REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPINIARPP zetnie stopy procentowe pod koniec tego roku

2024-05-20 12:54
publikacja
2024-05-20 12:54

Obniżka stóp procentowych w Polsce o 25 pkt. bazowych nastąpi pod koniec roku – wynika z analizy firmy Allianz Trade. Zdaniem jej analityków także bank centralny Rumunii obniży stopy pod koniec roku, a w Czechach i na Węgrzech tempo obniżek spowolni.

RPP zetnie stopy procentowe pod koniec tego roku
RPP zetnie stopy procentowe pod koniec tego roku
fot. Nick Demou / / Pexels

„Dezinflacja dobiegła końca na kluczowych rynkach w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE) i Allianz Trade spodziewa się, że do końca 2024 roku inflacja ponownie wzrośnie lub pozostanie powyżej docelowych przedziałów banków centralnych” – czytamy w poniedziałkowym raporcie firmy Allianz Trade.

Wprawdzie – jak przyznają analitycy AT – spadek inflacji w Europie Środkowo-Wschodniej w ubiegłym roku był większy niż można było oczekiwać, głównie względu na gwałtowne osłabienie cen żywności i energii. Jednak dane za kwiecień pokazują odbicie inflacji w Polsce (2,4 proc. r/r, w marcu 2 proc.), Czechach (2,9 proc. r/r, w marcu 2 proc.) i na Węgrzech (3,7 proc. r/r, w marcu 3,6 proc.).

„Odwrócenie tendencji wynikało głównie z silniejszego wzrostu cen żywności; w Polsce przyczyniło się do tego ponowne wprowadzenie wyższego podatku VAT. W Polsce i Czechach pewna rolę odegrał również wzrost cen paliw, podążając za niedawnym wzrostem cen ropy naftowej na świecie. Wyższej inflacji cen żywności i energii należy spodziewać się również w pozostałej części roku, w miarę zanikania wyżej wspomnianych efektów bazowych” - uważają analitycy Allianz.

Dodali, że w Rumunii inflacja pozostała bardziej stabilna, ale jednocześnie była najwyższa w regionie - w kwietniu wyniosła 5,9 proc. Ocenili, że do końca br. inflacja ponownie wzrośnie w Polsce (do 4,6 proc. r/r w grudniu), Czechach (3,7 proc.) i na Węgrzech (4,8 proc.), a w Rumunii pozostanie na poziomie 4,7 proc. W 2025 r. znowu spadnie do poziomów wynikających z celów inflacyjnych banków centralnych, z wyjątkiem Rumunii, gdzie może to potrwać do początku 2026 r.

Wakacje na giełdzie

„Oczekujemy, że polityka pieniężna w Europie Środkowo-Wschodniej do końca 2025 r. będzie prowadzona ostrożnie – uwzględniając tym samym perspektywy inflacyjne, a banki centralne prawdopodobnie utrzymają realne stopy procentowe na dodatnim poziomie” – czytamy w raporcie Allianz Trade.

Analitycy dodali, że polski bank centralny, który rozpoczął cykl łagodzenia polityki pieniężnej w Europie Środkowo-Wschodniej dwiema obniżkami stóp we wrześniu-październiku 2023r., "utrzyma stopę procentową na niezmienionym poziomie 5,75 proc. co najmniej do III kwartału 2024 r., a następnie może obniżyć ją o 25 pb w IV kwartale, gdy ponowny wzrost inflacji dobiegnie końca".

Zdaniem analityków, rumuński bank centralny – który jeszcze nie rozpoczął cyklu łagodzenia polityki pieniężnej - obniży stopę procentową o 75 pb w drugiej połowie 2024 r., do 6,25 proc. na koniec roku. W Czechach w ostatnim półroczu stopy spadły łącznie o 175 pb, teraz jednak należy się spodziewać spowolnienia obniżek i w efekcie obniżki do końca roku wyniosą 100 pkt. bazowych a główna stopa czeskiego banku centralnego spadnie do 4,25 proc. Z kolei na Węgrzech – gdzie od października stopy były obniżane siedmiokrotnie, o 525 pb – cykl obniżek spowolnił już w kwietniu. Zdaniem analityków AT, kolejna obniżka o 50 pb nastąpi już w tym tygodniu, a do końca roku oczekują oni dalszych pięciu cięć o 25 pkt. bazowych, w efekcie stopa procentowa węgierskiego banku centralnego spadnie do 6 proc.

„W 2025 r. prognozujemy dalsze umiarkowane obniżki stóp w całym regionie, zasadniczo zgodnie ze spadającą inflacją, ale mimo tego pod koniec przyszłego roku stopy procentowe prawdopodobnie nadal będą wyższe niż przed pandemią” – czytamy w analizie Allianz Trade. (PAP)

autor: Marek Siudaj

ms/ pad/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
itso_zmamic_wyobraznie
"głównie względu na gwałtowne osłabienie cen żywności i energii." - aha
bha
Oby nie Niby na niby?.Bo żeby mogło obecnie dojść do obniżenia stopek i zmniejszenia sporo wyższych od ponad już 2,5 roku rat mln.kredytobiorców na rynku to najpierw szeroki rynek musi obniżyć swoje wpływające z tego systematycznie dodatkowe swoje Zyski.Cóż a z tym może nie być już tak prosto.Niestety
men24a
To kredyt stanie się tańszy a Polacy znów ruszą po nieruchy , w Barcelonie taniej jak w większości dużych miast Polski. Ma suweren rozmach, taniej już nie będzie

W Hiszpanii również ceny mieszkań rosną. I rozbieżności pomiędzy regionami, np. w Barcelonie średnia cena za m kw. to 4,4 tys. euro, w Madrycie — 3,9 tys. euro,
To kredyt stanie się tańszy a Polacy znów ruszą po nieruchy , w Barcelonie taniej jak w większości dużych miast Polski. Ma suweren rozmach, taniej już nie będzie

W Hiszpanii również ceny mieszkań rosną. I rozbieżności pomiędzy regionami, np. w Barcelonie średnia cena za m kw. to 4,4 tys. euro, w Madrycie — 3,9 tys. euro, w Maladze i Sevilli już tylko nieco ponad 2 tys. euro (dane za 2023 r.)
Według danych rejestru nieruchomości i gruntów Registradores de España, w 2023 r. Polacy kupili w Hiszpanii 3118 nieruchomości. To o 142 więcej niż w poprzednim roku
po_co
W Europie nie rosną już tak szybko wynagrodzenia, a ich realna wartość spada, w dodatku w wielu krajach rośnie zarówno ukryte jak i oficjalne bezrobocie.
Kolejna sprawa to fakt, że chociażby w Hiszpanii rośnie liczba osób zagrożonych ubóstwem wśród osób pracujących - to jest bardzo alarmująca wiadomość.

W Polsce ludzie
W Europie nie rosną już tak szybko wynagrodzenia, a ich realna wartość spada, w dodatku w wielu krajach rośnie zarówno ukryte jak i oficjalne bezrobocie.
Kolejna sprawa to fakt, że chociażby w Hiszpanii rośnie liczba osób zagrożonych ubóstwem wśród osób pracujących - to jest bardzo alarmująca wiadomość.

W Polsce ludzie wciąż odczuwają wyższą wartość swoich pieniędzy niż realnie wynosi siła nabywcza, ceny mieszkań niekoniecznie rosną w ujęciu realnym - rosną w ujęciu nominalnym.
To pewnie jeszcze chwilę potrwa, tym bardziej że zarówno NBP jak i rząd mają plan wstrzyknięcia w rynek kilkuset miliardów złotych.

Wszystko na kredyt i z drukarki, jednak będzie to pieniądz relatywnie łatwo dostępny więc rynek wykorzysta ten fakt i przejmie nadmiar gotówki.
Fakt, że nominalnie ceny podskoczą o kilka - kilkanaście procent wcale nie oznacza, że nieruchomości realnie podrożeją - to złotówka straci na wartości kolejny raz.

Inna sprawa, że w powietrzu wisi gęsta atmosfera dookoła dolara i euro, a to może być dużo mniej przyjemna sprawa dla portfeli tych osób które zarabiają głównie w obcej walucie - mimo, że wypłatę mają w złotówkach.
Jak oberwie się dolarowi i euro to korporacje szybko zweryfikują te zmiany i może się okazać, że ludzie stracą płynność.
simonsoft8 odpowiada po_co
popyt and kredyt. domanska and grabowska
itso_zmamic_wyobraznie odpowiada po_co
no tak alarmuje cie ubóstwo w hiszpani
po_co odpowiada itso_zmamic_wyobraznie
Tak, a jeszcze bardziej w Portugalii z uwagi, że w tym drugim kraju wśród 20% najgorzej zarabiających, aż 90% osób jest uważanych za osoby żyjące na granicy ubóstwa lub takie które żyją w ubóstwie.

Takie dane bardzo mnie interesują bo to zjawisko w sposób kroczący zbliża się do środkowej Europy.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki