przestępstwem. Co za sssssssssssyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyfffffffffffffffffffffffffffffffffffff

! Odpowiedz
8 12 ~Jan

Kolego bandito mylisz się. Co to jest majątek narodowy? Co to jest Skarb państwa? No więc takich zwierząt nie ma. One nie istnieją. To właśnie tzw. firmy będące własnością "skarbu państwa" są dla wymiernych korzyści paru urzędasów. Kolejkę zbudowano za pieniądze Polskiego podatnika właśnie dla korzyści urzędasów. Korupcja i kumoterstwo to wcale nie jest wynalazek naszych czasów. Złodzieje byli są i będą. Ale można stworzyć takie warunki by złodziejom żyło się coraz trudniej. Trzeba sprywatyzować w drodze licytacji wszystkie tzw. państwowe firmy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 9 ~silvio_gesell odpowiada ~Jan

Tak, sprywatyzować pod warunkiem, że kolejka będzie cały czas na sprzedaż po zadeklarowanej cenie od której to wartości państwo będzie pobierało podatek.

Tym sposobem zysk z unikatowej lokalizacji kolejki będzie zostawał w Polsce, a spółka będzie czerpała zyski tylko z utrzymywania jej w dobrym stanie.

! Odpowiedz
3 0 ~Sceptyk odpowiada ~silvio_gesell

Czerpała zyski, albo dopłacała do strat.

! Odpowiedz
2 9 ~silvio_gesell odpowiada ~Sceptyk

Jeśli spółka zacznie tracić wtedy obniży wycenę i będzie płaciła mniejszy podatek, ale równocześnie będzie bardziej podatna na wykupienie.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil