REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rakieta Bezosa eksplodowała na starcie. "Bardzo trudny dzień, ale odbudujemy wszystko"

2026-05-29 07:28
publikacja
2026-05-29 07:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Silna eksplozja rakiety New Glenn na stanowisku startowym Cape Canaveral Space Force Station na Florydzie przerwała przygotowania firmy Blue Origin do najbliższej misji. Według mediów może to opóźnić start 48 satelitów Amazon Leo, kluczowych dla budowy konkurencyjnej wobec Starlinka konstelacji internetowej.

Rakieta Bezosa eksplodowała na starcie. "Bardzo trudny dzień, ale odbudujemy wszystko"
Rakieta Bezosa eksplodowała na starcie. "Bardzo trudny dzień, ale odbudujemy wszystko"
fot. FotoField / / Shutterstock

Do wybuchu doszło w czwartek podczas testu silników typu hotfire. Należąca do właściciela Amazon, Jeffaa Bezosa, Blue Origin poinformowała na X, że „doświadczyła anomalii”, a wszyscy pracownicy są bezpieczni.

Nagrania, które obiegły media społecznościowe, pokazują nagłą i silną eksplozję, po której rakieta została szybko pochłonięta przez płomienie; „USA Today” i „Washington Post” opisują późniejszą żółtą chmurę unoszącą się nad stanowiskiem jako scenę przypominającą apokaliptyczny krajobraz.

Jeff Bezos napisał na platformie X, że „to zbyt wcześnie, by znać przyczynę, ale już nad tym pracujemy”.

– Bardzo trudny dzień, ale odbudujemy wszystko, co trzeba, i wrócimy do latania. Warto – dodał.

Wakacje na giełdzie

„USA Today” podkreśla, że incydent nastąpił w kluczowym momencie dla Amazonu, który potrzebuje kolejnych startów, by rozwijać swoją sieć satelitarną. Blisko 100-metrowa rakieta New Glenn była przygotowywana do nadchodzącej misji, której celem było umieszczenie 48 satelitów szerokopasmowych Amazon Leo na niskiej orbicie okołoziemskiej.

Według CBS News rakieta miała być gotowa do tankowania jeszcze tego samego wieczoru przed planowanym testem silników. Wedle przewidywań start czwartej misji New Glenn był możliwy już 4 czerwca.

CNN przypomina, że Blue Origin dopiero ogłosiła powrót do lotów po nieudanej misji z 19 kwietnia, gdy drugi stopień rakiety nie dostarczył satelity AST SpaceMobile na właściwą orbitę.

Szef NASA Jared Isaacman napisał na X, że „loty kosmiczne nie wybaczają błędów, a opracowanie nowych zdolności w zakresie wynoszenia ciężkich ładunków jest niezwykle trudne”.

Zapewnił, że jego agencja wesprze pełne dochodzenie, oceni wpływ na najbliższe misje i przekaże informacje o ewentualnych konsekwencjach dla programów Artemis i Moon Base.

„WP” przypomina, że eksplozja New Glenn była drugim głośnym incydentem rakietowym w ostatnich dniach, po tym jak prototyp Starshipa SpaceX zapalił się przy lądowaniu podczas testu.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/wr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
tomitomi
tutaj będę eco : im mniej tego gooofna w kosmosie , tym lepiej dla ludzi !
tak uważam ,,,
estepan
Co mi się nieczęsto zdarza, tu się z Tobą zgodzę.

Internet satelitarny jest wymówką do nieinwestowania w światłowody. Światłowodów big tech nie lubi to bo infrastruktura niezależna. Jak akurat lokalne władze nie są skumane z ISP to masz porządną konkurencję i marże na tym nie są zbyt wielkie.

Natomiast wysłanie floty
Co mi się nieczęsto zdarza, tu się z Tobą zgodzę.

Internet satelitarny jest wymówką do nieinwestowania w światłowody. Światłowodów big tech nie lubi to bo infrastruktura niezależna. Jak akurat lokalne władze nie są skumane z ISP to masz porządną konkurencję i marże na tym nie są zbyt wielkie.

Natomiast wysłanie floty tego śmiecia w kosmos jest drogie i ma duży próg wejścia. Jak już to masz to abonent jest często zdany na jednego operatora.

Poza tym, internet satelitarny jest niezbyt utrzymywalny. Te satelity stale powoli spadają i trzeba ich flotę ciągle uzupełniać kolejnymi startami rakiet. A raz położony światłowód jest prawie wieczny

Powiązane: Kosmos: przemysł, loty, badania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki