REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

RPD: Pieniądze patostreamerów to szlam internetu. Trzeba ich odciąć

2019-10-01 18:19
publikacja
2019-10-01 18:19

Trzeba jak najszybciej zmienić prawo, by odciąć od pieniędzy ludzi propagujących niebezpieczne treści w internecie – powiedział we wtorek rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak. Jego zdaniem pieniądze zarabiane na cyberprzemocy, patostreamie i pornografii to szlam internetu.

RPD: Pieniądze patostreamerów to szlam internetu. Trzeba ich odciąć
RPD: Pieniądze patostreamerów to szlam internetu. Trzeba ich odciąć
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

We wtorek rzecznik praw dziecka wraz z m.in. ministrem cyfryzacji Markiem Zagórskim i z przedstawicielami mediów podpisali "Deklarację współpracy na rzecz bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w internecie".

Deklaracja ta zobowiązuje do podjęcia działań, które zagwarantują ochronę dzieci i młodzieży przed szkodliwymi treściami przez tworzenie i sprawne wprowadzanie w życie odpowiednich przepisów eliminujących możliwości czerpania korzyści finansowych z cyberprzemocy. Ma ona także usprawnić wymianę informacji między dostawcami treści i usług internetowych tak, by jak najszybciej docierały do odpowiednich instytucji sygnały o nowych zagrożeniach. W ramach deklaracji organizowane będą również kampanie społeczne i edukacyjne w celu wypromowania wartościowych treści i możliwości internetu.

Mikołaj Pawlak zaapelował we wtorek, by jak najszybciej działać i zmienić prawo na takie, które pozwoli odciąć od pieniędzy osoby propagujące w internecie niebezpieczne treści. Jego zdaniem pieniądze zarabiane na cyberprzemocy, patostreamie i pornografii to "szlam internetu". "Dzieci nie mogą czekać na ochronę, a za kilka lat może być już za późno" – przekonywał. Dodał, że deklaracja na rzecz bezpieczeństwa dzieci w internecie to "pierwszy krok w kierunku ochrony dzieci i bardzo ważne zobowiązanie".

RPD zwrócił też uwagę na "konieczność pilnego wprowadzenia przepisów, które pomogą rozbić przemysł cyberprzemocy, uderzając w podstawy tej szkodliwej działalności – w finanse". "Niech praca nad prawem, które sprosta tym wyzwaniom, będzie naszym wspólnym zadaniem, podjętym dla dobra młodych Polaków" – wskazywał.

Wakacje na giełdzie

W kontekście form cyberprzemocy rzecznik wskazał na patostreaming. Polega on na transmitowaniu, przeważnie na żywo, szkodliwych społecznie zachowań z pogranicza patologii (stąd nazwa). Czasem są to wręcz treści ocierające się o przestępstwa. Chodzi np. o libacje, obrażanie i poniżanie innych, bijatyki czy namawianie dzieci do zachowań seksualnych. Najpopularniejsze kanały z patostreamami są dla twórców bardzo dochodowe, a z badań wynika, że wiele wpłat pochodzi od dzieci.

Wśród innych form cyberprzemocy są m.in. publikowanie ośmieszających filmików i zdjęć, rozsyłanie gróźb i fałszywych informacji, poniżające wykluczanie z grup i forów w serwisach społecznościowych. "Statystyki alarmują, że cyberprzemocy doznaje nawet do 50 proc. młodych ludzi. Zmasowanych ataków w sieci doświadczył już co piąty nastolatek" – podkreślono w komunikacie RPD. (PAP)

Autor: Dorota Stelmaszczyk

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
heimir
Pytanie, dlaczego zatem ogranicza się wolność dorosłych. Skoro dużo zarabiają, to raczej nie z pieniędzy niepracujących nieletnich. Rozumiem ochronę dzieci, ale tutaj pretensje trzeba mieć do serwisów typu YouTube, gdzie wystarczy wpisać ze się jest pełnoletnim, zero weryfikacji.
specjalnie_zarejestrowany2
Kiedy 2 mld z podatków idą na patostream w tvpis
uczen_manueli_g
Dobrze ,że są ludzie , którzy zdają sobie sprawę jaki rynsztok trafia do najmłodszych.
33karol33
Mam nadzieję, że fo nie będzie dotyczyło patostreamera z Saskiej Kępy - Michała Pola, naszego pączusia

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki