REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Raport: Polakom brakuje wiedzy nt. podstaw ekonomii

2014-07-24 15:13
publikacja
2014-07-24 15:13
Raport: Polakom brakuje wiedzy nt. podstaw ekonomii
Raport: Polakom brakuje wiedzy nt. podstaw ekonomii
/ Thinkstock

Polakom brakuje podstawowej wiedzy ekonomicznej, niezbyt dobrze znamy zasady funkcjonowania systemu podatkowego i bankowego, nie orientujemy się w możliwościach oszczędzania i pomnażania pieniędzy - to główne wnioski z raportu Instytutu Wolności i Raiffeisen Polbanku.

Wyniki raportu "Stan wiedzy ekonomicznej Polaków" zaprezentowali w czwartek w Warszawie jego pomysłodawcy - szef Instytutu Wolności Igor Janke i prezes Raiffeisen Polbanku Piotr Czarnecki.

"Oprocentowanie kredytu gotówkowego wynosiło 10 proc., bank w ramach akcji promocyjnej obniżył oprocentowanie i oferuje teraz kredyt za 8 proc." - pytanie czy oprocentowanie wzrosło czy spadło, i o ile sprawiło ankietowanym najwięcej trudności. Tylko 8 proc. badanych odpowiedziało dobrze: oprocentowanie spadło o 20 procent i 2 punkty procentowe.

Braki w naszej wiedzy na temat przedsiębiorczości i gospodarki mają skutki i dla obywateli, i dla banków - mówił Janke. Podejmujemy złe decyzje - kontynuował - które mogą mieć realny wpływ na nasze życie. Zgodził się z nim Piotr Czarnecki. "My jako bank chcemy mieć po drugiej stronie partnera, bo jeśli klient rozumie ryzyko, to jest klientem mniej ryzykownym" - przekonywał. Przyznał jednocześnie, że niektóre instytucje finansowe korzystają z niewiedzy swoich klientów. To jednak - mówił - "gra w bardzo krótkich spodenkach".

Wakacje na giełdzie

Ocenił też, że brak wiedzy na temat mechanizmów rynkowych pcha klientów w ryzykowne inwestycje: krótkie, szybkie pożyczki czy piramidy finansowe jak Amber Gold.

Obaj panowie podkreślali, że w szkołach zbyt mało miejsca poświęca się na uczenie praktycznej ekonomii i że jedyną szansą na poprawę wiedzy Polaków jest edukacja. Janke poinformował, że Instytut Wolności przygotowuje projekt dotyczący edukacji ekonomicznej uczniów. "W pierwszej kolejności chcemy zrecenzować podręczniki, potem przygotować program nauczania, który przetestujemy w zaprzyjaźnionych szkołach społecznych. Jak się sprawdzi, chcielibyśmy zaproponować MEN wdrożenie go we wszystkich szkołach" - mówił Janke.

Autorzy badania chcieli sprawdzić, jaki jest stan wiedzy Polaków z zakresu podstawowych obszarów ekonomii i finansów. Skupiono się na praktycznym zastosowaniu wiedzy ekonomicznej w codziennym życiu. Sprawdzano podstawowe umiejętności matematyczne, jak np. wyliczanie procentów, podstawową wiedzę o finansach, o podatkach, systemie bankowym - w tym kartach i usługach bankowych, o kredytach oraz o oszczędzaniu.

Co wiedzą Polacy?

Badanie wykazało, że wśród osób z podstawowym wykształceniem, które stanowią 20 proc. populacji Polski, ponad jedna trzecia nie radzi sobie z obliczaniem procentu danej liczby. Odróżnienie procentu od punktów procentowych sprawiło problem 92 proc. badanych.

Jeśli chodzi o znajomość systemu podatkowego - 78 proc. ankietowanych zna definicję podatku VAT (najlepiej odpowiedzieli na to pytanie mieszkańcy małych miast), ale tylko 21 proc. badanych wiedziało dokładnie, od czego odprowadzany jest podatek od dochodów kapitałowych (tzw. podatek Belki).

Tylko co trzeci badany (32 proc.) wiedział, że w Polsce obowiązują dwa progi podatkowe. Najlepiej w tematyce progów podatkowych orientują się osoby ze średnim wykształceniem.

53 proc. Polaków wie o uldze na dzieci - jest to najpopularniejsza z wymienianych ulg podatkowych. Jednocześnie prawie co czwarta osoba (23 proc.) nie jest w stanie wymienić żadnego odliczenia, które może wykorzystać.

Jeśli chodzi o znajomość oferty banków - średnio co trzecia osoba w Polsce nie wie, że bankomaty mogą pobierać prowizję od wypłat w różnej wysokości, natomiast mniej niż połowa Polaków zdaje sobie sprawę, że limity na kartach płatniczych można zmieniać ta wiedza jest najpowszechniejsza wśród osób z wyższym wykształceniem, przy czym tylko niecałe 2/3 osób w tej grupie tę wiedzę posiada.

Osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym znacznie chętniej niż osoby z pozostałych grup trzymają pieniądze w domu - 27 proc. z nich uważa, że to najbezpieczniejszy sposób oszczędzania. 57 proc. Polaków uważa, że najbezpieczniej jest oszczędzać, trzymając pieniądze na rachunku oszczędnościowym.

50 proc. ankietowanym sprawia problem określenie wpływu poziomu inflacji na realne oprocentowanie lokaty. Mniej niż połowa Polaków wie, że tak samo oprocentowana w skali roku lokata z miesięczną kapitalizacją odsetek jest korzystniejsza od lokaty z kapitalizacją roczną.

Jedynie 35 proc. ankietowanych wskazało prawidłowo, że najlepszym wskaźnikiem pokazującym koszt kredytu jest rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO).

Autorzy badania zwracają uwagę, że tylko 19 proc. Polaków sądzi, że banki kierują się głównie interesami swoich klientów, 29 proc., że tak samo dbają o własny interes i interesy klientów, a większość (64 proc.) jest zdania, że banki przedkładają własny interes nad interesy klientów.

Badanie zrealizowała firma Millward Brown na 1000-osobowej losowej reprezentatywnej próbie Polaków w wieku od 15. do 75. roku życia w dniach 17-20 stycznia. (PAP)

as/ laz/ mag/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Pstryk idzie po klientów koncernów energetycznych. Celuje w gospodarstwa domowe
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~Karen
Bo w polskich szkołach ciągle jeszcze trzeba uczyć się pamięciowo. Szkoły nie uczą jak wykute na pamięć teorie zastosować w praktyce. Często u nas się mówi, że szkolnictwo w USA jest kiepskie, bo ludzie nie znają historii świata, bądź geografii. Ale to właśnie w USA jest najwięcej naukowców-praktyków.
~miro
balcerowicz z lewandowskim, żydowskie stwory stosowały ekonomie, sprzedawały firmy za kilka % wartości
~alan
a czy uczą na czym polega mechanizm kreacji pieniądza? dzieci nie uczą, bo one od razu wiedziałyby, że to piramida finansowa, a dorośli jak to mają w relatywistycznym zwyczaju : 2x2 =4 ale w krótszej perspektywie może być np 5...nie wiem @Wojtek o jakiej demokracji mówisz: ta obecna w tzw. świecie zachodnim to fasada, proponuję a czy uczą na czym polega mechanizm kreacji pieniądza? dzieci nie uczą, bo one od razu wiedziałyby, że to piramida finansowa, a dorośli jak to mają w relatywistycznym zwyczaju : 2x2 =4 ale w krótszej perspektywie może być np 5...nie wiem @Wojtek o jakiej demokracji mówisz: ta obecna w tzw. świecie zachodnim to fasada, proponuję przyjrzeć się Szwajcarom
~Wojtek
I ta gawiedź ma prawa wyborcze .To jest sedno problemy.Tylko JKM .Najwyższy czas zaorać demokrację
~seth
"My jako bank chcemy mieć po drugiej stronie partnera, bo jeśli klient rozumie ryzyko, to jest klientem mniej ryzykownym"Taaa jasne im więcej głupot uda wam się wcisnąć klientowi tym bardziej się cieszycie a on płacze.
~Term
No nie żartuj .... to jest prosta sprawa jak można współpracować z kimś co nie ma pojęcia o niczym. Ktoś szczęśliwy kupuje coś (produkt, usługę) i jej nie rozumie. Nie ma oporów. Potem jak dowiaduje się jak to coś działa a nie pokrywa się to z jego wymysłami to twierdzi, że został oszukany i krzyczy. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego No nie żartuj .... to jest prosta sprawa jak można współpracować z kimś co nie ma pojęcia o niczym. Ktoś szczęśliwy kupuje coś (produkt, usługę) i jej nie rozumie. Nie ma oporów. Potem jak dowiaduje się jak to coś działa a nie pokrywa się to z jego wymysłami to twierdzi, że został oszukany i krzyczy. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego w Niemczech czy Holandii nie ma afer typu nabici w polisy (skandia, aegon itd) Bo tam ludzie rozumieją, że jeżeli chcą mieć zapewnioną przyszłość to należy korzystać z 3 filaru a nawet 4 i że trzeba się tym interesować aby mieć wpływ na swoją inwestycje a nie wpłacić mieć wszystko w dupie a potem krzyczeć że Cię oszukali. Inna sprawa, że tam w tego typu produktach opłaty są około 50% niższe.....
~Term
To wszystko jest oczywiście prawdą i nie byłoby w tym nic dziwnego. Ja też nie znam się na wielu dziedzinach ale na finansach się znam. Tylko że duża większość uważa że bardzo dobrze się zna na finansach. A wiecie jaka byłaby odpowiedź na pytanie dlaczego określona spółka na giełdzie powinna rosnąć/spadać ? Dlaczego będzie spadać To wszystko jest oczywiście prawdą i nie byłoby w tym nic dziwnego. Ja też nie znam się na wielu dziedzinach ale na finansach się znam. Tylko że duża większość uważa że bardzo dobrze się zna na finansach. A wiecie jaka byłaby odpowiedź na pytanie dlaczego określona spółka na giełdzie powinna rosnąć/spadać ? Dlaczego będzie spadać ? Bo ostatnio rosła......to będzie spadać....
~rt
A zastanowił się kiedyś ktokolwiek zanim zaczął krytykować, dlaczego w podstawówce dzieci uczą się takich pierdół jak biologia, geografia itp. a nie ma podstaw finansów, np. finanse osobiste itp? Po co komu do życia geografia i biologia jak całe życie potem biedny bo źle wpakował swoje oszczędności lub zły kredyt wziął (oczywiście A zastanowił się kiedyś ktokolwiek zanim zaczął krytykować, dlaczego w podstawówce dzieci uczą się takich pierdół jak biologia, geografia itp. a nie ma podstaw finansów, np. finanse osobiste itp? Po co komu do życia geografia i biologia jak całe życie potem biedny bo źle wpakował swoje oszczędności lub zły kredyt wziął (oczywiście podpisał nie czytając go).Panom z artykułu łatwo krytykować, ale dopiero studia wyższe z finansów dają jako taką wiedzę i to nie do końca bo jakby większość wiedziała co to jest inflacja i jak są za jej pomocą okradani, albo jak wygląda system kreacji pieniądza i co to system kreacji pieniądza przez rezerwę cząstkową - to nie byłoby tak spokojnie na ulicach i społeczeństwo nie byłoby takie bierne. A może to tak system ma wyglądać, że w zwykłych szkołach nic się na ten temat nie mówi, niczego się nie uczy a potem miliony jełopów nic nie wiedzą, nic nie rozumieją ale zadłużają się pod korek itp?
~zbyszek1
A nie przyszło Ci kiedykolwiek do głowy, że można dzieci uczyć i geografi i biologi jeszcze podstaw ekonomi a przeciętnie chłonny dziecięcy umysł to wszystko wchłonie jak gąbka? Głupie pytanie bo gdyby przyszło to byś nie proponował aby wypuszczać ze szkół dziatwę o horyzontach kombajnisty albo szofera. Kolega może dopasowuje do A nie przyszło Ci kiedykolwiek do głowy, że można dzieci uczyć i geografi i biologi jeszcze podstaw ekonomi a przeciętnie chłonny dziecięcy umysł to wszystko wchłonie jak gąbka? Głupie pytanie bo gdyby przyszło to byś nie proponował aby wypuszczać ze szkół dziatwę o horyzontach kombajnisty albo szofera. Kolega może dopasowuje do swoich możliwości? Jeśli tak to niepotrzebnie
~as
Ekonomistą osobistym musi być każdy. Nie rozumiem, jak można nie mieć pojęcia o tak podstawowych sprawach, które spotykamy przecież na co dzień. To nie budowa mostów ani wyższa matematyka ani skomplikowana teoria ekonomii, to zwykłe życie. Ludzie są po prostu ciemni i często zwyczajnie zbyt leniwi, żeby się na cokolwiek wysilić umysłowo.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki