„Jeśli nigdzie nie zaciągaliśmy kredytów i nie zostaliśmy odnotowani w żadnej bazie, bank będzie zupełnie inaczej oceniał ryzyko kredytowe. Dla nas taka sytuacja będzie zdecydowanie mniej komfortowa niż wtedy, gdy z naszej dotychczasowej historii będzie można wywnioskować, że zawsze spłacaliśmy kredyty w terminie. Jeśli bank nie ma dokumentu potwierdzającego, że jesteśmy dobrymi klientami, udzieli nam niższego kredytu (np. 60 proc. wartości nieruchomości) lub zaproponuje wyższe oprocentowanie.” – pisze dalej „Rzeczpospolita”.
Najwyższa pora, by ci, którzy myślą o zaciągnięciu kredytu w Polsce lub za granicą, zaczęli dokumentować swoją terminowość finansową. Okaże się to przydatne w banku, dla którego będziemy godnym partnerem do rozmowy o wysokości kredytu.

Źródło: „Rzeczpospolita”, Pochwal się, że solidnie oddajesz długi innym bankom, Mariusz Gzyl, 01. 02. 2007.






























































