Pandemia koronawirusa zatrzymuje w domach kolejnych pracowników. Provident od poniedziałku (16 marca br.) zawiesił wizyty domowe doradców. Pożyczkobiorcy, którzy płacili raty w gotówce, będą musieli uregulować swoje zobowiązania przelewem na konto bankowe.
– Podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu spotkań z klientami. Zaleciliśmy naszym doradcom, by tak jak większość Polaków w tym szczególnym czasie, zostali w domu - mówi Tomasz Skiba, dyrektor ds. sprzedaży i członek zarządu w Provident Polska.
Doradcy firmy Provident od poniedziałku (16 marca br.) nie odwiedzają swoich klientów. Pożyczkobiorcy, którzy opłacali raty podczas wizyty pracownika, mogą uregulować zobowiązanie przelewem na konto bankowe.
W trosce o bezpieczeństwo i zdrowie doradców, zarząd Provident Polska zdecydował w niedzielę o wstrzymaniu ich wizyt w domach klientów. Pożyczkobiorcom już od kilku dni proponowana jest spłata zobowiązań na konto bankowe. Więcej informacji tutaj: https://t.co/krKTftjtmq
— Provident Polska (@Provident_PL) March 16, 2020
W normalnych warunkach oznacza to niższe wynagrodzenie dla pracowników, którzy otrzymują prowizję za osobisty odbiór pieniędzy. W obecnej sytuacji doradcy nie otrzymają niższych pensji, przeczytamy w komunikacie firmy Provident.
Wiele przedsiębiorstw stara się przejść na system pracy zdalnej lub zmniejszyć ryzyko zarażenia się koronawirusem. PGE zamknęła Biura Obsługi Klienta do odwołania. Jastrzębka Spółka Węglowa przy wejściu do zakładu pracy zamierza postawić namiot oraz mierzyć temperaturę pracownikom wykazującym objawy chorobowe.

Koronawirus zakaża korporacje [Tylko u nas]
Z jednej strony – żele antybakteryjne w kuchni i konieczność zabierania laptopów do domów, z drugiej – kwarantanna skrócona do 5 dni i możliwość pracy zdalnej… tylko dla starszych stażem pracowników. Dotarliśmy do zaleceń przygotowanych przez korporacje z siedzibami w Polsce.
DF






























































