Władze w Belgii poinformowały w czwartek po południu, że pożar torfowisk został całkowicie opanowany i nie powinien się rozprzestrzeniać. W ugaszeniu największego w historii kraju pożaru pomógł deszcz.


„Na tym etapie pożar jest w dużej mierze opanowany i nie przewiduje się jego dalszego rozprzestrzeniania, jeśli warunki pogodowe pozostaną podobne do obecnych i nie wystąpią żadne nieprzewidziane zdarzenia, które mogłyby zmienić sytuację” - ogłosiły w czwartek po południu władze regionu Walonia.
Pożar na torfowiskach Hautes Fagnes we wschodniej części kraju pojawił się w piątek po południu. Przyczyniła się do niego długotrwała susza. Do walki z kataklizmem na pozbawionych wody torfowiskach zmobilizowano strażaków z całego kraju. Sprzęt do pomocy przysłały Holandia, Szwecja i Norwegia. Zaangażowane były również służby niemieckie, które obawiały się rozprzestrzeniania ognia na ich stronę.
Pożar pochłonął teren o powierzchni ponad 3 tys. ha, co czyni go największym pożarem w historii Belgii. W pożarze z 2011 r., do tej pory uważanym za największy, spłonęło 1,4 tys. hektarów.
Hautes Fagnes jest jednocześnie największym rezerwatem w Belgii.

W ugaszeniu pożaru pomógł ulewny deszcz, który spadł w środę wieczorem. Strażacy pozostają jednak na miejscu. Gleba pod wilgotnym torfem pozostaje bowiem bardzo gorąca, co oznacza, że pożar może nagle ponownie rozgorzeć. (PAP)
mce/ mal/
































































