REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Public relations na bank!

2011-07-10 06:00
publikacja
2011-07-10 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
W promocji usług finansowych główną rolę odgrywa reputacja. Polak nie jest naiwny i nie odda swoich ciężko zarobionych pieniędzy komuś, do kogo nie ma za grosz zaufania. To dlatego działania z zakresu public relations przynoszą bankom tak wymierne korzyści.

Wartości podstawą zaufania


Podstawą zaufania do banku jako instytucji finansowej są wartości, jakimi kieruje się w swojej działalności, oraz odpowiedzialność w wymiarze społecznym. Manifestację tych pierwszych często możemy znaleźć w promocyjnych sloganach, które mają za zadanie budować skojarzenia z konkretną marką. Po usłyszeniu hasła „wyższa kultura bakowości” zapewne większości z nas w głowie pojawi się obraz logo Alior Banku, „inwestujemy w relacje” Banku BPH itd.

Wartości jakimi kieruje się konkretna instytucja finansowa wyraża także logotyp, a konkretnie kolory w nim zastosowane. I tak przykładowo stonowane ciemne barwy w logotypie Noble Banku informują o jego prestiżu i powadze, jaskrawe i żywe np. w logotypie ING Banku Śląskiego mają za zadanie symbolizować dynamizm, aktywność, otwartość i nowoczesność.

Jak trwoga to do… celebryty

W ostatnim czasie możemy oglądać rosnącą rywalizację banków w wyścigu wynajmowania celebrytów do firmowania swoich produktów. Instytucje finansowe kierują się w tym wypadku myśleniem, że znana twarz to dobry wabik na klienta. W psychologii tego typu zjawisko nazywane jest transferem emocji, zarówno pozytywnych (sympatii), jak i negatywnych (antypatii). Znane są przykłady odpowiedniego dobrania celebryty do promowanej marki, jak w przypadku Marka Kondrata przez ING Bank czy Justynę Kowalczyk przez Polbank, a w ostatnim czasie Szymona Majewskiego przez PKO BP. Możemy jednak przytoczyć także przykłady tego, gdy wybrany celebryta, niepasujący do promowanej instytucji, powoduje w klientach uczucie irytacji. Według badań OMG Metrics przykładem może być tu zatrudnienie Katarzyny Figury przez Eurobank, czy Leo Beenhakkera przez BZ WBK.

E-reputacja


Rozwój internetu wymusił w pewnym sensie na instytucjach finansowych wejście na nowy poziom komunikacji z otoczeniem. Coraz więcej polskich banków wykorzystuje portale społecznościowe, w tym głównie Facebooka, do kontaktów z klientami. Według zestawienia opracowanego za pomocą systemu Napoleon do zarządzania i analizy stron na Facebooku najwięcej fanów ma Bank Zachodni WBK. ING Bank Śląski zajmuje drugie miejsce, a pierwszą trójkę zamyka mBank. Popularność stron tych instytucji wynika głównie z tego, że nie wykorzystują one Facebooka jako tuby reklamowej, ale jako narzędzia pozwalającego traktować swoich klientów jak partnerów do rozmowy, mogących swobodnie wyrażać swoje opinie.

Czy warto refinansować
kredyt hipoteczny?
Opinie o banku budują przecież jego wizerunek i reputację, a internet stwarza nieograniczone pole ich wyrażania. Nic więc dziwnego, że banki korzystają z narzędzi pozwalających na względną kontrolę wpisów użytkowników Internetu na ich temat. Dobrym przykładem jest tu mBank, który według badania przeprowadzonego przez Emotrack.pl prowadzi w rankingu najgorszych banków pod względem opinii w Internecie, a mimo wszystko, znajduje się w pierwszej trójce wśród instytucji bankowych, które najlepiej prowadzą swoje strony na Facebooku. Badanie pokazało też, o których bankach internauci rozmawiają najczęściej. Są to w kolejności mBank, PKO BP, BZ WBK i ING Bank Śląski.

Instytucje bankowe to prawdopodobnie jedne z pierwszych organizacji, które zauważyły jak wymierne korzyści potrafią dać konsekwentnie prowadzone działania public relations. Reklama, mimo swej skuteczności w aspekcie budowania rozpoznawalności marki, nie jest skutecznym narzędziem budowania wiarygodności. Nawet najbardziej znany i sympatyczny celebryta, czy korzystna promocja, nie będą w stanie przekonać klienta do przekazania swoich oszczędności instytucji, do której nie będzie miał za grosz zaufania. W tym wypadku kluczem do sukcesu jest reputacja.

Dorota Sobel - Adamska, Skarbnik PSPR Oddział Śląsk


Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Modivo upłynnia zapasy. Off-price przegoni CCC
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~szalbierz
Jak się nie wie, czym jest PR, to rzeczywiście można mieć wrażenie, że nie jest nikomu do szczęścia potrzebny.
~justus
PR nie potrzebny jest ludziom uczciwym. Tylko złodzieje i krętacze muszą przekonywać ludzi ze czarne jest białe. "Niech mowa wasza będzie prosta - tak -tak, nie-nie. A wszystko co ponad od diabła pochodzi" Trzeba być uczciwym i żadne celebryty i PR nie będą potrzebne.
Ale w czasach rządów banksterów ta podstawowa prawda
PR nie potrzebny jest ludziom uczciwym. Tylko złodzieje i krętacze muszą przekonywać ludzi ze czarne jest białe. "Niech mowa wasza będzie prosta - tak -tak, nie-nie. A wszystko co ponad od diabła pochodzi" Trzeba być uczciwym i żadne celebryty i PR nie będą potrzebne.
Ale w czasach rządów banksterów ta podstawowa prawda nie jest popularna. Lepiej ludzi mamić przy pomocy różnych magów -Majewski, Wojewódzki i inne diabły, zamiast rzetelnie i uczciwie prowadzić interesy. Pora umierać.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki