REKLAMA
ZAPISY

Reforma NFZ wisi na włosku

Łukasz Piechowiak2012-05-29 15:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-05-29 15:00
Od kilku miesięcy słyszymy o problemach służby zdrowia. Najpierw była ustawa refundacyjna, a teraz odwołanie prezesa NFZ. Wszystko wskazuje na to, że potrzebna jest kompleksowa reforma. Rząd zaliczył już niejeden falstart w kwestii reorganizacji ochrony zdrowia, ale teraz zapowiada poważne zmiany. Nie wiadomo tylko, jakie, i czy na pewno słuszne.

Szef resortu zdrowia ma szerokie uprawnienia – to on kształtuje politykę lekową oraz wydaje przepisy dotyczące zakresu świadczeń medycznych udzielanych w ramach NFZ. Sprawuje także funkcję kontrolną nad NFZ.



Z kolei prezes NFZ jest ciałem wykonawczym. Na stanowisko powoływany jest przez premiera. Zarządza on środkami zgromadzonymi w funduszu oraz zawiera umowy ze świadczeniobiorcami. Poza kontraktowanie umów, prezes NFZ sporządza także krajowy plan zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych oraz plan finansowy, który zatwierdza Rada NFZ.

Ubezpieczenia uzupełniające


Decentralizacja NFZ polegać ma na stworzeniu pozorów konkurencji na rynku ubezpieczeń zdrowotnych. Uzupełnienie prawa ubezpieczeniowego o elementy dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych to jedna z propozycji. Pomysł ten jest postrzegany jako ciekawy, ale ogólnie rzecz biorąc, „diabeł tkwi w szczegółach”. Nie wiadomo, kto miałby sprawować nadzór nad dodatkowymi ubezpieczeniami i jakie usługi by uzupełniały. Największe problemy dotyczą kwestii przerzucania kosztów finansowania leczenia na płatnika publicznego, co mogłoby doprowadzić do kuriozalnej sytuacji, że pacjent skorzystał z usługi dodatkowego ubezpieczenia, ale w efekcie wyleczono go za publiczne pieniądze.



Do tego dochodzą uzasadnione obawy części pacjentów, że jeśli będą posiadać tylko normalne ubezpieczenie publiczne, to szpital nie zapewni im takiej samej usługi jak temu bogatszemu pacjentowi z ubezpieczeniem uzupełniającym. Niemniej ideą tych ubezpieczeń jest właśnie zróżnicowanie poziomu usług. Sprawa jest problematyczna – nie da się uniknąć wydłużenia kolejek, a to z pewnością za kilka lat wymusi na ustawodawcy całkowitą prywatyzację opieki zdrowotnej. Tego najbardziej boją się pacjenci mylnie przekonani o tym, że obecnie nie płacą za publiczne usługi medyczne.

Cel: osłabić NFZ


Kolejną kwestią jest osłabienie Narodowego Funduszu Zdrowia jako głównego monopolisty. Jest to instytucja, która przez ostatnie lata dorobiła się niechlubnego miana „państwa w państwie”. NFZ narzucał lekarzom i szpitalom niekorzystne dla nich umowy. Jednak to nie jest jeszcze najbardziej bulwersujące. Media coraz częściej donosiły o tym, że Fundusz odmawiał finansowania leczenia pacjentów np. przy użyciu drogich zachodnich specyfików, co właściwie oznaczało dla nich śmierć.

Minister Zdrowia zapowiedział, że chce, by płacono za efekt leczenia, a nie za fakt, że leczono. Takie podejście też może prowadzić do patologii. Fundusz był skuteczny finansowo, ale nie „leczył”, nie był blisko pacjenta - niestety jest to odwieczny konflikt, a wszystkie możliwe rozwiązania zawsze będzie cechować tymczasowość. Problem polega na tym, że nikt nie bierze za to odpowiedzialności.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Dim
Kiedyś wszedłem na stronę fundacji Owsiaka i zastanawiano się tam nad celowością darowizn nie wiadomo komu. Bo jeśli placówka się zadłuży to sprzęt zabiorą wierzyciele. Wynikało z tego że raczej fundacja optuje za rozwiązaniem wypożyczenia chyba za odpłatnością.

Ostatecznie gdy istnieje twardy pieniądz to wiele usług da się
Kiedyś wszedłem na stronę fundacji Owsiaka i zastanawiano się tam nad celowością darowizn nie wiadomo komu. Bo jeśli placówka się zadłuży to sprzęt zabiorą wierzyciele. Wynikało z tego że raczej fundacja optuje za rozwiązaniem wypożyczenia chyba za odpłatnością.

Ostatecznie gdy istnieje twardy pieniądz to wiele usług da się wycenić w pieniądzu.

Sprzęt Owsiaka wykorzystają najbardziej potrzebujący czyli ci którzy najwyżej wycenili możliwości tego sprzętu.
~W.T.
"Od kilku miesięcy słyszymy o problemach służby zdrowia." - gratuluje panu redaktorowi spostrzegawczosci. Ja slysze i bolesnie odczuwam problemy sluzby sdrowia od jakis 20 lat. Niemniej lepiej pozno niz wcale - witamy w zyciu panie redaktorze.
~co to
kto to widział by-na sprzecie ofiarowanym przez J. Owsiaka była robiona prywata i naliczane horendalne ceny za kontrakt. pewnie ,że lepiej jest przyjąć 10 pacjetów po 50 zl w ciągu 5 godz, niż 20 pacjętów w ciągu 8 godz. pracy.Dlaczego lekarze i specjalisci nie pracują po 8godz.tak jak wszyscy tylko z przywilejami z komuny do dzisiaj kto to widział by-na sprzecie ofiarowanym przez J. Owsiaka była robiona prywata i naliczane horendalne ceny za kontrakt. pewnie ,że lepiej jest przyjąć 10 pacjetów po 50 zl w ciągu 5 godz, niż 20 pacjętów w ciągu 8 godz. pracy.Dlaczego lekarze i specjalisci nie pracują po 8godz.tak jak wszyscy tylko z przywilejami z komuny do dzisiaj sie opierdal..ają i jeszcze im mało. Należy diametralnie zmniejszyć kontrakty od łebka i niech pracują na akord jak połowa społeczenstwa.

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki