Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do sądu wnioski o tymczasowy areszt wszystkich czterech osób, którym postawiła zarzuty korupcyjne w śledztwie dotyczącym postępowań przetargowych prowadzonych przez PGE Dystrybucja SA.


Jak poinformowała PAP w czwartek rano rzecznik Sądu Rejonowego w Białymstoku sędzia Beata Wołosik, w środę późnym wieczorem wpłynęły cztery wnioski aresztowe złożone przez prokuraturę regionalną. Powinny być rozpoznane do południa.
Jak wynika z informacji PAP ze źródeł w prokuraturze, śledczy wnioskują o trzymiesięczne areszty; ich główny argument to obawa matactwa.
W środę przez cały dzień trwały czynności z podejrzanymi, którym postawione zostały zarzuty korupcyjne.
"Chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych przez osobę pełniącą funkcje kierownicze w PGE Dystrybucja SA, w zamian za nadużycie udzielonych jej uprawnień, w związku z publicznymi przetargami w zakresie budowy i modernizacji sieci i urządzeń elektroenergetycznych, poprzez ujawnienie informacji istotnych z punktu widzenia prowadzonych postępowań przetargowych" - podała w komunikacie prokuratura, która nie udziela też bardziej szczegółowych informacji o śledztwie.

Śledczy poinformowali też, że w sprawie wydano postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i przeszukaniu w mieszkaniach zajmowanych przez jednego z posłów oraz jego córkę. "Jednakże z uwagi na dobrowolne wydanie żądanych rzeczy, odstąpiono od dokonania czynności przeszukań" - wynika z komunikatu prokuratury.
Według informacji medialnych chodziło o ostrołęckiego posła PiS Arkadiusza Czartoryskiego.
"Uprzejmie informuję, że CBA nie dokonało przeszukania mojego domu. Nie posiadam też mieszkania" - napisał Czartoryski w wydanym oświadczeniu. "Informuję, że nie dokonano u mnie w domu przeszukania, nie dokonano przeszukania w mieszkaniu w Warszawie, nie posiadam mieszkania w Warszawie. Moja córka nie posiada mieszkania w Warszawie, nie wynajmuje w żadnej formie mieszkania w Warszawie i nie korzysta z żadnego mieszkania w Warszawie. Pragnę dodać, że nie dokonano również żadnego przeszukania w mieszkaniu mojej córki w Ostrołęce" - napisał Czartoryski.
W miniony wtorek CBA, które na wniosek prokuratury dokonało zatrzymań osób podejrzanych, informowało, że jednocześnie w kilkudziesięciu miejscach na terenie kraju prowadzono przeszukania m.in. w siedzibach spółek grupy kapitałowej PGE Dystrybucja SA, a sprawa ma związek m.in. z przyjmowaniem i wręczaniem łapówek za ujawnianie informacji istotnych z punktu widzenia prowadzonych przez tę spółkę postępowań przetargowych.
autor: Robert Fiłończuk




























































