REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Renesans segmentu aut miejskich. Nadchodzą tanie elektryki z europejskich fabryk

2026-05-20 10:00
publikacja
2026-05-20 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Stellantis rusza z pracami nad nowym autem miejskim, które ma zjeżdżać z europejskich linii produkcyjnych. Koncern trzyma na razie w tajemnicy, pod którym z należących do niego brandów samochód trafi ostatecznie do sprzedaży, ale mocno akcentuje jeden fakt: pojazd ma być tani i skrojony na każdą kieszeń - czytamy na portalu auto-swiat.pl

Renesans segmentu aut miejskich. Nadchodzą tanie elektryki z europejskich fabryk
Renesans segmentu aut miejskich. Nadchodzą tanie elektryki z europejskich fabryk
fot. MikeDotta / / Shutterstock

W ostatnich latach segment tradycyjnych samochodów miejskich uległ drastycznemu skurczeniu, a ceny nielicznych dostępnych modeli gwałtownie wzrosły. Główną przyczyną tego zjawiska są rosnące koszty produkcyjne, rygorystyczne normy emisji spalin oraz zaostrzone unijne wymogi w zakresie bezpieczeństwa, dopełnione rynkową dominacją kompaktowych SUV-ów. Obecną stagnację zamierza jednak przełamać koncern Stellantis, zapowiadając powrót do produkcji małogabarytowych pojazdów.

Nowy model, dedykowany wymaganiom europejskich konsumentów, będzie w całości wytwarzany w zakładach na terenie Europy. Inicjatywa ta spotkała się już z aprobatą ze strony Komisji Europejskiej. Władze w Brukseli upatrują w tym projekcie istotnego impulsu dla rozwoju lokalnego sektora projektowego oraz gwarancji utrzymania stabilności miejsc pracy. 

Rentowność produkcji miejskich hatchbacków ma zostać przywrócona dzięki całkowitemu przejściu na napędy elektryczne. Kluczową rolę w tym procesie odegra Unia Europejska, która planuje systemowo faworyzować małe, bezemisyjne pojazdy.

Zgodnie z zapowiedziami, do 2035 roku koncerny motoryzacyjne wprowadzające na rynek masowy takie samochody będą mogły liczyć na specjalne udogodnienia regulacyjne.

Wakacje na giełdzie

Dyrektor generalny Stellantis, Antonio Filosa, podkreśla, że projekt kompaktowego auta elektrycznego o nazwie E-Car idealnie wpisuje się w historyczną tradycję koncernu na rynku europejskim. Celem jest odpowiedź na zapotrzebowanie klientów poszukujących stylowych, ekologicznych i przystępnych cenowo pojazdów produkowanych lokalnie. Rozpoczęcie produkcji zaplanowano na 2028 rok we włoskich zakładach w Pomigliano d'Arco pod Neapolem – fabryce znanej z wieloletniego wytwarzania modeli Panda i Pandina.

fot. Erman Gunes / Shutterstock

Nowa generacja miejskich elektryków Stellantis ma bazować na zaawansowanych technologiach bateryjnych (BEV), rozwijanych we współpracy z wybranymi partnerami w celu maksymalnego zredukowania kosztów i ceny finalnej.

Zgodnie z zapowiedziami, pułap cenowy nowego modelu ma wynosić około 15 000 euro, co przy obecnym kursie oznacza wydatek rzędu 65 000 złotych.

oprac. WM

Koncern trzyma na razie w tajemnicy, pod którym z należących do niego brandów samochód trafi ostatecznie do sprzedaży
Źródło:
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
bha
Tanie? ale raczej nie dla 3/4 Popuacji 3/4 a może i jeszcze więcej przy ich obecnych zarobkach i dochodach w ogromie zawodów.
tomkooo
mysle, ze musimy wiecej socjalu rozdawac, mniej inwestowac, bardziej doplacac zachodnim korporacjom, a naszym zwiekszac obciazenia podatkowe. mysle, ze za malo urzednikow mamy i oslow darmozjadow w parlamencie. mysle, ze za malo dotujemy emerytury kobietom, gornikom, mundurowym, ukraincom. po co mamy w cos inwestowac, z socjalu bedziemy zyc
j2oen
Europejska motoryzacja musi upaść na mordkę, aby pojawiły się tanie auta. Z Chin. Wszystko dzięki EU.
tomkooo
hie hie, tanie to bedziesz mial do momentu wykoszenia konkurencji przez chinczykow.
tomkooo
co ma lewactwo to prawodastwa w unii? jakby bylo tam wiecej prawakow to tez by siebie sami wybierali. u nas to samo, kto 8 lat "prawakow" wybieral? z reszta pis i po to w sumie niczym sie nie roznia. od 30 lat te same mord7 przy korycie i nic sie nie zmienia. a tacy jak ty mysla ze lewak/prawak robi roznice
j2oen
"Tanie" to one są może dla Norwegów
to_i_owo
Na Filipinach Toyota Rav 4, nowa, w salonie Toyoty, kosztuje 100k pln z VAT

To moze idźmy ta drogą?

A nie Citroen C1 w opcji z klimą i szybami na guziki za 80k tylko dlatego że jesteśmy w UE

2bmat
co tam Filipiny, patrzmy na rynki rozwinięte - Kanada i cena od 106 tys. netto do 144 tys. U nas w promocji 199 brutto lub 225 tys. bez promocji. Sorry, ale to chore
men24a
A na Filipinach rozdają rocznie 100 mld zł na socjal tylko plusów? Bo nawet mało rozgarnięty wie że to z drzewa nie spada
to_i_owo odpowiada men24a
To nie problem podatkow a chorych unijnych regulacji
Nie tylko pierdylion systemów, ale każda gumką i śrubka musi mieć po kilka certyfikatów

Ps
Rav4 na PH to normalne wersja
Podobney wielkości, spory SUV Toyoya Veloz (model dla 3 swiata) kosztuje ~70k pln...

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki