Radziwiłł: W 2018 r. na wynagrodzenia rezydentów ponad 1 mld zł

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł powiedział w czwartek w Sejmie, że rząd w 2018 r. przeznaczy 1 mld 179 mln zł na wynagrodzenia lekarzy rezydentów i stażystów.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

W czwartek w Sejmie rząd przedstawia informację w sprawie protestu głodowego lekarzy rezydentów, trwającego od 2 października. Wniosek o przedstawienie takiej informacji złożył klub PO.

Minister zdrowia powiedział, że rząd w 2018 r. przeznaczy 1 mld 179 mln zł na wynagrodzenia lekarzy rezydentów i stażystów. "To o 40 proc. niż wydatkowano na ten cel za naszych poprzedników w 2015 r. Zwiększamy także liczbę miejsc rezydentów, bo zdajemy sobie sprawę, jak ważny dla polskich pacjentów ważny jest dostęp do lekarza specjalisty" - powiedział Radziwiłł.

Każdy rezydent może liczyć na stopniowe podwyżki - mówił w Sejmie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Zapewnił, że pod koniec 2021 r. będą oni zarabiać o ponad 2 tys. zł więcej niż obecna pensja minimalna, nie będzie rezydenta, który by zarabiał mniej niż 5 tys. 250 zł.

"Każdy lekarz rezydent w Polsce może liczyć na stopniowe podwyżki, które zostaną wypłacone z mocą obowiązującą od 1 lipca 2017 r. i będą realizowane kolejne co roku, od stycznia 2018 r., czyli już bardzo niedługo, aż do 2021 r. Mogę stwierdzić jednoznacznie, że na koniec 2021 r. nie będzie w Polsce lekarza rezydenta, który by zarabiał mniej niż 5 tys. 250 zł." - Powiedział minister zdrowia. Podkreślił, że to o ponad 2 tys. złotych więcej niż obecna pensja minimalna rezydenta wynikająca z rozporządzenia.

Minister przypomniał także, że rząd przygotował środki na wsparcie rezydentur w tych dziedzinach, które są priorytetowe z punktu widzenia systemu i przede wszystkim pacjentów. "Jest rzeczą zupełnie oczywistą, że rezydentura jest narzędziem w rękach ministra zdrowia, narzędziem prowadzenia aktywnej polityki zdrowotnej. Dotychczas różnicowanie specjalności na zwykłe i priorytetowe praktycznie nie miało żadnego odzwierciedlenia w zakresie wyboru lekarzy, których to dotyczyło" - zaznaczył Radziwiłł.

"Chodzi nam przede wszystkim o takie specjalności jak pediatria, interna, medycyna ratunkowa, medycyna rodzinna, chirurgia ogólna, onkologia kliniczna, hematologia - specjalności, których lekarze po ukończeniu stażu praktycznie w ogóle nie chcą wybierać. Proponujemy każdemu rezydentowi, który rozpocznie taka specjalizację, w jednej z tych dziedzin, 1200 zł dodatku motywacyjnego miesięcznie" - powiedział szef resortu zdrowia.

"To rozwiązanie prowadzi do tego, że co drugi lekarz - dokładnie 53 proc. - rozpoczynający rezydenturę już od jesieni będzie dostawał o 1300 zł, a od 1 stycznia 2018 r. o 1450 zł więcej" - dodał.

Jak mówił, "w niecałe dwa lata rząd udostępnił ponad 10 tys. miejsc rezydenckich".

"Krzyczący przed chwilą pan przewodniczący Bartosz Arłukowicz rozdzielił ich mniej w czasie swojego 3,5-rocznego zasiadania w gabinecie ministra zdrowia" - dodał Radziwiłł.

Odnosząc się do postulatu rezydentów o zwiększeniu wydatków na ochronę zdrowia, Radziwiłł powiedział, że w 2017 r. zwiększono wydatki na służbę zdrowia do ponad 87 mld zł, czyli o ponad 8 mld zł więcej niż w 2016 r. Jak mówił, w roku 2018 r. będzie więcej pieniędzy o kolejne 6 mld zł.

PSL proponuje przesunięcie środków w budżecie na służbę zdrowia

Ludowcy proponują uwolnienie na ten cel pieniędzy m.in. z deputatu węglowego, wykorzystanie nadwyżki z NBP oraz pieniędzy z Funduszu Pracy.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział na konferencji prasowej po debacie, że Stronnictwo jest naprawdę bardzo zaniepokojone tym, co się dzieje. "10 dni już protestują młodzi lekarze - stażyści, rezydenci - i nie widać nadziei na zakończenie tego protestu" - podkreślił.

"Wczoraj wierzyliśmy, że te rozmowy pomogą, ale trzeba do młodych ludzi, do rezydentów, do lekarzy, do polskiego pacjenta podchodzić poważnie. Schować ego do kieszeni i naprawdę podejść z ofertą konkretną, a nie z obietnicami dwumiesięcznych rozmów, które mogą nic nie przynieść. Znajdźmy źródła finansowania, którymi można pomóc lekarzom rezydentom spełnić ich oczekiwania - wzrostu nakładu na służbę zdrowia" - zaapelował polityk.

Zaapelował też, żeby nie upolityczniać tego protestu. "Tylko znajdźmy źródła finansowania, którymi można pomóc lekarzom rezydentom spełnić ich oczekiwania - wzrostu nakładu na służbę zdrowia" - podkreślił szef PSL.

Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że Stronnictwo jest gotowe do "konstruktywnej" debaty z rządem, również podczas piątkowej komisji zdrowia, na której - jego zdaniem - powinien pojawić się minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

"Mamy określone propozycje uwolnienia pieniędzy budżetowych" - wskazał prezes PSL. Zaproponował wstrzymanie decyzji budżetowych, które - według niego - nie muszą być zrealizowane w tym momencie. Wskazał w tym kontekście m.in. na deputat węglowy dla górników, który ma kosztować budżet państwa ponad 2,3 mld zł.

"Czy to musi być już zrealizowane w tym momencie? Poczekajmy, może wprowadźmy to od przyszłego roku, a przekażmy jak najszybciej te pieniądze na pomoc dla lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów. Nie mówmy tylko o jednej grupie zawodowej" - zaznaczył.

Kosiniak-Kamysz zasugerował też przeznaczanie na ochronę zdrowia nadwyżki z Narodowego Banku Polskiego czy przekazanie na ten cel pieniędzy z Funduszu Pracy. Zmianę Planu Finansowego Funduszu Pracy na 2017 r. zaproponował również - w liście skierowanym do premier Beaty Szydło - klub PO.

Jak przekonywał prezes PSL lekarze chcą zostać w Polsce, dlatego "musimy im pomóc". "Proszę dziś wszystkich tych, którzy są odpowiedzialni za służbę zdrowia, ale też wszystkich tych, którzy są w opozycji, pomóżmy doprowadzić do tego, aby te oczekiwania lekarzy ws. pacjentów zostały jak najszybciej spełnione" - zaapelował Kosiniak-Kamysz.

Arłukowicz: Żądamy rzetelnej propozycji

Występujący w imieniu wnioskodawców poseł PO, były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz mówił, że minister zdrowia przyszedł do rezydentów dzień po rozpoczęciu protestu "i potem przez (...) siedem dni nic". "Rząd nie widzi głodujących rezydentów, rząd uważa, że tego problemu po prostu nie ma, minister abdykuje. Gdyby nie to, że zwołujemy nadzwyczajne posiedzenie komisji zdrowia, w którym apelujemy, żądamy informacji rządu, to pewnie w ogóle by tam więcej nie pojechał" - powiedział.

"Żądamy od pani premier skutecznego rozwiązania problemu głodujących rezydentów, żądamy rzetelnej propozycji, żądamy w końcu posiedzenia rządu w tej sprawie, dlatego że mamy do czynienia z sytuacją taką, że minister zdrowia właściwie znika, abdykuje w tej sprawie, pani premier jest osobą całkowicie bezradną, a minister pracy dzisiaj publicznie mówi, że z Funduszu Pracy nie są płacone rezydentury - więc uprzejmie informuję panią premier i panią minister pracy, że dokładnie w ustawie o zawodzie lekarza w art. 16 j napisane jest, że z Funduszu Pracy państwo płacicie lekarzom za rezydentury" - powiedział Arłukowicz.

Podkreślał, że za czasów rządów PO-PSL wzrosło finansowanie systemu ochrony zdrowia i wynagrodzenia rezydentów. "Rząd PO-PSL daje podwyżkę - z 2400 zł na 3200 zł, 3600 zł i 3900 zł w zależności od typu rezydentury" - powiedział.

Arłukowicz wskazywał, że jako szef Naczelnej Rady Lekarskiej Radziwiłł wspierał strajk lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego, a także składał skargi konstytucyjne na pakiet onkologiczny i wzywał lekarzy do strajku. "Pan szkodzi systemowi ochrony zdrowia w zależności od tego, czy jest pan prezesem NRL, czy ministrem zdrowia. Pan jest największym szkodnikiem systemu ochrony zdrowia - wtedy jako działacz żądający, oczekujący, protestujący, a dziś jako najbardziej bezradny minister w historii ostatnich 25 lat" - powiedział Arłukowicz.

Pytał Radziwiłła m.in., dlaczego zmniejszył rezydentury ze stomatologii, dlaczego zmniejszył finansowanie kardiologii, a także dlaczego zmniejszył rezydentury z ginekologii i położnictwa oraz psychiatrii.(PAP)

 Ok. 20 lekarzy rezydentów prowadzi głodówkę w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Przerwali ją w środę rano, na czas rozmów z premier Szydło.(PAP)

autorzy: Krzysztof Markowski, Olga Zakolska

krm/ akw/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 kaczka-po-smolensku

dostatnie życie polskiego rezydenta ,mam na myśli rezydentów CIA z ulicy Nowogrodzkiej i rezydenów Niemieckiego wywiadu z Po.

! Odpowiedz
2 3 krzy_

Jaki piękna manipulacja:
Czy ktoś zauważył, że obecny rząd przeznaczy w 2018 r. o 40 % więcej niż poprzedni rząd ?
Czyli poprzedni rząd w ciągu 8 lat dał podwyżkę 100 zł miesięcznie a obecny da 140 zł.
Dużo ? Nie wydaje mi się.

! Odpowiedz
2 2 duders

Zapomniano tylko dopisać ! za żądów po i psl rezydenci otrzymali podwyżke w 2009 roku i od tej pory ani grosza więcej

! Odpowiedz
1 2 unlimitedalways

To dużo? Czyli wystarczy zastrajkować, żeby wywalczyć sobie więcej.

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl