REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przepychanki w Argentynie. Na włosku wiszą reformy nowego prezydenta

2024-02-01 02:32, akt.2024-02-01 08:26
publikacja
2024-02-01 02:32
aktualizacja
2024-02-01 08:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Argentyńska Izba Deputowanych rozpoczęła w środę obrady poświęcone projektowi szeroko zakrojonych reform nowego prezydenta Javiera Milei. Przed budynkiem Kongresu zgromadzili się przeciwnicy planu, doszło do przepychanek z policją – podały miejscowe media.

Przepychanki w Argentynie. Na włosku wiszą reformy nowego prezydenta
Przepychanki w Argentynie. Na włosku wiszą reformy nowego prezydenta
fot. AGUSTIN MARCARIAN / /  Reuters / Forum

Zaprzysiężony w grudniu libertariański prezydent Argentyny wycofuje się tymczasem z kolejnych zapisów olbrzymiego pakietu reform, by przełamać opór polityczny w Kongresie. W środę podczas obrad rząd zrezygnował m.in. z artykułów przewidujących wyższe kary dla organizatorów manifestacji.

Przed budynkiem Kongresu w Buenos Aires zgromadzili się przeciwnicy zmian postulowanych przez prezydenta, w tym organizacje praw człowieka, studenci, członkowie związków zawodowych i lewicowych partii politycznych – podała agencja prasowa Telam.

Według dziennika „Pagina 12” po południu sytuacja przed siedzibą Kongresu stała się „maksymalnie napięta”. Doszło do przepychanek z siłami porządkowymi, które próbowały wypchnąć manifestantów blokujących pobliskie ulice. Manifestanci skarżyli się, że używano przeciwko nim gazu pieprzowego. Zatrzymano co najmniej jedną osobę, 30-letniego Chilijczyka.

Javier Milei chce zlikwidować bank centralny i wprowadzić dolara. To ostatnia nadzieja Argentyny?

Argentyńczycy otrzymali rzadką okazję gruntownej zmiany ustroju gospodarczego. . Postawili na Javiera Millei, zwolennika austriackiej szkoły ekonomii, „Austriacy” opowiadają się za wolnym rynkiem, minimalną ingerencją państwa (czytaj: polityków i urzędników) w gospodarkę, a źródeł współczesnych kryzysów gospodarczych na ogół upatrują w działalności banków centralnych.

Milei, który określa się mianem „anarchokapitalisty”, dąży do rozmontowania budowanego przez dziesięciolecia państwa dobrobytu i przejścia na model ultraliberalny. Twierdzi, że jest to konieczne, by wyciągnąć gospodarkę z głębokiego kryzysu i powstrzymać szalejącą inflację, która w 2023 roku przekroczyła 200 proc.

Wakacje na giełdzie

Milei zapowiedział między innymi cięcia świadczeń socjalnych oraz dopłat do transportu i energii, a jednocześnie zaostrzenie kar dla uczestników ulicznych protestów. Gwałtownie obniżył oficjalny kurs peso względem dolara, co przełożyło się na skokowy wzrost cen w sklepach i na stacjach benzynowych. Deklaruje też zamiar prywatyzacji państwowych spółek.

Plany prezydenta napotykają jednak poważny opór, zarówno na scenie politycznej, jak i na ulicach. We wtorek sądowa Izba Pracy orzekła, że część wprowadzonego przez Mileia dekretu, ułatwiająca m.in. zwolnienia pracowników, jest niezgodna z konstytucją. Wcześniej największa centrala związkowa kraju CGT zorganizowała 12-godzinny ogólnokrajowy strajk i marsz protestu przeciwko reformom.

anb/ jm/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
nabragim
To jest doskonały fragment "(Milei) dąży do rozmontowania budowanego przez dziesięciolecia państwa dobrobytu". Jak autor artykułu może tak nazwać kraj z ponad 200% inflacją, dochodem per capita na poziomie połowy polskiego?
nerwiczny
On tak określa politykę ekonomiczną, tj. państwo dobrobytu = państwo opiekuńcze/socjalne.

Ultra-liberalizm w wydaniu argentyńskim to pewnie max. 40h tydzień pracy i rachunki za prąd/wodę wyższe niż 30zł/miesiąc :)
karbinadel
Komuna jest tam mocno zakorzeniona, nic dziwnego że stawia opór

Powiązane: Argentyna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki