Regionalne lotniska w Grecji, w tym te na najbardziej popularnych wśród turystów wyspach, znów zaczęły w środę obsługiwać bezpośrednie połączenia międzynarodowe po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa.


Podróżni mogli latać do Grecji od 15 czerwca, ale wyłącznie do Aten i Salonik. Od 1 lipca mogą bezpośrednio udać się na greckie wyspy i inne regionalne lotniska na kontynencie.
Oprócz podróżnych z państw członkowskich UE Grecja zezwala także na przyjazd do siebie osobom zamieszkałym w 14 krajach spoza Unii, które Wspólnota uznała za bezpieczne, jeśli chodzi o przenoszenie koronawirusa.
Władze zezwalają także na przyjazd wszystkim obywatelom greckim lub członkom greckiej diaspory, niezależnie od tego, skąd przylatują; obywatelom państw trzecich, którzy mają stałe miejsce zamieszkania w Grecji lub są członkami rodzin obywateli państw UE oraz osobom uznanym za niezbędnych pracowników - informuje agencja AP.
Jednak bezpośrednie połączenia lotnicze z Wielkiej Brytanii i Szwecji nie mogą być realizowane do 15 lipca.

Jedno z biur podróży podało, że w pierwszym tygodniu lipca planuje 56 lotów do Grecji, w tym na Kretę i Rodos.
Od wybuchu pandemii koronawirusa w Grecji odnotowano zaledwie ok. 3400 przypadków zakażenia SARS-CoV-2. Udało się zapobiec szerszemu rozprzestrzenieniu patogenu głównie ze względu na dość wcześnie wprowadzoną kwarantannę.
cyk/ ap/



























































